Terlikowski: Judeochrześcijaństwo i konserwatyzm - zdjęcie
04.09.11, 15:48

Terlikowski: Judeochrześcijaństwo i konserwatyzm

30

 

Ostro, momentami głupio, zaatakował nas profesor Adam Wielomski z portalu konserwatyzm.pl. Z nim w zasadzie polemika jest niemożliwa. I to nie dlatego, że czujemy się obrażeni, bo tak nie jest. Jesteśmy portalem poświęconym, tworzonym przez katolików, ale gdybyśmy byli żydowskim, to też bylibyśmy z tego dumni, i nie potrzebowalibyśmy śledztwa profesora, żeby o tym poinformować. Dlatego polemikę czy rozmowę z wielbiącym Jaruzelskiego czy Łukaszenkę profesorem ograniczę do dwóch zdań. Otóż – po pierwsze – po profanacji grobów żołnierzy rosyjskich też bym protestował. W naszej kulturze grobów się bowiem nie profanuje. I po drugie: tak, czekam - podobnie jak Łukasz Adamski, na przyjście Mesjasza. Powtórne!


Inaczej rzecz się ma z polemiką (a w zasadzie polemikami) profesora Jacka Bartyzela. One także są ostre, momentami ocierają się o formę paszkwilu, ale warto się nad nimi zatrzymać. Po pierwsze dlatego, że profesor zarzuca nam herezję, ale po drugie dlatego, że pozwala to lepiej wyjaśnić frondowe stanowisko. A może ostrożniej – pomaga to lepiej wyjaśnić moje stanowisko, bo w tej sprawie prezentuje opinie swoje, a nie całego środowiska, które w wielu kwestiach mówi różnymi głosami (widać to także w dwugłosie moim i Łukasza Adamskiego, ja bym się pod pewnymi jego sformułowaniami nie podpisał). Osobisty charakter tej odpowiedzi oznacza, że nie będę odnosił się do ogólnych zarzutów profesora, czy jego polemiki z Łukaszem Adamskim, a jedynie do tego, co wprost zarzuca On mnie.

 

Judeochrześcijaństwo i tradycja judeochrześcijańska

 

Głównym problemem jaki mam z tekstami profesora Bartyzela jest to, że wydaje się on nie rozumieć języka, jakim się posługuje. Jest oczywiste, że judeochrześcijaństwo nie istnieje. Może nie od czasów Soboru Jerozolimskiego (to akurat historyczny fałsz), ale gdzieś od IV wieku rzeczywiście nie ma wspólnot chrześcijańskich zachowujących tradycje żydowskie. Sam Sobór, wbrew temu, co napisał profesor nie wykluczył ich istnienia. Zwolnieni z zachowywania Prawa zostali nawróceni poganie, ale Żydzi nadal często je zachowywali. I tak aż do początków IV wieku. W II zaś, zdaniem części historyków, choćby Arthura Marmonsteina, uczestniczyli w pełni w życiu wspólnoty żydowskiej i posiadali akceptację części przedstawicieli rodzącego się judaizmu rabinicznego.


W sposób oczywisty termin tradycja judeochrześcijańska nie odnosi się jednak do tych wspólnot. Ale pewnej wspólnoty ideowej, przedteologicznej, którą łączy judaizm i chrześcijaństwo. Określić ją można odwołaniem się do tej samej matrycy antropologicznej pochodzącej z księgi Rodzaju. Jej istotą jest przekonanie, że to Bóg stworzył świat i nadał mu Prawo, któremu ów świat podlega, że człowiek stworzony jest na obraz i podobieństwo Boże, i wreszcie że źródłem zła na świecie jest grzech pierwszych rodziców (choć tu widać już wyraźne różnice teologiczne w rozumieniu tego terminu). Obie te religie przyjmują także, że wzorem wiary jest postawa Abrahama, czyli zaufanie, zawierzenie Bogu. I właśnie ta matryca stanowi fundament naszej cywilizacji, która jest judeochrześcijańska.


Takie postawienie sprawy nie oznacza rozmywania różnic. Judaizm i chrześcijaństwo różnią się. Inaczej interpretują wiele kluczowych tekstów, inaczej się rozwijały. Ten pierwszy jest bardziej religią prawa, to drugie raczej ontologii czy metafizyki. Ale wszystkie te różnice, wielowiekowa nienawiść (z obu stron, tego też nikt nie ukrywa) nie mogą przykryć nie tylko wspólnych korzeni, ale też wspomnianej matrycy antropologicznej, która sprawia, że ortodoksyjnie wierzący wyznawcy obu tych tradycji są na kontrze do dominującej obecnie postoświeceniowej cywilizacji, która za jedyne źródło Prawa uznaje naszą wolę, a Boga uznaje za stworzonego na obraz i podobieństwo Boże. Wśród twórców zaś tej wizji antropologicznej są oczywiście Żydzi (z pochodzenia), ale nie brak wśród nich także chrześcijan, także katolików (z pochodzenia). I jedni i drudzy tworząc oświeceniową ideologię odrzucili jednak własne tradycje religijne.

 

Co funduje konserwatyzm?

 

Drugi zarzut, który formułuje profesor Bartyzel nie jest już tylko kwestią nieporozumienia terminologicznego, ale pytaniem o to, co funduje konserwatyzm. I tu niewątpliwie się różnimy. Profesor uznaje, że fundamentem postawy konserwatywnej jest przyjęcie tradycjonalistycznej interpretacji katolicyzmu. Ja się z taką tezą nie zgadzam. Dla mnie (ale mam świadomość, że można takiego widzenia konserwatyzmu nie podzielać, tak z pozycji bardziej integralnych, jak i liberalnych) bycie konserwatystą to właśnie przyjęcie – w wersji zlaicyzowanej czy wprost religijnej – owej matrycy antropologicznej księgi Rodzaju, czyli antropologicznej tradycji judeochrześcijańskiej.


Konserwatysta to zatem, dla mnie ktoś, kto uznaje, że to nie człowiek tworzy moralność, ale że on ją ma jedynie odczytywać, uznaje, że jest coś wyższego niż on sam, dostrzega też w człowieczeństwie obraz i podobieństwo Boga (czyli coś, co jest źródłem heroizmu), a także skłonność do upadku. Takie myślenie oczywiście zazwyczaj związane jest z religijnością, ale wcale tak być nie musi. Są przecież ludzie myślący podobnie, którzy nie wiążą się z żadną religią, choć niewątpliwie bliska im jest tradycja judeochrześcijańska. Przykładem człowieka, który niewątpliwie myśli w ten sposób jest Bronisław Wildstein.


To, co napisałem jednoznacznie pokazuje, że nie uważam, iż konserwatystą może być tylko tradycyjnie wierzący katolik. Wierzę, i mam na to dowody empiryczne, że w sprawach najważniejszych mogą współpracować ze sobą Żydzi i chrześcijanie, a wśród chrześcijan – protestanci z katolikami i prawosławnymi. Nie wszyscy ze wszystkimi, ale ci, którym bliska jest wspomniana już matryca. Współpraca nie oznacza lekceważenia istniejących realnie różnic, ale zakłada, że są także kwestie, w których możemy i powinniśmy mówić jednym głosem, który dzięki temu zostanie wzmocniony. Tak jest choćby ze współpracą w walce o życie ewangelikalnych chrześcijan i katolików, a nawet części Żydów w Stanach Zjednoczonych.

 

Jakie cele?

 

To, co już napisałem jednoznacznie pokazuje, że cele jakie przed sobą, a poniekąd na ile mogę je stawiać przed portalem to również przed nim są bardziej ograniczone, niż katolicka kontrrewolucja. Nie bawi mnie rozpamiętywanie przeszłości, nie sądzę, by można było cofnąć czas i nie zamierzam się skupiać na powolnym umieraniu. Nie jestem zachwycony obecną wizją liberalnej demokracji, ale nie zmienia to faktu, że jest ona ustrojem, w którym żyjemy, i nic nie wskazuje na to, by się to miało zmienić. Zamiast więc budować piękne teorie dotyczące wymarzonego ustroju dla prawdziwego konserwatysty, wolę zająć się walką o to, o co walczyć można. A jest to prawo do życia dla każdego, wolności sumienia, a także obrona małżeństwa i rodziny. I jest mi w gruncie rzeczy obojętne, czy cele owe zrealizowane zostaną w państwie demokratycznym czy w monarchii.


W walce o życie i rodzinę uznaję też potrzebę szukania sprzymierzeńców jak najszerzej. Są nimi zatem zarówno neokonserwatyści (do których w pewnych kwestiach jest mi blisko), jak i komunitarianie, jeśli tylko chcą walczyć o te same sprawy. Oświecenie też nie jest dla mnie tylko jednym wrogim obozem. Inaczej oceniam amerykańskie, inaczej francuskie, a jeszcze inaczej niemieckie. I nie chodzi o to, że któreś z nich jest mi szczególnie bliskie, ale o to, że w pewnych kwestiach można posługując się ich argumentami walczyć o rzeczy, które są mi bliskie. Wydaje mi się to bardziej owocne, niż wskrzeszanie nieżyjących już, choć niewątpliwie pięknych, doktryn sprzed wieków.

 

Wybranie Boże jest wieczne!

 

I na koniec jeszcze słów kilka o wybraństwie. Prof. Bartyzel jasno stwierdza, że „Kościół jest Nowym Izraelem, do którego przeszło wszystko, co dobre i prawe ze Starego Izraela, a co nie przeszło, jest uschniętym figowcem. Dopiero w czasach ostatecznych możemy spodziewać się masowych nawróceń krnąbrnych potomków plemienia, którego znakomita większość sprzeniewierzyła się swojemu wybraństwu”. I nie polemizując ze stwierdzeniem, że Kościół jest nowym Izraelem nie sposób zgodzić się z tezą, że w związku z tym judaizm jest już tylko uschniętym figowcem. „Chociaż Kościół jest nowym Ludem Bożym, nie należy przedstawiać Żydów, jako odrzuconych, ani jako przeklętych przez Boga, rzekomo na podstawie Pisma Świętego” - przypomina Sobór Watykański II (Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich Nostra aetate, par. 4).


Izrael „pozostaje narodem wybranym, dobrą oliwką, w którą wszczepione zostały gałązki dziczki oliwnej narodów” - można przeczytać w dokumencie Komisji Stolicy Apostolskiej do Spraw Stosunków Religijnych z Judaizmem. A Jan Paweł II uzupełnia już zupełnie wprost: „wiara i życie religijne narodu żydowskiego, tak jak są one przeżywane i wyznawane współcześnie, mogą pomóc w lepszym zrozumieniu niektórych aspektów życia Kościoła” (przemówienie z dnia 6 marca 1982 roku). Martwa oliwka nie może zaś wydawać z siebie dobrych owoców.

 

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (30):

anonim2011.09.4 16:16
<p><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\"><span \"font-style: normal;\">Żydzi nie zostali odrzuceni przez Boga i jak każdy mają szansę na zbawienie gdy świadomie nie odrzucają chrześcijaństwa, a żyją zgodnie z prawem naturalnym. <strong>Inną sprawą jest sam judaizm rabinistyczny</strong>, kt&oacute;ry jest owym uschniętym drzewem, kt&oacute;ry po odrzuceniu mesjańskiego posłannictwa Jezusa nie może już rodzić owoc&oacute;w. To Jezus jest krzewem winnym, a nie Mojżesz. Żydzi, kt&oacute;rzy świadomie odrzucają chrześcjaństwo, odrzucają zbawienie proponowane im przez Boga. B&oacute;g ludzi nie odrzuca, ale ludzie potrafią Boga odrzucić. Niestety judaizm rabinistyczny jest religią fałszywą, ostem z przypowieści.</span></span></p> <p><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\"><span \"font-style: normal;\"> Gdzie NT czy jakikolwiek inny dokument sprzed SW II por&oacute;wnuje Izreala do dobrej oliwki? W Ewangeliach padają zupełnie r&oacute;żne znaczeniowo por&oacute;wnania. Żyd&oacute;w szanuję, ale obawiam się, że deklaracja ta nie ma umocowania ani w Piśmie ani Tradycji Kościoła. Izrael był dobrą oliwką w czasach narodzin Jezusa. Po odrzuceniu Jezusa stał się owym uschniętym drzewem o czym czasem dość mocno przypominał judyzującym chociażby św. Chryzostom. </span></span></p>
anonim2011.09.4 16:54
<p>Panie Tomaszu - ten tekst to jak nakaz św. Pawła aby się Tymoteusz obrzezał coby Żydzi nie mieli się do czego przeczepić.....</p>
anonim2011.09.4 18:00
<p>og&oacute;lnie-b.dobry txt,dziekuję. Ale.</p> <p>Co do wartości zbawczej judaizmu rabinistycznego, sprawa nie jest jasna. Pytanie (czytajcie Chrostowskiego) brzmi, czy wsp&oacute;łcześni żydzi będą zbawieni dzięki swojej religii, czy mimo niej.</p> <p>Powoływanie się na św.Pawła i pokrzykiwanie, że wybranie Boże jest wieczne, to też nieporozumienie. Czy B&oacute;g jest rasistą? A jak Żyd zostanie katolikiem to będzie zbawiony przez \"wieczne wybranie Boże\"? Wsp&oacute;łcześni Żydzi twierdzą, że będzie potępiony. Św.Paweł m&oacute;wił o wybraństwie tego żydostwa (judaizmu), kt&oacute;ry znał, ale (Chrostowski) ten judaizm dawno nie istnieje.</p> <p>Sam nie wiem, co myśleć.</p> <p>Natomiast jestem pewien, że wartość teologiczna txt&oacute;w przytoczonych przez filozofa jest niewielka:\"<span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">Chociaż Kości&oacute;ł jest nowym Ludem Bożym, nie należy przedstawiać Żyd&oacute;w, jako odrzuconych, ani jako przeklętych przez Boga, rzekomo na podstawie Pisma Świętego&rdquo;OK, ale to wcale nie oznacza, że judaizm pozostaje żywym źr&oacute;dłem łaski. Poza tym VatII sam zadeklarował, że nie zamierza definiować prawd wiary, a tylko podawać zasady duszpasterskie, więc \"nie należy\" znaczy TYLKO \"nie należy\", a nie \"tak nie jest\".(Powtarzam, sam nie wiem jak jest, podaję tylko metodologiczne uwagi do tekstu).</span></p> <p><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">&nbsp;Natomiast 2gi przytoczony fragment, to dokument komisji watykańskiej. Wartość teologiczna - bliska zeru.</span></p> <p><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">&nbsp;</span></p> <p><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">Typowe mieszanie kocich ogon&oacute;w z ze świńskimi ryjami jak m&oacute;wiła moja matematyczka. Gdy się dowodzi jakąś teologiczną tezę, trzeba najpierw określić teologiczną wartość źr&oacute;deł, na kt&oacute;re się powołujemy. Że JPII powiedział cośtam, a komisja napisała ośtam nie znaczy NIC </span></p>
anonim2011.09.4 18:31
<p>Kolejny żenujący artykuł.</p> <p>To nie moja piaskownica. Ostatecznie zabieram zabawki i stąd spadam. Au revoir byc może w innym życiu :P</p>
anonim2011.09.4 18:36
<p>TT - nie ma Pan racji. To nie teksty nt. profanowania pomnik&oacute;w wywołały polemike, ale niekt&oacute;re zawarte w nich jątrzące lubo heretyckie opinie, gł&oacute;wnie Adamskiego, kt&oacute;ry chce jakoweś własne miarki stosować do określania tego kto jest konserwatystą i wrogiem Izraela, co - jak wiadomo - jest dziś swoistą pałką niszczącą jakikolwiek dialog. W tym kontekście uwagi na temat obu profesor&oacute;w nie są zbyt eleganckie. Polemikę można by zapewne ciągnąć w nieskończoność.</p> <p>Pana zagończyk też napisał kiedyś, że \"męcę\", on natomiast broni rodziny i życia. Brońcie Panowie zatem każdego życia i każdej rodziny, a nie z wyjątkami. Pamiętając także i o tych, kt&oacute;re doznają dzisiaj katuszy.</p>
anonim2011.09.4 18:58
<p>\"...fundament naszej cywilizacji, kt&oacute;ra jest judeochrześcijańska\" - być może zdefiniował Pan w ten spos&oacute;b dwa zupełnie r&oacute;żne sposoby rozumienia Konserwatyzmu. Moja cywilizacja to cywilizacja łacińska, do kt&oacute;rej zresztą także tradycja Izraela wniosła sw&oacute;j wkład. Ale twierdzenie jakoby Synagoga nie była uschniętym figowcem to aberracja. Synagoga umarła wraz ze Zmartchwywstaniem Chrystusa i pozostaje martwa do dziś.</p>
anonim2011.09.4 20:00
<p>@Tomasz Terlikowski: bardzo dziękuję za odp.ale ja napisałem także o wybraństwie Bożym:\"Powoływanie się na św.Pawła i pokrzykiwanie, że wybranie Boże jest wieczne, to też nieporozumienie. Czy B&oacute;g jest rasistą? A jak Żyd zostanie katolikiem to będzie zbawiony przez \"wieczne wybranie Boże\"? Wsp&oacute;łcześni Żydzi twierdzą, że będzie potępiony. Św.Paweł m&oacute;wił o wybraństwie tego żydostwa (judaizmu), kt&oacute;ry znał, ale (Chrostowski) ten judaizm dawno nie istnieje.Sam nie wiem, co myśleć.\"</p> <p>Og&oacute;lnie gratuluję tekstu, polemizuję tylko z jego częścią ścisle teologiczną. Ciekawe by było, gdyby powstała dyskusja na ten temat. Czy wybraństwo&nbsp; dotyczy rasy, religii, a jeśli tak to jakiej, jakich i w jaki spos&oacute;b???</p> <p><em>Poza tym mam pytanie zabawno rodzinne-chyba Fronda ma m&oacute;j mail :-)</em></p>
anonim2011.09.4 20:06
<p>Ale o czym ta duskusja.</p> <p>Mamy jedno miejsce w kraju ...pr&oacute;bujące dowodzić tezie, ze Polacy także mordowali Żyd&oacute;w... i bogacili się ich kosztem (po zamordowaniu).</p> <p>Lobby żydowskie zn&oacute;w podejmuje walkę o wyciśniecie z Polski grubych miliard&oacute;w...wiec pomniik został zdewastowany.</p> <p>Nie bez przyczyny całkeim niedawno Pan Prezydent Komorowski bredził (nie da się inaczej tego określić) tam takie przemowy, kt&oacute;rych nawet Kwaśniewski nigdy nie ważyłby się wygłaszać.</p> <p>.. a Pan Terlikowski rozpisuje się o konserwatyźmie, Zbawieniu, judeochrześcijaństwu, polemikach z publicystami... Co to ma do rzeczy w tej sprawie. (warto o tym pisać, ale przy tej okazji ukurat)</p> <p>Kilka lat temu gdy ten pomnik stawiano...nastroje społeczne były dużo bardziej wrogie do \"sprawy Jedwabnego\" ... i nikt pomnika nei ruszył. Teraz jak już nikt o nim nie pamiętałm (także o zgrozo na zachodzie) ...raptem objawili się neofaszyści.</p> <p>Trochę śmieszne ...te wszystkie dywagacje.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.09.4 20:18
<p>Sprawa jest bezprzedmiotowa dop&oacute;ki nie zostanie wyjaśnione ponad wszelką wątpliwość KTO i DLACZEGO zdewastował ten pomnik.I to jest najważniejsze. Sądząc po paru sprawach grubszego kalibru w Polsce może to nigdy nie nastąpić.</p>
anonim2011.09.4 20:43
<p>\"Gwoli ścisłości nic nie pisałem o wartości zbawczej judaizmu rabinicznego. Pisałem o wybraństwie Bożym\".</p> <p>Obecnie wybraństwo Boże narodu izraelskiego jest takie samo jak każdego innego narodu. Wybraństwo Izraela polegało na tym, że z tego narodu wyszedł Mesjasz. O tym m&oacute;wią wszystkie zapowiedzi starotestamentowe i sam Jezus. Obecnie narodem wybranym nie jest Izrael, ale Kości&oacute;ł, kt&oacute;ry sama liturgia określa mianem arki. Obietnice dane Abrahamowi ziściły się w Kościele. Obecnie Żydzi nie są w żaden spos&oacute;b bardziej wybrani niż Niemcy, Polacy, Rosjanie czy Kazachowie.</p>
anonim2011.09.4 20:55
<p>nie czytalem ale jestem na tak</p>
anonim2011.09.4 21:06
<p>Skoro ks. Jacek ma wątpliwości tego typu: \" Czy wybraństwo&nbsp; dotyczy rasy, religii, a jeśli tak to jakiej, jakich i w jaki spos&oacute;b???\" to podaję, że Wybraństwo można znaleźć k. Czorsztyna. Numeru kodu pocztowego nie znam.</p>
anonim2011.09.4 21:31
<p>zaleta Frondy w stosunku to KP jest to ze Tu felietonisci \"schodza\" i polemizuja z czytelnikami</p> <p>swietna rzecza</p>
anonim2011.09.4 21:37
<p>@Artur coś mieszasz ,Wybraństwo to ulica w Grywałdzie</p>
anonim2011.09.4 21:39
<p>Jest ulica i miejscowość. Do wyboru, do koloru.</p>
anonim2011.09.4 21:43
<p><span class=\"postbody\">&nbsp;Oto Ja ci daję [ludzi] z synagogi szatana, spośr&oacute;d tych, kt&oacute;rzy m&oacute;wią o sobie, że są Żydami - a nie są nimi, lecz kłamią. Oto sprawię, iż przyjdą i padną na twarz przed twymi stopami, a poznają, że Ja cię umiłowałem </span></p> <p><span class=\"postbody\">Ap 3,9</span></p> <p>Dlatego powiadam wam: Kr&oacute;lestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, kt&oacute;ry wyda jego owoce.</p> <p>Mt 23, 41</p> <p>Kiedy czytał Pan, Panie Terlikowski ostatnio Biblię?<span class=\"postbody\">&nbsp;</span></p> <p><span class=\"postbody\"> </span></p>
anonim2011.09.4 21:48
<p><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">\"Nie jestem zachwycony obecną wizją liberalnej demokracji, ale nie zmienia to faktu, że jest ona ustrojem, w kt&oacute;rym żyjemy, i nic nie wskazuje na to, by się to miało zmienić. Zamiast więc budować piękne teorie dotyczące wymarzonego ustroju dla prawdziwego konserwatysty, wolę zająć się walką o to, o co walczyć można.\"</span></p> <p><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">Od razu walczyc o coś.</span></p> <p><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">Razem budować tą demokracje scierając wątki oparte o Ratio i watki oparte o Wiare i przekonania. </span></p> <p><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">Jestem pewny, że w wiekszoci przypadk&oacute;w efekt spor&oacute;w możliwy by był do akceptacji zar&oacute;wno dla jednej jak i drugiej strony. </span></p> <p><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">Wszakże polityka to sztuka możliwego. </span></p> <p><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\">A niech mnie Pan nie pr&oacute;buje mnie przekonywać, że Pana oddzialywanie jako felietonisty nie ma przekładać sie na wplyw polityczny. </span></p> <p><span \" : verdana,geneva; font-size: small;\"> </span></p>
anonim2011.09.4 22:12
<p>Felietonista to w ogole taki Ptak, ktory w pewnym momencie stwierdza, ze skoro juz za pozno jest na wejscie w polityke to chociaz oddzialywaniem sie zajme.</p>
anonim2011.09.4 22:19
<p>Szanowny Panie Redaktorze,</p> <p>A propos matrycy judeochrześcijańskiej przypomianły mi się dwie rzeczy. Nasz Umiłowany Ojciec <span \"line-height: 115%; : &quot;Calibri&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 11pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-fareast- : Calibri; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-bidi- : &quot;Times New Roman&quot;; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;\">Święty bł. Jan Paweł II napisał w \"Tryptyku Rzymskim\" - \"Wzg&oacute;rze w Krainie Moria\" - (cytuję z pamięci, przepraszam za ew. niezgodność z oryginałem) \"Podczas gdy inne ludy wymyślały bog&oacute;w na swe ludzkie podobieństwo, on [Abraham] uwierzył w Tego, kt&oacute;ry Jest\". W ten spos&oacute;b Ojciec </span><span \"line-height: 115%; : &quot;Calibri&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 11pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-fareast- : Calibri; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-bidi- : &quot;Times New Roman&quot;; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;\">Święty niejako zaakcentował wsp&oacute;lne źr&oacute;dło chrześcijaństwa i judaizmu. Podobny akcent został także wyszczeg&oacute;lniony przez norweskiego pisarza </span>Josteina Gaardera w \"<span \"line-height: 115%; : &quot;Calibri&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 11pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-fareast- : Calibri; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-bidi- : &quot;Times New Roman&quot;; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;\">Świecie Zofii\". Według autora ważnym czynnikiem odr&oacute;żniającym matrycę judeochrześcijańską i matrycę religii tzw. \"indoeuropejskich\" był zmysł - w religiach indoeuropejskich bog&oacute;w oglądano, poznawano wzrokiem, w religii żydowkiej większą rolę przypisywano słowu: \"Słuchaj, Izraelu!\". </span></p> <p><span \"line-height: 115%; : &quot;Calibri&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 11pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-fareast- : Calibri; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-bidi- : &quot;Times New Roman&quot;; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;\">Dodatkowo chciałbym też zwr&oacute;cić uwagę, że w kontekście starożytnych kultur nasza walka o obrone życia od poczęcia do naturalnej śmierci (czyli m&oacute;wiąc jezykiem biologii - ochrona życia w całej jego ontogenezie) znalazłaby poparcie prawdopodobie jedynie w Kr&oacute;lestwie Dawida i Salomona, bowiem w wielu kulturach basenu Morza <span \"line-height: 115%; : &quot;Calibri&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 11pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-fareast- : Calibri; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-bidi- : &quot;Times New Roman&quot;; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;\">Śr&oacute;dziemnego życie traktowano w utylitarny spos&oacute;b - przykładem nich będzie choćby Sparta, gdzie niepełnosprawne dzieci były porzucane po urodzeniu. (Jak to się dla tych kultur skończyło - wiadomo...). Przeczytałem o tym w jednym z artykuł&oacute;w w Naszym Dzienniku (albo w GP, dokładnie nie pamiętam). </span></span></p> <p><span \"line-height: 115%; : &quot;Calibri&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 11pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-fareast- : Calibri; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-bidi- : &quot;Times New Roman&quot;; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;\"><span \"line-height: 115%; : &quot;Calibri&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 11pt; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-fareast- : Calibri; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-bidi- : &quot;Times New Roman&quot;; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-ansi-language: PL; mso-fareast-language: EN-US; mso-bidi-language: AR-SA;\">Z poważaniem</span></span></p>
anonim2011.09.4 22:23
<p>ilu tu sie filozofow marnuje</p>
anonim2011.09.4 22:47
<p>Re:Żuczek - w pełni się zgadzam.&nbsp; \"<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Oto Ja ci daję [ludzi] z synagogi szatana, spośr&oacute;d tych, kt&oacute;rzy m&oacute;wią o sobie, że są Żydami - a nie są nimi, lecz kłamią\" to jest interesujący cytat w kontekście tego kim w zasadzie są Żydzi. Zastanawia mnie jak się ma całe wybraństwo narodu kt&oacute;ry w większości (Aszkenazyjczycy) wydaje się nie mieć nic wsp&oacute;lnego z Żydami biblijnymi? Może ktoś jest w stanie mi udzielić odpowidzi na ten dylemat. Bo skoro Aszkenazyjczycy mają być potomkami mongolskich Chazar&oacute;w to cała idea powiązania konserwatyzmu z popieraniem ich działań wydaje się mocno wątpliwa. Może powinnyśmy m&oacute;wić o kulturze judeomongolskiej? </span></p>
anonim2011.09.4 23:15
<p>Jakim dekoktem uraczyli się obaj Panowie Redaktorzy tak gdzieś koło drugiego września, że do dzisiaj \"lecą po bandzie\"??? To musi być jakiś niesamowity eliksir. \"Judeochrześcijaństwo\" idzie tu prawie jak serial \"M jak miłość\" - nie ma dnia bez odcinka. Niestety, poznawczo poziom dość podobny. Ale wzbudza sympatię wiara we własne siły intelektualne. Puścić serię jak z kałasza po dw&oacute;ch profesorach nauk - to może ktoś naprawdę głęboko wierzący we własne nieograniczone siły intelektu. Pogratulować.</p>
anonim2011.09.4 23:22
<p>I tak to jest. Lelek pisze z sensem, a redaktorzy - lelum-polelum. Czekam na dalszy rozw&oacute;j niekt&oacute;rych watk&oacute;w, gdyż nie mam wątpliwości, że rozwiną się jako lelija. Czy to tylko konwergencja czy już końwersja?</p>
anonim2011.09.4 23:52
<p>Szkoda Panie redaktorze że nie odni&oacute;sł się Pan do Pańskich i kolegi (zwłaszcza kolegi!) treści o tej wspaniałej izraelskiej cywilizacji budowanej na krwii niewinnych.&nbsp;</p>
anonim2011.09.5 4:58
<p>Optymistą już byłem, na wielu się zawiodłem. Na Frondę wchodziłem, aby pocztać coś na poziomie. Tu szukałem tekst&oacute;w tych, kt&oacute;rzy wiedzą, co to imponderabilia. Dziś zastanawiam się, czyje to imponderabilia.... Kolejny raz w życiu dostałem w twarz.</p>
anonim2011.09.5 9:15
<p>Dla mnie nie ma w tym wszystkim zaskoczenia. Wiedziałem, że z czasem pojawią się na tych łamach manifesty neokonserwatyzmu w wydaniu Frondowym. Ciekawe co też cdn...</p>
anonim2011.09.5 9:16
<p>Burzy mnie jedynie nadużywanie ilustracji jw.</p>
anonim2011.09.5 10:49
<p>Polecam odpowiedź prof. A. Wielomskiego, kt&oacute;ra skopiowałem na m&oacute;j blog: <a href=\"http://fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/prof._wielomski_przewalcowal_red._terlikowskiego_29788\">http://fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/prof._wielomski_przewalcowal_red._terlikowskiego_29788</a></p>
anonim2011.09.5 18:41
<p>Jacek Bartyzel strzelił wykład i wbił mnie w fotel. Korzystam z możliwości: polecam innym i dziękuję Panie Profesorze.</p> <p>http://www.bibula.com/?p=43010</p>
anonim2011.09.7 9:44
<p><strong>\"Jesteśmy portalem poświęconym, tworzonym przez katolik&oacute;w, ale gdybyśmy byli żydowskim, to też bylibyśmy z tego dumni...\" </strong></p> <p>- wnosząc z przyr&oacute;wnania katolickości do żydowskości chodzi o żydowskość w znaczeniu religii żydowskiej. Fronda byłaby dumna będąc portalem, kt&oacute;ry głosi religię nie katolicką, ale jakąś inną religię żydowską. Pytanie brzmi: o kt&oacute;rą religię żydowską chodzi, o starozakonną, o kabalizm, talmudyzm, satanizm jawny? A może o wszystkie? Ależ się odkrył redaktor Terlikowski! Byłby dumny szefując portalowi innej religii niż katolicka... byleby od Żyd&oacute;w pochodziła. Jeśli założyć nawet, że ani o kabałę, a nie o jawny satanizm nie chodziło, gdyby przyjąć że chodziło o religię starozakonną lub talmudyzm - to i tak jest to nie do pogodzenia z chrześcijaństwem. Wszak Jezus nazwał wyznawc&oacute;w zastanej państwowej religii żydowskiej dziećmi diabła. A redaktor Terlikowski byłby dumny prowadząc portal dzieci diabła. No, no, no. Może to i na poz&oacute;r śmieszyć, ale jak przypomni się wyznania redaktora Terlikowskiego do jankeskich neokonserwatyst&oacute;w, o kt&oacute;rych wiadomo, że spotykają się w Bohemian Grove - pojawiają się bardzo poważne hipotezy.</p>