Wiadomości
Niewinne przygrywki przed rozprawą z opozycją w Polsce już się skończyły. Rozbijanie PiS nie przyniosło rezultatów, „rozsądnie prawicowej” alternatywy dla tej partii nie widać, a sondaże (choć ostatnio odtrąbiono „powrót normalności” i prowadzenie PO) pokazują, że Platforma i Donald Tusk nie są skazani na wieczne trwanie u władzy, a zatem trzeba sięgnąć, byle tylko nie oddać władzy po metody ostrzejsze. I w związku z tym funkcjonariusze urzędu propagandy PO rozpoczęli już prace. Wypowiedź (nieszczególnie mądra, ale czego można się spodziewać po doradcy najgorszego w polityce zagranicznej prezydenta USA) Zbigniewa Brzezińskiego na temat Jarosława Kaczyńskiego i jego stanu psychicznego już została okrzyknięta programem, a polscy „komentatorzy” zaczęli usłużnie podpowiadać, że prezesa PiS trzeba zamknąć (na razie jeszcze nie w psychuszce, bo to się za bardzo kojarzy z Sowietami, ale nie wątpię, że i takie sugestie się pojawią) w więzieniu, żeby nie szkodził Polsce i nie służył obcym inter