Jarosław Kurski: To jest rewolucja narodowa. A my żyjemy w III RP Weimarskiej
Przerażenie Kurskiego budzi fakt, że narodowcy są zorganizowani. „Potrafią zmobilizować do przyjazdu do stolicy kilkadziesiąt tysięcy żarliwych demonstrantów. Co ważne - młodych! Mają swój network, media oraz idoli - też operetkowych. W demokratycznym i gnuśnym świecie konsumpcji oferują powabną ideologię wielkiej Polski, dla której warto żyć, walczyć i ginąć. To ich doświadczenie generacyjne, wspólnota, w której czują się lepsi od "pedałów", "lewaków", "czarnuchów". To ich rewolucja narodowa” - oznajmia.