A biorąc pod uwagę wielkość naszej gospodarki, w porównaniu z pozostałymi państwami niezrzeszonymi w strefie oznaczać to może, że przekażemy – w nie nasz nawet zarząd – na strefę euro około 25 miliardów euro. Pochodzić one będą z rezerwy walutowej NBP, a przekazane zostaną na konto Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

 

I aż trudno nie zadać pytania premierowi Tuskowi i jego współpracownikom: czy naprawdę mamy aż tak dużo pieniędzy, że musimy je wyrzucać na ratowanie projektu, który z przyczyn ekonomicznych i tak skazany jest na zagładę, i którego podtrzymywanie jest już tylko niezwykle kosztownym reanimowaniem trupa?

 

TPT