Redakcja Fronda.pl

Autor

Redakcja Fronda.pl

Redakcja

Migrated legacy fallback author.

Artykułów: 230383

SLD chce zdelegalizować ONR i Młodzież Wszechpolską, teraz obawia się, że sama może zostać zdelegalizowana. Akcja internautów przynosi sensacyjne wyniki

Wiadomości

SLD chce zdelegalizować ONR i Młodzież Wszechpolską, teraz obawia się, że sama może zostać zdelegalizowana. Akcja internautów przynosi sensacyjne wyniki

Akcja przeciwko partii Leszka Millera ruszyła na portalach społecznościowych po tym, jak działacze SLD zapowiedzieli, że będą domagać się delegalizacji organizacji odwołujących się do tradycji dawnej endecji: Młodzieży Wszechpolskiej i ONR. Reakcja internautów była natychmiastowa. Na portalu społecznościowym Facebooka zorganizowali akcję „Zdelegalizować SLD". Na chwilę obecną jest już ponad 14 tys. osób za zdelegalizowaniem Sojuszu. - Nie może być miejsca na scenie politycznej dla ugrupowania, którego liderzy historycznie, politycznie, jak i swoją retoryką nawiązują do zbrodniczego totalitaryzmu komunistycznego – mówił „Rz" jeden ze współorganizatorów akcji.

Terlikowski: Aborcyjna propaganda, czyli zabić zamiast leczyć

Rodzina

Terlikowski: Aborcyjna propaganda, czyli zabić zamiast leczyć

Proaborcyjni dziennikarze (także z Polski) czy politycy już nie mają wątpliwości, że powodem śmierci jest to, że lekarze „odmówili kobiecie aborcji”, bo znajdują się w „katolickim kraju”, a dziecko usunęli z jej organizmu dopiero po jego śmierci (gdy przestało mu bić serce). Kilka dni później kobieta zmarła. I oczywiście winne jest „restrykcyjne prawo”, a nie przypadek czy – tego też nie można wykluczyć – błąd lekarzy. Nie mamy wiedzy o tym przypadku, nie mamy informacji jakimi kryteriami i danymi posługiwali się lekarze. Wiemy tylko tyle, ile mówi mąż kobiety i politycy lewicy. A to zdecydowanie za mało, czego doskonałym przykładem jest ostatni wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w polskiej sprawie, w której też oskarżono lekarzy, że powodem śmierci kobiety był brak aborcji. I nawet proaborcyjni zazwyczaj sędziowie trybunału musieli przyznać, że brak na to dowodów. Podobnie może być i w tym przypadku.

Nie chcesz aborcji? Pewnie Cię nie zgwałcili! Czyli o tym, jak prawo do aborcji stygmatyzuje wybór życia

Rodzina

Nie chcesz aborcji? Pewnie Cię nie zgwałcili! Czyli o tym, jak prawo do aborcji stygmatyzuje wybór życia

„Miałam siedemnaście lat, gdy zostałam odurzona i zgwałcona” - wspomina Deana Schroeder. „Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży moja rodzina, doradcy i lekarze przejęli kontrolę. Chcieli dobrze, chcieli mi pomóc. I choć nie ma literalnie żadnych badań, które pokazywały by korzyści z aborcji, oni mieli całkowite zaufanie do społecznych mitów o tym, że aborcja jest najlepszym wyborem, jedynym wyborem, w przypadku, przemocy seksualnej. Nawet wielu obrońców zycia akceptuje aborcję w przypadku gwałtu” - uzupełnia. I zadaje mocne pytanie: „Czy jednak na pewno jest to najlepszy wybór?”. „Nie w moim przypadku” - odpowiada z przekonaniem. „To tylko dodało o wiele więcej warstw urazów, zwątpienia, żalu, i poczucia winy. Negatywny wpływ trwał lata”.

"Ukrzyżuj żydka!", czyli pokłosie... J.T. Grossa

Wiadomości

"Ukrzyżuj żydka!", czyli pokłosie... J.T. Grossa

Żaden polski film od dawna nie wzbudził takich emocji, jak „Pokłosie” Pasikowskiego. I nie byłoby w tym właściwie nic złego, gdyby nie fakt, że emocje te podsycają jedynie bazujące na mitach i wyolbrzymionych faktach, stereotypy o polskim panantysemityzmie. Całe niebezpieczeństwo związane z „Pokłosiem” dodatkowo podsyca fakt, że film ten jest powszechnie chwalony w mediach głównego nurtu, a salonowi krytycy rozpisują się o nim z zachwytem. Jednocześnie, już sama krytyczna uwaga na temat obrazu Pasikowskiego nosi znamiona antysemityzmu, a co najmniej nieumiejętności przyjęcia gorzkiej prawdy o Polakach.

Rosja rozszerzyła definicję zdrady stanu

Wiadomości

Rosja rozszerzyła definicję zdrady stanu

Ustawę w październiku przyjęły obie izby parlamentu, a we wtorek została ona podpisana przez prezydenta Władimira Putina. Wcześniej mówił on, że przed zatwierdzeniem nowego prawa jeszcze raz je przeanalizuje. Ustawa redefiniuje zdradę stanu, włączając do tego pojęcia działania polegające na pomocy finansowej i technicznej tym, którzy chcą narazić na szwank bezpieczeństwo Rosji, jej "porządek konstytucyjny, suwerenność i integralność państwową i terytorialną".

Terlikowski: Zagrożeniem w Polsce nie jest faszyzm, ale  rewolucja obyczajowa

Wiadomości

Terlikowski: Zagrożeniem w Polsce nie jest faszyzm, ale rewolucja obyczajowa

Trzeba bowiem powiedzieć sobie zupełnie otwarcie, że to nie faszyzm (którego – poza marginalnymi grupkami idiotów – w Polsce nie ma), i nie nacjonalizm (który jest niezmiernie słaby, pozbawiony struktur, niekiedy bardzo niemądry, i zżerany przez liczne konflikty) jest zagrożeniem dla Polski. Nie jest nim także antysemityzm, którego należy się wstydzić, ale który w realnym politycznym znaczeniu występuje raczej na lewicy w postaci silnych resentymentów antyizraelskich. To nie on „podpala Polskę”, i nie on próbuje przeprowadzać tu skuteczną rewolucję. Młodzież Wszechpolska też może sobie, co najwyżej pokrzyczeć czy formułować niegłupie nawet postulaty polityczne, tyle że pozbawione szans na realizację, a w najlepszym razie pomaszerować (a i to bez pewności, że policja będzie ich chronić). Sukces Marszu (sukces zresztą gwarantowany przez uczestników, z których większość z ruchem narodowym nie miało i nie ma nic wspólnego) w niczym tego nie zmienia. I każdy kto ma oczy, kto zna choć trochę