Wiadomości
Śpiący policjanci. Nie – to nie o leniwych funkcjonariuszach, tylko o cementowych, asfaltowych, ceglanych albo i drewnianych wałkach wmontowywanych w ulice. Ogólnie idea jest taka: jest w miasteczku wyboista ulica, którą nie da się szybko jeździć. Więc ogromnym kosztem ulicę się wyrównuje i pokrywa czymś asfaltopodobnym. Teraz już można jeździć szybciej, więc tych, co nie jeżdżą, to denerwuje – i każą położyć w poprzek tych śpiących policjantów. W wyniku tego posiadacze drogich samochodów terenowych nadal jeżdżą w miarę szybko, tylko na tych podskokach czasem tracą panowanie nad kierownicą – a posiadacze „maluchów”, Tico, Cinquecento itp. drobiazgu rozwalają sobie amortyzatory i miski olejowe. A jeździ się średnio wolniej niż przed położeniem asfaltu. To zresztą ogólna przypadłość. Na głównej trasie W-Z w Małopolsce było sporo wypadków. Więc ogromnym kosztem „zmodernizowano” trasę tak, że nie daje się na niej wyprzedzać. W efekcie liczba wypadków wzrosła o dziesięć rocznie (bo zdespero