Terlikowski: Panie Boni, panie Tusk chcecie walczyć z „mową nienawiści”? Zajmijcie się Niesiołowskim!
Stefan Niesiołowski nie od dzisiaj słynie z tego, że słowa nie mają dla niego znaczenia. Ale ostatnio przechodzi już sam siebie. Dziś zaatakował dwóch dziennikarzy dawnego „Uważam Rze”: Pawła Lisickiego i Cezarego Gmyza. - Dla mnie pan Gmyz, Wróblewski, cała ta ferajna nie istnieje. Słusznie ich wyrzucono z "Rzeczpospolitej". Lisicki może zrobić karierę w przemyśle pornograficznym pisząc znakomite pornograficzne opowiadania do "Faktu". Wróżę mu dużą przyszłość w tej branży. A Gmyz? Mało mnie obchodzi pan Gmyz. Proponuję sprzątanie miasta. Zdaje się, w niektórych dzielnicach trochę śmieci zalega - mówił Niesiołowski w Superstacji.