Terlikowski: Bez krzyża nie ma uniwersyteckiego etosu
Etos uniwersytetu, o czym wielu wojowniczo nastawionych laicyzatorów, zdaje się nie pamiętać, wyrasta bowiem ze średniowiecznej christianitas. To właśnie w owych – tak potępianych przez oświeceniowych i postoświeceniowych propagandystów - „ciemnych wiekach” powstały pierwsze uniwersytety, które zresztą przetrwały do chwili obecnej. W tamtych czasach ukształtował się ostatecznie – sięgający starożytnej Grecji – także etos uczonego, który bezinteresownie poszukuje prawdy. I zawsze działo się to pod krzyżem, który pozostawał symbolem nie tylko Miłości, Zbawienia, ale także korzeni naszej cywilizacji, bez której uniwersytetu, nauki w formie jaką znamy, a także laicyzatorów, by nie było.