Wiadomości
Jak wspomina Artur L. Nieszczerzewicz, posługujący się konspiracyjnym pseudonimem "Prut", jeden z działaczy grupy, jej nazwę wymyślił najprawdopodobniej Emil Barchański. Nazwa przyjęła się, a koledzy zaczęli też akceptować pomysły Emila, który stał się ideowym liderem grupy. - To on nadawał ton, kierunek naszym działaniom. Inspirował się na pewno poglądami politycznymi Józefa Piłsudskiego. Osobiście traktowałem tę działalność jako wyraz sprzeciwu wobec tego, co mnie otaczało, wobec zomowców zaczepiających nas i ubliżających nam na ulicy, sprzeciwu wobec aresztowań, bicia i nękania - opowiada "Prut", który nie miał jeszcze 18 lat, gdy przystępował do "Piłsudczyków".