- Konkretny krzyż może być odzwierciedleniem poglądów tylko części studentów, pracowników i gości. Inna część może przecież mieć poglądy związane z innym kształtem krzyża – przekonywał „Gazetę Pomorską”. Piotr Kwiatkowski, rzecznik uczelni. - W państwowej uczelni świeckiej powinno być eksponowane godło państwowe. Jest ono wspólnym symbolem dla wszystkich. Jest zatem tym znakiem, który łączy – dodał.

 

Dla pana profesora mamy też kilka dodatkowych pomysłów. Naszym zdaniem powinien on także zakazać samych tóg, które odwołują się do tradycji chrześcijańskiej, zastanowić się, czy przypadkiem nie znieść katedr (tfu, tfu, co za wyznaniowo nacechowane słowo) na uczelni, a także poważnie zastanowić się nad odrzuceniem nazwy uniwersytet, bo przecież i ona odwołuje się do strasznego czasu średniowiecznej Christianitas.

 

A na poważnie, decyzje rektor UKW, jasno pokazują, że polityczna poprawność i antychrystianizm mają się w Polsce coraz lepiej. Dla elit wrogość wobec chrześcijaństwa staje się nowym rodzajem, akceptowalnego publicznie wskazywania „kozła ofiarnego”.

 

TPT/Gazeta Pomorska