Gmyz dla Fronda.pl: Każdy, kto teraz przyjdzie do „Uważam Rze”, będzie uznany za człowieka pozbawionego honoru
Czy zaskoczyła ciebie decyzja, że Paweł Lisicki stracił stanowisko redaktora naczelnego „Uważam Rze”, a Jan Piński został na nie powołany?
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230383
Czy zaskoczyła ciebie decyzja, że Paweł Lisicki stracił stanowisko redaktora naczelnego „Uważam Rze”, a Jan Piński został na nie powołany?
Listę kobiet, które naprawdę są za życiem opublikowało w swoim magazynie „The American Feminist” stowarzyszenie Feminists for Life. Jego członkinie postanowiły uhonorować grupę kobiet, które – w odróżnieniu od medialnych popautorytetów - są prawdziwymi bohaterkami.
W czasie, gdy redaktorem naczelnym "Rzeczpospoliutej" był Paweł Lisicki (pierwszy i ostatni na tym stanowisku redaktor od czasów Dariusza Fikusa, za kadencji którego sprzedaż i dochody gazety rosły) spółka Mecom wielokrotnie występowała z propozycją odkupienia od skarbu państwa pozostających w ręku ministra 49 proc. udziałów. Rząd PO zablokował te transakcję, zawartą w ostatnich tygodniach rządów PiS. A następnie konsekwentnie odmawiał sprzedaży mniejszościowego pakietu brytyjskiej firmie. Wykorzystywał też ów mniejszościowy pakiet do blokowania wszelkich poczynań Mecomu, paraliżowania rozwoju spółki, prowadził nieustanną obstrukcję, domagając się zastąpienia redaktora naczelnego kimś wskazanym przez władzę. Te fakty, zasadnicze do zrozumienia, co stało się z "Rzeczpospolitą" i "Uważam Rze" są pomijane w licznych ostatnio artykułach na temat p. Grzegorza Hajdarowicza (np. w tygodniku "Polityka"), gdzie sugeruje się, że wszedł on w posiadanie spólki "Presspublika" bo nie bylo innych chę
Uchwała jest odpowiedzią na pytanie prawne Sądu Okręgowego w Warszawie. Ma znaczenie precedensowe. Problem był już wcześniej dostrzegany, ale po raz pierwszy zajął się nim Sąd Najwyższy. Chodziło o to, jak interpretować art. 691 par. 1 kodeksu cywilnego (k.c.), który mówi o tzw. dziedziczeniu prawa najmu mieszkania. W praktyce problem dotyczy głównie najemców mieszkań komunalnych, ale także mieszkań należących do prywatnych właścicieli.
- Zadanie wykonane – można teraz spokojnie zameldować Grzegorz Hajdarowicz. Jego ostatnia decyzja właśnie zniszczyła ostatni niezależny tygodnik po mainstreamowej scenie debaty politycznej. I wcale nie chodzi o to, że teraz nagle zmieni on radykalnie kierunek. Jan Piński nie jest człowiekiem lewicy, a raczej bliższy jest Januszowi Korwin Milkke. Dla czytelników nie będzie miało to najmniejszego znaczenia. Oni odpłynął od tygodnika, tak jak odeszli od niego w jednym geście protestu niemal wszyscy dziennikarze. Z tygodnia na tydzień „Uważam Rze” będzie traciło nakład, tak zresztą jak i inne produkty medialne Hajdarowicza.
„My, twórcy i autorzy tygodnika „Uważam Rze”, po odwołaniu redaktora, Pawła Lisickiego, nie widzimy dalszych możliwości współpracy z tym pismem. Nie bierzemy odpowiedzialności za cokolwiek, co pojawiać się będzie pod jego szyldem. Dziękujemy naszym czytelnikom za zainteresowanie i liczymy, że będziemy mogli spotkać się znowu już pod innym tytułem” - napisali w specjalnym oświadczeniu. Podpisani są pod nim:
Maciej Stuhr o stosunku do Kościoła:
Jak podał serwis wPolityce.pl, powodem odwołania Lisickiego miał być wywiad, którego udzielił temu serwisowi po sprawie tekstu Cezarego Gmyza o trotylu we wraku Tupolewa. Lisicki skrytykował w nim Grzegorza Hajdarowicza, właściciela Presspubliki.
Major: Doda na premiera! Czyli manifestacja przeciw GMO. Fotoreportaż
Fronda.pl: Jak ocenia Pan pomysł nakręcenia filmu o tragedii smoleńskiej?
Na frondowy przegląd prasy zaprasza Tomasz P. Terlikowski
Sprawozdanie Seremeta za 2011 r. przyjęte przez premiera, czyli w prokuraturze wszystko "gra"
Jeszcze rok, dwa lata temu, milowym krokiem dla środowisk narodowych było dotarcie ze swoim przekazem do prawicowych mediów. Czasopisma i portale internetowe: od Frondy i wPolityce.pl - poprzez „Gazetę Polską”, ekipę Jana Pospieszalskiego – po „Rzeczpospolitą” zaczęły traktować narodowców jako pełnoprawnych uczestników debaty publicznej i uważnie obserwować oddolnie organizujący się ruch społeczny. Małemu, ale potrafiącemu zorganizować największe manifestacje w III RP. Do rewolucji narodowej droga daleka, ale sam fakt bycia dostrzeżonym przez prawicowy salon był znaczącym postępem.
Amerykański serial „Dwóch i pół”, ponoć jeden z najbardziej libertyńskich, zepsutych moralnie i hedonistycznych seriali w amerykańskiej telewizji, ma spore problemy. Najpierw z produkcji wyleciał znany z narkotycznych i seksualnych Charlie Sheen, który swego czasu za jeden odcinek inkasował 1,2 mln dolarów. Aktor naraził się producentom, kiedy publicznie nazwał jednego z twórców serialu „gównianym dupkiem” i zażądał podwyżki do 3 mln dolarów za odcinek.
Marta Brzezińska: Szwedzi, bo bezpłciowych przedszkolach proponują coś w rodzaju bezpłciowych zabawek, czyli takich, które nie są skierowane do konkretnej płci. Jaki to będzie miało długofalowy efekt? Jak odbije się na dzieciach?