Wiadomości
Niedawno „Tygodnik Powszechny” wydrukował ciekawe badania, z których wynika, że o ile polskie elity polityczne są bardzo prosyjonistyczne, to Polacy raczej opowiadają się po stronie wrogów Izraela. Trudno rozstrzygnąć jaki jest tego powód. Z pewnością część zdecydowanych przeciwników Izraela nie zdaje sobie sprawy z tego, że terroryści będą usatysfakcjonowani dopiero wtedy gdy ten kraj zniknie z powierzchni ziemi. Przyznawali to niejednokrotnie liderzy państw wrogich naszej cywilizacji judeochrześcijańskiej, którą uosabia na Bliskim Wschodzi Izrael. Zwolennicy bezwarunkowej miłości do Palestyny zapominają również o tym ,że terroryści do perfekcji opanowali umiejętność medialnego manipulowania zblazowanymi mieszkańcami zachodu. Zatrudniają oni już w końcu swoich rzeczników prasowych i pijarowców, którzy korzystają z naiwności pożytecznych idiotów, jak Sowieci przed rokiem 1989. Inni wspierają Palestynę bowiem mogą bezkarnie dać upust swojemu antysemityzmowi, który przybrany w odzienie a