„Bóg jest sympatycznym siwobrodym staruszkiem, który miał dziecko z kobietą”
Autor przekonuje w nim, że religia nie może znajdować się w programie szkolnym, bowiem propaguje nieracjonalne przekonania. A żeby to pokazać odwołuje się do obrazu, który pokazuje bezmiar ignorancji tego pracownika Instytutu Filozofii Uniwersytetu Łódzkiego. Zaczyna się on od porównania chrześcijaństwa i religii starożytnych Greków, przed którym rzekomo ma stawać mały Jasio. „Na lekcjach polskiego i historii Jaś dowiedział się, że starożytni wierzyli w boga Zeusa, uroczego, choć porywczego pana z siwą brodą, który mieszkał wysoko na górze Olimp w otoczeniu innych kolorowych postaci. Zeus miał słabość do pięknych kobiet i w efekcie tej słabości spłodził dzieci, które odziedziczyły po nim różne nadnaturalne zdolności. Troszkę Jasia to początkowo śmieszyło, bo bardzo przypominało mu kreskówki i komiksy, o których rodzice zawsze mówili, że to tylko bajki. Na lekcji wyjaśniono mu jednak, że powinien do swoich dalekich przodków podchodzić z wyrozumiałością – musieli jakoś wyjaśnić sobie świ