Kard. Dziwisz zaprzecza słowom Gorbaczowa - zdjęcie
14.12.11, 17:48

Kard. Dziwisz zaprzecza słowom Gorbaczowa

10

"Zapytałem, co Pan myśli o stanie wojennym. Papież powiedział: To była słuszna decyzja" - wspomina Michaił Gorbaczow w dokumencie Ewy Ewart "Michaił Gorbaczow – Człowiek, który zmienił świat", który zostanie wyemitowany w TVN24 25 i 26 grudnia. Michaił Gorbaczow miał również powiedzieć papieżowi: "Nie wiem, co Pan uważa, ale ja sądzę, że Polacy mieli wielkie szczęście z generałem Jaruzelskim. To człowiek honoru i oficer z zasadami, któremu, jak i innym, przyszło podjąć decyzje podyktowane interesami państwa". Radziecki przywódca w dokumencie Ewy Ewart przyznaje też, że "wśród przywódców radzieckich panował nastrój, żeby nie interweniować w sprawy polski", jednak "Jaruzelski musiał się liczyć z uzbrojoną po zęby ogromną liczbą elitarnych oddziałów stacjonujących na granicy Polski". Na słowa Gorbaczowa zareagował kard. Dziwisz.


"W imię prawdy historycznej czuję się w obowiązku sprostować informacje podawane przez media, że były prezydent Michaił Gorbaczow usłyszał z ust Ojca Świętego Jana Pawła II, że wprowadzenie stanu wojennego było decyzją słuszną" - napisał kardynał i dodał ,że "Ojciec Święty nie rozmawiał o stanie wojennym z panem Gorbaczowem". "Papieska ocena stanu wojennego była zdecydowanie negatywna. W pamięci nosimy słowa Jana Pawła II: „Coście zrobili z tym narodem. Nie zasługiwał na takie potraktowanie" - przypomniał metropolita krakowski. Według hierarchy Jan Paweł II  już 14 grudnia 1981 roku. wyrażał ubolewanie z powodu wprowadzenia stanu wojennego m.in. w rozmowie telefonicznej  z prezydentem USA Ronaldem Reaganem.


Ł.A/dziennik.pl/wiara.pl/tvn24.pl

Komentarze (10):

anonim2011.12.14 19:31
<p>Znamienne, że TVN wierzy bez zastrzeżeń KGB.</p>
anonim2011.12.14 19:51
<p>Eeee tam wierzy od razu. KGB dla TVNu to autorytet ... deontyczny.</p>
anonim2011.12.14 20:46
<p>No i jestem teraz zaambarasowany i mocno zakłopotany. Wszak szereg tutejszych \"arcykatolik&oacute;w\" - w tym i moja Szanowna Przedm&oacute;wczyni - nie raz, nie drugi i nie trzeci pisało tutaj wprost i bez ogr&oacute;dek, że ani jednemu słowu kard. Dziwisza wierzyć nie należy, i tak dalej.... No i teraz jestem w kropce - wierzyć Jego Eminencji, czy też nie wierzyć?</p> <p>Czy ktoś pomoże mi rozwikłać tę szaradę?</p> <p>P.S. Bo naprawdę nie chce mi się wierzyć, że to tylko zwyczajna głupota owych \"arcykatolik&oacute;w\" oraz ich brak odpowiedzialności za słowo. Absolutnie w to nie uwierzę... </p>
anonim2011.12.14 20:53
<p>Sorcier lepiej jakbys po prostu nie robił zamieszania.</p> <p>Dziękuje ks. Kardynałowi za ten głos.</p>
anonim2011.12.14 21:45
<p>&nbsp;</p> <p>Bo niekt&oacute;rzy gadają tak jak im wygodnie-raz tak, raz owak. Tylko uważaj i nie wytykaj błed&oacute;w bo zaraz Ci się oberwie-jak smiesz kwestionować ich \"mądre i prawdziwe słowa\"</p>
anonim2011.12.14 22:09
<p>Przemysław</p> <p>Nie będę, ale uzasadnij proszę dlaczego. Proszę zupełnie serio! Osobiście mam po prostu dosyć osobnik&oacute;w, kt&oacute;zy najpierw bluzgają tu na swoich pasterzy, a potem - gdy to im wygodne - będą się na nich powoływać. Nie napiszę, czym wg mnie jest taka postawa, bo nie chcę - właśnie zamieszania...</p>
anonim2011.12.14 22:21
<p>@Jezzz: Czytałem dokument \"Crimen Solicitationis\", podejrzewam, że w odr&oacute;żnieniu od Ciebie. Jest to poprawnie napisana instrukcja dotycząca przestępstw kościelnych na styku sz&oacute;stego przykazania i tajemnicy spowiedzi. Ponieważ była pod ten typ problem&oacute;w napisana, czyli służyła do badania spraw objętych tajemnicą spowiedzi, to wszystkich uczestnik&oacute;w postępowania obowiązywała tajemnica. I tyle. Instrukcję napisano bodajże w 1922 r. , a jeszcze pod koniec lat 80-tych, informacje o tym, że komuś się przypomniało na terapii, że go tata macał zbywano śmiechem, a teraz to potrafi być dowodem procesowym. Po pierwsze więc gwałtownie wzrosła wiedza na temat problem&oacute;w, kt&oacute;re omawiany dokument traktuje zdawkowo i marginalnie, po drugie społeczeństwo jest obecnie ciągle jeszcze w szoku z powodu skali zjawiska, więc inaczej się patrzy na coś, co dawniej było jakimś tam przestępstwem obyczajowym. Poza tym jesteś w wielkim błędzie szukając zorganizowanego winnego. To jest wielki problem ludzki, kt&oacute;ry dalej jest zakłamany, nie tylko przez antyklerykalną nagonkę, ale przez stereotypy, w tym seksizm. Rozebranie dziecka przed innymi dziećmi jest ewidentną \"inną czynnością seksualną\", ale pani przedszkolanka dostanie zapewne po prostu wypowiedzenie, no może jakiś wyrok z oskarżenia prywatnego za \"znieważenie dziecka\", zamiast wieloletniego więzienia za pedofilię z użyciem przemocy.</p>
anonim2011.12.15 6:48
<p>Brawo dla repliki @Alterego!!!! @socier mąci - zwolnił się&nbsp;z myślenia!!!</p>
anonim2011.12.15 16:08
<p>Droga Alterego</p> <p>Pała z logiki!</p> <p>Jak to nie ma znaczenia? Skoro twoim zdaniem obaj (I Gorbaczow i kard. Dziwisz) są kłamcami, to kt&oacute;remu kłamcy mam wierzyć? I dlaczego akurat kard. Dziwiszowi? A propos dlaczego mam wierzyć tobie skoro już nie raz i nie drgi (i nie trzeci nawet) złapano cię tu na łgarstwie. Ja wierzę kard. Dziwiszowi, bo na og&oacute;ł mam do niego zaufanie, a Michaiłowi Gorbaczowowi raczej nie ufam - z oczywistych względ&oacute;w, więc nie mam tu żadnych problem&oacute;w i nie muszę uprawiać ekwilibrystyki umysłowej by uzasadnić swoje stanowisko, ani też ośmieszać się zaprzeczaniem logice.</p>
anonim2011.12.15 16:10
<p>BERT</p> <p>Brawo za tanią klakieriadę... (!!!)</p>