Niestety, nie wybieram się na Marsz Niepodległości, gdyż niedawno uległem wypadkowi i przebywałem w szpitalu i dochodzę obecnie do zdrowia. Gdyby nie to, przyjechałbym na 11 listopada do Warszawy. Solidaryzuję się jak najbardziej z ideą marszu. Biorą w nim udział patrioci, ludzie młodzi, którym zależy na Polsce, na sprawach ważnych dla narodu.

 

Mam znajomych w Młodzieży Wszechpolskiej i ONR i nie spotkałem się nigdy z ich strony z przejawami faszyzmu czy rasizmu. To, że Marsz Niepodległości może mieć jakiekolwiek podłoże faszystowskie czy rasistowskie, jest absurdalne. Brałem w nim udział rok temu z moimi przyjaciółmi i bardzo dobrze się tam czułem. Nazwanie uczestników marszu faszystami to wielkie nieporozumienie.

 

Co bym powiedział uczestnikom marszu? Niech idą w nim razem, ale i również po jego zakończeniu, gdy minie 11 listopada. Niech nadal będą wierni wartościom związanym z narodem - podkreśla Bawer.

 

Not. Jarosław Wróblewski