Wiadomości
Emerytowany pułkownik Robert Maginnis powiedział, że nie byłoby problemu z zatrudnieniem tego typu osób, ale nie widzi sensu, aby to robić. Wyjaśnia, że funkcja kapelanów posługujących w armii amerykańskiej polega na dodawaniu otuchy żołnierzom narażonym na utratę życia. Kapelani przekonują ich, że życie nie kończy się w momencie śmierci fizycznej, ale że jest jeszcze życie wieczne, na które trzeba sobie zasłużyć. Tymczasem ateiści i humaniści nie wierzą w życie po śmierci.Maginnis, który jest starszym doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego podaje, że w armii USA służy około 10 tys. żołnierzy, określających się jako ateiści lub agnostycy. Chrześcijan jest blisko 1,4 mln. Doradca ds. bezpieczeństwa podkreślił, że wojsko jest organizacją zrzeszającą ludzi o różnych przekonaniach i że wszyscy obywatele – jeśli mają takie życzenie – powinni mieć do niej dostęp, jednak długa tradycja pokazuje, że w armii amerykańskiej w sposób szczególny pielęgnowane są wartości chrześcijańskie.– Nie można u