Terlikowski: Tajemnica śmierci
Trudno pisać o takiej śmierci. Na klawiaturę cisną się podejrzenia, wspomnienia, sugestie. Ale wobec śmierci, szczególnie takiej śmierci, której człowiek poddaje się z własnej ręki, trzeba przynajmniej przez jakiś czas zachować milczenie. I zwyczajnie się modlić; błagać Pana o miłosierdzie, o wybawienie; o to, by wyratował duszę, która zdecydowała się na krok, który nie tylko zakończył jej życie, ale też mógł zagrozić bardzo poważnie zbawieniu.