Świetlik: Dziennikarze i ich "układy z psiarnią"
W najbliższym czasie ma dojść do spotkania szefów rozmaitych służb widnych i niewidnych, którzy mają rozprawiać o bezpieczeństwie dziennikarzy podczas „imprez masowych”. Dobrze, że do takiego czegoś dochodzi. Rozumiem że jest to też forma cichego przyznania do tego, że nie wszystko 11 listopada było ze strony policji w porządku, i że nie powinna ona dopuścić do zniszczenia wozów transmisyjnych przez chuliganów, którzy podłączyli się do marszu. Ale myślę też, że dziennikarze także powinni zastanowić się nad swoimi relacjami z policją, i do policji - pisze Wiktor Świetlik.