Tylko u nas
W ciągu trwających w ostatnich miesiącach nagonek na Polskę (a to zagrożony Trybunał Konstytucyjny, a to zagrożone sądy, a to szerzący się antysemityzm, a to zagrożone prawa kobiet), czołową rolę wśród oskarżycieli Polski odgrywają politycy holenderscy. Do rangi symbolu urasta fakt, że najbardziej zaciekłym obrońcą rzekomo zagrożonego polskiego Trybunału Konstytucyjnego jest komisarz Timmermans, który pochodzi z kraju w którym ciało takie nie istnieje.Warto przyjrzeć się Holendrom, bo są oni arcymistrzami obłudy i kreacji historycznej propagandy, która nie tylko zmienia historię, ale wręcz z tej zreinterpretowanej na swoją korzyść historii, pozwala jeszcze wyciągać wielkie korzyści, w tym także materialne.Dzisiejszego uważnego obserwatora specjalnie to nie może dziwić. Mówimy przecież o narodzie, który jako pierwszy zalegalizował eutanazję. Za wspaniałymi frazesami o „godności człowieka”, kryła się przecież rzeczywista intencja ograniczenia nadmiernych wydatków na fundusze emerytalne o