Przekłamania w filmie Andrzeja Wajdy
Pierwszym źródłem hitlerowskiej propagandy były relacje niemieckich i włoskich korespondentów wojennych odpowiednio uświadamianych przez funkcjonariuszy hitlerowskiego aparatu propagandowego. Tak było już po 1 września pod Krojantami. Następnym elementem tego procesu był powstały w 1941 r. propagandowy film fabularny pt. „Kampfgeschwader Lützow”. Pojawia się tam scena, jak na niemiecką kolumnę zmotoryzowaną z czołgami przypuszcza atak oddział polskiej kawalerii. Dla średnio wyrobionego w sprawach militarnych widza scena ta „pachnie” dość ordynarną propagandą, oto polscy kawalerzyści szarżują pod górę(!) na rozwiniętą kolumnę z czołgami. Bez porządnego rozpoznania, bez wykorzystania artylerii przeciwpancernej, ot z fantazją atakują czołgi. Oczywiście żołnierze niemieccy mają doskonałą okazję do udowodnienia swojej wyższości i masakrują niemiłosiernie Polaków. A ci jeżdżą bez ładu to w jedną to w drugą stronę, ścieląc gęsto pole bitwy kolejnymi trupami. Dlaczego III Rzesza tak postanowił