Ponad 100 tysięcy Francuzów protestowało przeciwko legalizacji "małżeństw" homoseksualnych. To prawdziwe świadectwo wiary!
Ponad 100 tysięcy Francuzów protestowało przeciwko legalizacji "małżeństw" homoseksualnych. To prawdziwe świadectwo wiary!
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230383
Ponad 100 tysięcy Francuzów protestowało przeciwko legalizacji "małżeństw" homoseksualnych. To prawdziwe świadectwo wiary!
Związane z tym zmiany w konstytucji i prawodawstwie rząd tego niewielkiego kraju przedstawiono już w parlamencie. Obejmą one nauczanie religii w szkołach i finansowanie uznawanych przez państwo związków wyznaniowych, które będą odtąd traktowane jako równe.
Wczoraj zakończyła się w Watykanie sesja plenarna tej dykasterii. Była na niej mowa o wielkiej rocznicy protestantyzmu, która przypada w 2017 r., i o tym, jak Kościół katolicki powinien się włączyć w rocznicowe obchody. Zdaniem kard. Kocha trzeba pamiętać, że reformacja nie przyniosła zamierzonych rezultatów, ani nie doprowadziła do odnowy Kościoła. Wina jest po obu stronach. Przesądziły o tym zarówno względy teologiczne, jak i polityczne – podkreśla szef ekumenicznej dykasterii.
Różnica między oboma kandydatami była niewielka. Zwycięzca otrzymał 547 głosów, a pokonany jedynie o 17 mniej.Pawlak wszedł na mównicę i pogratulował swojemu Piechocińskiemu. - Kongres zdecydował. Dla mnie kierowanie stronnictwem to było siedem wspaniałych lat – stwierdził. A później dodał, że fundamentalnie nie zgadza się z wizją swojego następcy i zdecydował, że złoży dymisję ze stanowiska wicepremiera i ministra gospodarki.
Różnica jest chyba tylko taka, że Lis nie występuje w mundurze… A może warto wytoczyć Szczuce proces? Zapytałem o to w imieniu Frondy Artura Zawiszę. - Panna Kazimiera skompromitowała się sama. Osąd publiczności jest dla niej gorszy niż osąd sądowy. Pokazała swą wewnętrzną niemoc i zewnętrzne chamstwo. Niech żyje w przygnębieniu – powiedział mi Zawisza. Tyle, że to „życie w przygnębieniu” na razie pozostaje li tylko pobożnym życzeniem.
Po nagłówku można się było spodziewać, że po informacjach o odkrytym w tupolewie trotylu i konferencji PiS w tej sprawie, poparcie dla partii Jarosława Kaczyńskiego spada na łeb na szuję. Klikamy w tytuł „"Trotyl" odpalony - poparcie dla PiS spadło o...” i okazuje się, że według najnowszego sondażu Wirtualnej Polski zrealizowanego przez Homo Homini poparcie dla PiS spadło o… 1 proc. (słownie: jeden procent!). Oto wieszczona w tytule wielka porażka PiS po artykule Cezarego Gmyza w „Rzeczpospolitej”. Odkładając na bok fakt, że sondaż wykonało Homo Homini, to samo, które przewidywało (a raczej wywróżyło) wygraną Bronisława Komorowskiego w pierwszej turze wyborów, warto zapoznać się z całymi badaniami.
Manifestacja pod hasłem "Demokracja wygląda inaczej" zgromadziła w centrum Pragi, na Placu Wacława, około 20 tysięcy Czechów. Pochód, zorganizowany przez związkowców oraz inicjatywę obywatelską "Stop rządowi", do których przyłączyły się organizacje obywatelskie, liderzy lewicowej opozycji i uczestnicy aksamitnej rewolucji przeszedł trasą marszu studentów sprzed 23 lat, z Placu Wacława do Narodni Trzidy (Alei Narodowej). Niesiono transparenty z hasłami przeciwko "oszczędnościowemu programowi rządu". Na czele pochodu powiewały czerwone flagi.
W mieście ogłoszono trzeci dzień z rzędu alarm przeciwlotniczy. W pobliskiej Jaffie słychać było głośną eksplozję - podała agencja DPA, powołując się na naocznych świadków.
Hajdarowicz bowiem jasno i wyraźnie pokazuje, co można zrobić z dziennikarzami, redaktorami naczelnymi i całymi – nawet najbardziej zasłużonymi i wpisanymi w polską rzeczywistość – tytułami, jeśli te zdecydują się na przeciwstawienie się władzy, opublikują informacje niewygodne dla realnie kierujących państwem. Ich zniszczenie będzie straszne, i żadne straty wizerunkowe czy finansowe nie powstrzymają karzącego ramienia sprawiedliwości przed dopadnięciem niepokornych dziennikarzy i tytułów.
- Zwracam się do koleżanek i kolegów z Sojuszu: nie damy się zagłuszyć, nie damy się przykryć, będziemy organizowali różnego rodzaju przedsięwzięcia o tym charakterze, które wcale nie oznaczają, że tracimy swoją różnorodność, że powstanie jakaś jedna partia z tego, czy jedne listy wyborcze. Nie! Będziemy szli razem, ale osobno, obok siebie - mówił Janusz Palikot podczas spotkania z liderem SLD, które nastąpiło po Marszu Niepodległości.
- Gdy dziś słyszymy, że ktoś chce polować (...) na homoseksualistów, na Żydów, na nie-Polaków albo (...) mówi, że kobieta zgwałcona ma obowiązek rodzenia dzieci i że do więzienie trafią ci, którzy nie wierzą w zamach smoleński, to ja chcę powiedzieć, że PO jest po to, żeby te groźby nigdy nie stały się faktem - mówił premier Donald Tusk w czasie Rady Krajowej PO.
Brazylijski prokurator walczy ze wzmianką o Bogu na banknotach
Arcybiskup Sydney: kampania antykościelna to przesada. Walczymy z pedofilią
W warszawskim Zamku Ujazdowskim można właśnie oglądać nową wystawę Maurizio Cattelana, skandalisty, który rozgłos zdobył dzięki rzeźbie „Dziewiąta godzina”. Przedstawiała ona papieża Jana Pawła II przygniecionego meteorytem. Skandaliczny klimat podsycał fakt, że rzeźba została zniszczona przez jednego z posłów LPR. O ile w jakiś sposób można było doszukiwać się jakiegoś głębszego sensu w tamtym „dziełku” – papież przygnieciony problemami świata – o tyle nowa wystawa Cattelana to nic ponad prymitywną prowokację.