Kard. Bergoglio był największym wrogiem „homo-małżeństw” - zdjęcie
22.11.13, 22:01fot. Casa Rosada/Wikipedia

Kard. Bergoglio był największym wrogiem „homo-małżeństw”

4

Senator mówi, że zawsze był człowiekiem wielkiej odwagi i wytrwałości, „głosem tych, którzy nie mieli głosu”.

Gdy w 2010 roku w Argentynie dyskutowano legalizację „małżeństw” homoseksualnych, ich zwolennicy nie mieli wątpliwości, kto jest ich największym przeciwnikiem: był to kard. Bergoglio. Arcybiskup wypowiedział się jasno przeciwko planowanej ustawie. Prezydent Christina Kirchner twierdziła nawet, że kardynał zorganizuje rodzinny ruch oporu wobec legalizacji takich „małżeństw”. Dzień przed głosowaniem odbyła się demonstracja przed budynkiem argentyńskiego kongresu. Arcybiskup Bergoglio napisał list do przewodniczącego Rady ds. Laików Archidiecezji Buenos Aires. List ten został odczytany podczas wspomnianej demonstracji.

W innym liście, do karmelitanów ze swojej diecezji, kardynał napisał, że legalizacja „małżeństw” homoseksualnych to „manerw ojca kłamstwa”. Został za to ostro zaatakowany przez Marcelo Fuentesa, posła rządzącej partii. Twierdził on, że kardynał miesza się do polityki, co nie przynależy do jego zadań.

W głosowaniu większość senatorów poparła legalizację „małżeństw” homoseksualnych. Członkowie rządzącej partii powiedzieli wówczas: „pokonaliśmy Bergoglio!”. Cały spór widzieli w kategoriach wojny przeciwko arcybiskupowi Buenos Aires. W czasie jej trwania, kardynał został obrażony, wyszydzony i zwyzywany – wspomina Liliana Negre.

Wywiad z senator jest częściąksiążki Alejandro Bermudeza „Pope Francis, Our Brother, Our Friend”, która ukazała się we wrześniu tego roku.

Pac/kath.net

Komentarze (4):

anonim2013.11.22 22:06
Pamiętajcie proszę o modlitwie za naszego Ojca Św. Benedykt a XVI, no i za papieża także się módlmy...
anonim2013.11.22 23:38
Jeśli to w ogóle prawda - bo sam odniósł się do tych informacji z dystansem - to niech utrzyma tą linię i powie odważnie, że kto jest aktywnym gejem, ten idzie na zatracenie, tak samo jak cudzołożnicy, ci którzy dopuszczają się aborcji, ci którzy stosują antykoncepcję itp. Niech powie chociaż 1 raz o potępieniu i niech to zrobi głośno. Na tyle głośno, żeby ludzie wyrwali się z tego niedorozwiniętego wyobrażenia Pana Boga jako pluszowego misia, który tylko się do nas uśmiecha i zbawia ludzi "za każdym razem, bezwarunkowo". Jak ktoś tak uważa, to niech sobie poczyta Dzienniczek Św. Faustyny, objawienia Fatimskie, czy z Garabandal, lub inne objawienia świętych. Wartałoby też się zastanowić nad samą Ewangelią, w której wielokrotnie Jezus podkreśla jak trudne jest osiągnięcie zbawienia i jak wąska jest ścieżka, która do niego prowadzi. Z chęcią powiem, że Bergoglio jest dobrym papieżem, jeśli przestanie prowadzić owce na rzeź swoją rozmytą, niezrozumiałą i niebezpieczną teologią. Niech mówi tak, tak, nie nie, bo co więcej - pochodzi od diabła. Tymczasem Bergoglio jest pełen sprzeczności, raz mówi tak, drugi raz mówi nie. Każdy może sobie zrozumieć co zechce, jednak to jest zgodne z tym co sam otwarcie powiedział: "Scalfari: Wasza Świątobliwość, czy istnieje tylko jedna wizja Dobra? I kto decyduje, czym ono jest? Papież Franciszek: Każdy z nas ma wizję dobra i zła. Musimy zachęcać ludzi, aby podążali ku temu, co ich zdaniem jest dobrem. Scalfari: Wasza Świątobliwość napisał w swoim liście do mnie, że sumienie jest autonomiczne i że każdy musi być posłuszny własnemu sumieniu. Myślę, że to jeden z najodważniejszych kroków uczynionych przez papieża. Papież Franciszek: I powtarzam to teraz. Każdy ma swoje własne pojęcie dobra i zła i musi wybrać podążanie za dobrem i walkę ze złem, takim, jak je pojmuje. To wystarczy, by uczynić świat lepszym miejscem." Wg. Jana Pawła 2, powyższe stwierdzenia są heretyckie. Jasno wypowiedział się na ten temat w encyklice Veritatis Splendor.
anonim2013.11.23 5:57
mikolodz napisał(a): niech powie odważnie, że kto jest aktywnym gejem, ten idzie na zatracenie, tak samo jak cudzołożnicy, ci którzy dopuszczają się aborcji, ci którzy stosują antykoncepcję itp. Niech powie chociaż 1 raz o potępieniu i niech to zrobi głośno. *** A teraz powiedz nam, który papież od 1945 roku głosił to czego oczekujesz? Czy Benedykt XVI powiedział głośno, że ... ***** " Jak ktoś tak uważa, to niech sobie poczyta Dzienniczek Św. Faustyny, " *** Akurat u Faustyny Jezus mówi, że Bóg chce zbawić każdą duszę, i że to dusza sama potępienie wybiera; że wystarczy się tylko uciec do Bożego Miłosierdzia, a wszystko zostanie nam przebaczone; ba - Jezus zapewnia, że choćby ktoś był największym grzesznikiem, jeżeli odmówi Koronkę to zostanie zbawiony.
anonim2013.11.23 8:43
Bóg jest miłosierny i sprawiedliwy !