Mija rok zakazu dla ks. Bonieckiego. "Był jak zły omen, który zapoczątkował zły dla Kościoła rok"
Przypomijmy, na początku listopada 2011 ks. Adam Boniecki, redaktor senior „Tygodnika Powszechnego”, po serii – delikatnie mówiąc - zaskakujących wypowiedzi na temat Nergala i krzyża w Parlamencie, otrzymał zakaz publicznych wystąpień oraz udzielania wypowiedzi mediom (zakaz nie dotyczył jedynie publikowania na łamach „TP”). Choć najbardziej zagorzali mogą do dziś sprzeczać się co do słuszności tamtej decyzji, to jestem przekonana, że w dużej mierze sprawa po prostu przycichła. Środowisko „TP” ma jednak inne zdanie w tej sprawie, co właściwie wcale nie dziwi. „Dla jednych pozostaje wciąż bolesna i otwarta, inni uznali, że w naturze Kościoła nie leży zdolność do wycofywania się z raz podjętych decyzji, choćby były bezzasadne i gorszące” - napisała redakcja pisma we wstępniaku do najnowszego numeru (już na okładce, niczym na pasku informacyjnym TVN24 widnieje napis: ZAKAZ DLA BONIECKIEGO. MINĄŁ ROK).