Antyreligijny obskurantyzm chce kształtować polską edukację narodową - zdjęcie
22.11.13, 12:33Minister Joanna Kluzik-Rostkowska (fot.Ryszard Hołubowicz/Wikipedia)

Antyreligijny obskurantyzm chce kształtować polską edukację narodową

41

Minister Joanna Kluzik-Rostkowska rozpoczęła swą pracę na stanowisku ministra edukacji narodowej od deklaracji, że „nie wolno mieszać wiary z wiedzą”.

Oświadczenie to faktycznie atakuje nauczanie zawarte w „Fides et ratio” bł. Jana Pawła II, wyznawane przez miliony Polaków – więc chyba zasługujące na chwilę namysłu ze strony ministra polskiego rządu? Co więcej – minister edukacji najwyraźniej nie wie, że źródłem europejskiej instytucji uniwersytetu było naukowe studium teologii. Tymczasem przyjęcie przez władzę doktryny o zakazie „mieszania wiary z wiedzą” w konsekwencji może doprowadzić nie tylko do usunięcia Wydziałów Teologicznych z Uniwersytetów, ale wprost do likwidacji uczelni takich jak Chrześcijańska Akademia Teologiczna, gdzie wykłada się teologie niekatolickie.

Oczekujemy, że premier Donald Tusk niezwłocznie zdystansuje się od tego zawstydzającego aktu antyreligijnego obskurantyzmu.

(-) Marek Jurek, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej

(-) Krzysztof Kawęcki, wiceprzewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej

oprac.mod

Komentarze (41):

anonim2013.11.22 13:06
Jestem młody. Jeszcze studiuję, ale do moich życiowych celów dodaję punkt: "Nie dopuścić, aby moje dziecko uczęszczało do szkoły publicznej(nieważne kto będzie sprawował w naszym kraju władzę. Nieważne)" Ten cel życiowy może być nad wyraz kosztowny, ale tak zamierzam a życie i Pan Bóg wszystko ułożą jak być powinno. Nie mam ochoty przejmować się jakimkolwiek pajacowaniem. Wystarczy mi mojego pajacowania.
anonim2013.11.22 13:22
Powrót dyktatury ciemniaków - pomerdanie pojęć. "Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy" (pierwsze słowa encykliki "Fides et ratio" z 14 września 1998 r.)
anonim2013.11.22 13:27
Też mi „Fides et ratio”, Nauki Latającego Potwora Spaghetti to dopiero prawda objawiona. Dzisiaj piątek czas świętować przy piwku i rozmyślać nad dobrocią Makaronu, a konserwatywni chrzesciajnie niech liczą dni płodni.;)
anonim2013.11.22 13:28
A moim zdaniem to wiedzy nie wolno mieszać z dewiacjami seksualnymi. Narazie jednak plan wygląda tak: religia out, gender in.
anonim2013.11.22 13:30
Nie wolno mieszać wiary z wiedzą ?? Idiokracja zatacza coraz większe kręgi, mogę tylko współczuć osobom które wierzą w takie idiotyzmy... Religii dekalogu i życia według wiary też się uczy a nazywa się to zdobywaniem wiedzy .
anonim2013.11.22 14:10
idiotka cóż wtedy skoro KAŻDA wiedza w zarodku opiera się o wiarę ...idiotka!!!!
anonim2013.11.22 14:11
ale to co Joanna K-R mówi jest właśnie zgodne z 'Fides et ratio' JP2 (thx pawel.nn - nie wiedziałem) "Istnieje podwójny porządek poznania, różniący się nie tylko źródłem, ale i przedmiotem. Różni się źródłem, bo w pierwszym przypadku poznajemy przy pomocy naturalnego rozumu, a w drugim przy pomocy wiary. Różni się przedmiotem, bo oprócz prawdy, do której może dojść rozum naturalny, przedłożone nam są również do wierzenia tajemnice zakryte w Bogu: nie można ich poznać bez Objawienia Bożego". Wiara, która opiera się na świadectwie Boga i korzysta z nadprzyrodzonej pomocy łaski, rzeczywiście należy do innego porządku niż poznanie filozoficzne. To ostatnie opiera się bowiem na postrzeganiu zmysłowym i na doświadczeniu, a jedynym światłem jest dla niego rozum." Tytuł obrzydliwy. Frondo język o nas mówi, jaka chcesz być widziana?
anonim2013.11.22 14:12
Głupia baba musiałaby zlikwidować każdą naukę która opiera się na WIERZE że świat realny jest poznawalny ...
anonim2013.11.22 14:12
Hasło „nie wolno mieszać wiary z wiedzą” ma być usprawiedliwieniem dla dalszych poczynań antychrześcijańskich Pani Minister. Człowiek wierzący nie ma żadnego problemu łączenia wiary i wiedzy, one nie są sprzeczne z sobą. Jet to sztucznie stworzona bariera dla swojego usprawiedliwienia wprowadzenia niezgody jaką niebawem odczujemy. Wiedza nie zaprzecza wierze w Boga a nawet ją podtrzymują, o czym dają świadectwa naukowcy, ludzie kultury. ŚWIADECTWA WIARY I ROZUMU KONTRA ATEIZM - 32 pozycje - 8. JAK WIERZĄ UCZENI, 14. GDZIE JEST TWÓJ BÓG? HISTORIE NAWRÓCEŃ XX WIEKU, 17. PISARZE NAWRÓCENI, 20. ŚCIEŻKĄ NAUKI DO BOGA http://chomikuj.pl/nbogdanus/E-BOOKI+KATOLICKIE
anonim2013.11.22 14:23
@stop... WIARA to WIARA czy to w Boga, czy aksjomat coś bez definicji bez rozumowego uzasadnienia!!!! Każda nauka ma w zalążku WIARĘ!!!!
anonim2013.11.22 14:25
Żadne rozumowanie nie jest możliwe bez oparcia się o WIARĘ. Już pisałem ... nie jest możliwe prowadzenie nauki bez WIARY że Świat jest realny i poznawalny!!!
anonim2013.11.22 14:26
Pani minister jest obskurantką ... dobrze że to wyszło na początku jej rządów :)
anonim2013.11.22 14:36
Poszło przecież o religię na maturze. Przy ocenie z matematyki, fizyki stosunek emocjonalny ucznia do zdawanego przedmiotu jest bez znaczenia. Uczeń może uważać,że fizyka, matematyka to zbędny idiotyzm jeśli jednak poprawnie odpowie na pytania egzaminu dostanie pozytywną ocenę. Jaką ocene postawić z religii uczniowi który odpowiadając idealnie na wszystkie pytania zaznaczy jednocześnie,że religia to idiotyczny zabobon. Czy przypadkiem w nauczaniu religii nie chodzi głównie o emocjonalny stosunek ucznia do przedmiotu. Jak to egzaminować?
anonim2013.11.22 14:42
@Apologeta ... sam chyba nie rozumiesz o czym piszesz. Jak można weryfikować rozumowo postulat "świat jest realny i poznawalny" .... śmieszne!
anonim2013.11.22 15:04
@Drohiczyn Daj nam Panie Boże jak najwięcej takich młodych (górą Drohiczyn !!!)
anonim2013.11.22 15:11
Ta pani była szefem kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego, jeśli dobrze pamiętam? Albo karierowiczka, albo mocno dwulicowa. Obydwie cechy nie bardzo rokują osobie, która ma sterować polską edukacją.
anonim2013.11.22 15:14
Jako nauczyciel zdecydowanie mieszam wiedzę z wiarą. Moja wiedza odnośnie polskiej edukacji jest taka obszerna i na tyle przygnębiająca, że nie wierzę w poprawę jej stanu dokąd osoby z myśleniem podobnym do myślenia tej pani biorą się za rządzenie. Tak, rzeczywiście najważniejszy temat jeśli chodzi o edukacje w Polsce, to udupienie Kościoła. Tylko świadczy o tej pani poziomie inteligencji...bez komentarza...
anonim2013.11.22 15:27
Czy grawitacja na Ziemi zmieniła się przez 2000lat, bo z dogmatem o dziewicy Maryii to różnie było.
anonim2013.11.22 15:43
@Nikt22 Dlaczego uczniowie, którzy uważają, że religia to idiotyczny zabobon mieliby zdawać z niej maturę? Przecież to byłby przedmiot dodatkowy, tylko dla zainteresowanych.
anonim2013.11.22 16:24
@Agnes32 Może dla sportu,może dla intelektualnego ćwiczenia. Hipotetycznie? Jaką ocene z religii postawisz uczniowi który pod wszystkimi absolutnie poprawnymi odpowiedziami umieści uwagę: "To jest wszystko co wiem na temat tego zabobonu"
anonim2013.11.22 16:59
Ja też nie lubię mieszania wiary z wiedzą. Ale jest jeden głupi problem. Jeżeli mam być człowiekiem dobrym to muszę WIEDZIEĆ: - co należy robić żeby być dobrym i dlaczego mam być dobrym a nie złym, jaki to wszystko ma sens i czy rzeczywiście poza nami nikogo nie ma; -jeżeli nie ma Boga to nasze istnienie ma jakiś sens czy go nie ma; -jeżeli Boga nie ma to człowiekowi wszystko wolno czy nie; -a jeżeli mam umrzeć to gdzie ja będę kiedy mnie nie będzie. Jak widzimy to sprawa WIEDZY a nie tylko WIARY. Oczywiście my tak na prawdę nie wiemy czy Bóg jest czy Go nie ma, udowodnić to nie sposób.Gdybyśmy mogli udowodnić istnienie Boga to wiara w to, że Bóg jest nie byłaby nam do niczego potrzebna.
anonim2013.11.22 17:21
Wiedza teologiczna i wiara religijna to nie jest to samo Owszem na lekcjach religii przekazuje się wiedzę teologiczną,oraz przekazuje się wiarę religijną. Tyle tylko, że egzamin z religii na maturze jest egzaminem z wiedzy teologicznej a nie z wiary religijnej. Jeżeli pan minister uważa, że egzamin na maturze ma być egzaminem z wiary religijnej a nie egzaminem z wiedzy teologicznej, to pani minister faktycznie miesza wiarę z wiedzą. Kropka.
anonim2013.11.22 17:50
O głupoto, rządzący wywodzą się ze społeczeństwa. Państwo to my, żyjący na tej ziemi. Niszczenie wiary przez hasło oddzielić państwo od wiary jest nieporozumieniem i jest sprzeczne z wolnością. Za walkę z Bogiem i niszczenie dzieci, wielu wycierpi na własne życzenie. Wiemy że Joanna Kluzik-Rostkowska jest sprzedajną kobietą i jest gotowa do niecnych czynów.
anonim2013.11.22 18:17
Polip napisał : "idiotka cóż wtedy skoro KAŻDA wiedza w zarodku opiera się o wiarę ...idiotka!!!!" Nie jest Pan naukowcem - to widać! wiedza nie opiera się na wierze, wiedza, czy tez naukowe poznanie opiera się na HIPOTEZIE! którą się naukowo sprawdza i albo odrzuca albo przyjmuje! Nie ma tu nawet ułamka miejsca dla wiary! Każdy naukowiec wie, że w momencie gdy się zaczyna mieszać wiarę (w hipotezę że np. jest prawdą) z nauką to jest już koniec takiego naukowca! To samo w drugą stronę - wyśmieje każdego kto powie, że będzie mi naukowo udowadniać że Bóg jest lub go nie ma!
anonim2013.11.22 18:55
Szakur to pan nie jest naukowcem ... bo jak można badać HIPOTEZĘ lub cokolwiek jeśli się nie zakłada = WIERZY że Świat jest realny i poznawalny .... żenada!
anonim2013.11.22 18:57
@Stop ... jak widać zwolennicy "rozumu" gdzy ich przygwoździć zaczynają bełkotać ... Stop to ma być twoja odpowiedź ... żenada!
anonim2013.11.22 19:23
Panie Polip. Poważnie? naukowiec stawiając hipotezę ma obowiązek ją potwierdzić lub obalić. W tym celu stosuje narzędzia, eksperymenty. Z nauką, dokładniej biologiczną, jestem związany na poważnie od 10 lat i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się wierzyć, że coś jest lub nie jest prawdą. Gdy ustali się już jaki jest problem (hipoteza) to zasiada się do komputera i czyta, bardzo dużo czyta. Jeśli nikt tego nie zrobił, to czyta się dalej, aby wiedzieć jak można coś sprawdzić. Tylko fakty! Gdy mamy już metodę to przystępujemy do sprawdzenia poprawności założenia! Jeśli ktoś zaczyna eksperyment z "wiarą", to naraża się na nad-interpretowanie wyników. Praktyka bardzo często spotykana wśród magistrantów i młodych doktorantów, oraz zapyziałych profesorów na etatach. Dla mnie to nie naukowcy, tylko darmozjady lub amatorzy. Dlatego jeszcze raz: Naukowiec ma nie wierzyć, tylko badać. Inaczej jest nic niewartym, pseudonaukowcem . Proszę jeszcze sobie w słowniku wpisać: założenie i wierzenie, może Twoja ignorancja jest spowodowana czystą niewiedzą?
anonim2013.11.22 19:27
A to Panie Polip taka mała dydaktyczna pomoc: http://sjp.pwn.pl/szukaj/za%C5%82o%C5%BCenie http://sjp.pwn.pl/szukaj/wierzenie
anonim2013.11.22 20:34
Kolejna głupia baba ministrem. Jakie ona ma zasługi dla Tuska że ją awansował? Nie chcę wiedzieć.
anonim2013.11.22 21:14
Mało wiedzy oddala od Boga, więcej do Niego przybliża. A kto do tej pory mieszał? Może ci, co żyją ze sobą "na wiarę", bez ślubu. Jednak to inny temat.
anonim2013.11.22 21:36
Jeśli się nie mylę, niewielu internautów wysiliło się , by zapoznać się z programem nauczania religii w szkołach stopnia gimnazjalnego i licealnego. O czym właściwie się wypowiadacie,mili Państwo, skoro nie macie dostatecznej wiedzy o programie szkolnym religii? Czy Wasze dzieci nie rozmawiają z Wami o blokach tematycznych realizowanych na tym przedmiocie? Opieracie się na swoich domniemniach, wierząc, że mówicie o rzeczywistych lekcjach religii. A nie można by tak zainteresować się, porozmawiać o treści zajęć z nauczycielem religii, przeważnie świeckim człowiekiem? To za trudne. Lepiej dziamgać.
anonim2013.11.22 21:48
[email protected] w ferworze walki przeoczyłeś nauki społeczne, które inaczej muszą dochodzić prawdy o cząstce rzeczywistości. I one również nie uzurpują sobie prawa do wypowiadania się na temat całej rzeczywistości, co byłoby oczywistym nadużyciem! Wiedza o życiu jest pojęciem szerszym niż poznanie naukowe, choć naturalnie coraz więcej obszarów eksplorujemy, chwała Bogu!
anonim2013.11.22 22:49
Brawo Gandalf.
anonim2013.11.22 22:55
@Trybik Fakt, nauki "nie-przyrodnicze" są poza moją specjalizacją. Jednak pojęcie "naukowiec" jest dość uniwersalne i nie wydaje mi się aby filozof brał coś "na wiarę". Jeden z egzaminów doktorskich zdawałem właśnie z filozofii. Powiązane to było z przeczytaniem kilku książek i przyznam, że bardzo mi się to spodobało. Co więcej, było widać jasny ciąg przyczynowo-skutkowy i logiczne wyjaśnienia badanych problemów. Może nie "szkiełkiem i okiem" lecz umysłem. Jedyne o co mi chodziło, to aby oddzielić naukę i wiarę. Jedno drugiemu nie przeszkadza (np. mi, choć ciężko mi czasem wierzyć w Miłosierdzie Boże patrząc na cierpienia na całym świecie.). Kolejna sprawa ewolucja - wiem że jest i to jest fakt naukowy. Bóg - wierzę że jest, bo tak czuję.
anonim2013.11.22 22:56
@Nikt22 Teraz to już nie wiem. Nie brałam pod uwagę, że ktoś będzie urządzał sobie kpiny z matury, a taka sytuacja na to właśnie wskazuje. Ale może osoba, która przygotowuje ucznia do matury wie, czego może się po nim spodziewać?
anonim2013.11.22 23:15
Cha, cha, cha, Talman i Piogal (i inni podobnie piszący) ależ błysnęliście inteligencją. "Nie mieszać wiary z wiedzą!" Wiedza nie jest w stanie istnieć bez wiary. A czy któryś z was słyszał o aksjomatach? Przecież to pewniki przyjęte na wiarę! A dlaczego wierzyć temu, co ktoś napisał w książce naukowej? Czy ktoś z was policzył ile już wyszło fałszów dokonanych przez uczonych XIX i XX w. tylko w temacie teorii ewolucji? Biedacy nie przewidzieli, że wynalezione zostaną takie techniki badań, że ich podróbki czaszek zostaną zdekonspirowane. A w fizyce atomu i mniejszych cząstek, to wszystko teoria, a przecież teoria to nie pewnik. Wiele z nich już upadło, wiele przeewoluowało, wcześniejsze, choć wyrzucone do kosza (okazały się fałszywe), potrzebne były w dojściu do dokładniejszych. Wiara potrzebuje wiedzy i wiedza potrzebuje wiary. Zachęcam do pogłębionej lektury "Fides et ratio". PS. ktoś kwestionujący naukowość teologii czy prac Jana Pawła II tak naprawdę jest zupełnym ignorantem. Zapomina, że Karol Wojtyła był też wspaniałym etykiem, filozofem, a nie tylko teologiem. A przekreślając te dziedziny wiedzy kwestionuje dorobek naukowy wielu ludzi w Boga nie wierzących. Zapomina też o fundamentach współczesnej nauki i o tym, że wśród najwybitniejszych naukowców ponad 90% to ludzie wierzący.
anonim2013.11.22 23:47
@Tadeusz_25 Ale wiesz, że teoria ewolucji już dawno nie jest hipotezą, a faktem naukowym. Mamy wiele takich teorii : teoria heliocentryczna, teoria grawitacji, teoria płyt tektonicznych itd. Wyraz "teoria" oznacza, że naukowcy mają prawo (a nawet powinność) do sprawdzania danego twierdzenia. Tylko, że po niezliczonych dowodach na prawdziwość tych "teorii" badacze idą dalej i szukają nowych rzeczy na podstawie aktualnego stanu nauki (np przewidywanie trajektorii opadania satelity). Co do ewolucji to sam na własne oczy zaobserwowałem ją kilkukrotnie (w wersji molekularnej). A czy aksjomat nie jest czymś oczywistym dla osoby, która go stosuje? Wyrazem przekazu rzeczywistości? Nie jest to wiara w prawdziwość, jest to wiedza, że coś jest prawdziwe i oczywiste i nie wymaga dalszej analizy.
anonim2013.11.23 0:12
Dawid ku pokrzepieniu serc : http://www.youtube.com/watch?v=NMntLg9ufYo
anonim2013.11.23 0:35
Piogal ku pokrzepieniu Twojej ignorancji.. Słowo "zamek" w słowniku języka polskiego oznacza: budowla z epok minionych zapewniająca bezpieczeństwo załogi danego zamku. Brawo! Mamy zgodę i konsensus. Żyć nie umierać! A tu cholera życie się komplikuje! Słowo: "zamek" oznacza także "mechanizm zezwalający na otwarcie lub zamknięcie drzwi przy użyciu narzędzia zwanego kluczem". Cholera jasna świat logiki się zawala! A tu masz Ci los: Słowo "zamek" oznacza także mechanizm otwierający lub zamykający rozporek w spodniach! Wiedza Piogala dotycząca znaczeń słów wieloznacznych obnażyła swoją "boską" IGNORANCJĘ!!!! Drodzy jak piszę że Piogal to debil to wiem co mówię!
anonim2013.11.23 17:05
Wstyd... Kosciol jest instytucja ktroa dala podwaliny do nauczania spolecznego, ktro byla inicjatorem takich potrzeb, a teraz jakis tymczasowy minister-karierowicz chce sie pokazc lamiac wszelkie kanony etyczne...
anonim2013.11.26 7:39
I bardzo dobrze! Nauczanie religii katolickiej powinno odbywać się w szkółkach katechetycznych. W szkole publicznej w zamian tego powinno być RELIGIOZNAWSTWO i ETYKA. Taka prawda. Taki przedmiot pomógłby dzieciom i młodzieży zrozumieć otaczający ich świat pod względem różności wyznania i przekonań. Powinno się unikać wpajania dzieciom prostolinijnego myślenia. Każdy ma prawo do swoich wyborów. I jasne, nie mam nic przeciwko religii katolickiej, ale nie powinna być ona uczona w szkołach.