Kategoria

Duchowość i wiara

Sekcja: Duchowość i wiara

Abp Michalik: "Kościół jest taki, jacy my jesteśmy - często grzeszni i słabi, ale powstający z upadków”

Kościół

Abp Michalik: "Kościół jest taki, jacy my jesteśmy - często grzeszni i słabi, ale powstający z upadków”

- Kościół, to znaczy my wszyscy, my tu obecni w kościele, biskupi zjednoczeni z ludem, może przegrywać z rządem, z politykami. Ale dobrze wiemy, że nie wolno nam przegrać z narodem. Kościół ma trzymać z prostym człowiekiem, bo temu człowiekowi zaufał Chrystus i w tym człowieku jest siła, bo za niego umarł i zmartwychwstał. Warto dla Chrystusa żyć i umierać, bo kiedyś z Nim zmartwychwstaniemy – powiedział abp Józef Michalik. Zwrócił uwagę na problem niżu demograficznego i polityki rodzinnej. Jako receptę na te problemy wskazywał reformy moralne. – Nie pomogą żadne narzucania podatków, jeśli nie będzie pochylenia nad głęboką reformą moralną. Tylko narody moralne dochodzą do jakiegoś stałego, mocnego opartego na zdrowych fundamentach dobrobytu, a nie narody krętackie, zaplątane w różne układy – mówił metropolita przemyski. Abp Michalik podkreślił, że w Polsce, nieprzypadkowo przez niektóre środowiska, podsycany jest antyklerykalizm. – Trzeba, żebyśmy poczuli się odpowiedzialni za zmartwyc

Terlikowski: Mocny akcent na Wielką Sobotę!

Kościół

Terlikowski: Mocny akcent na Wielką Sobotę!

Mocnych słów, jak zwykle włożonych w usta widzów (dziwnym trafem bezimiennych) nie brakuje. „Kicz”, „szok”, „kto to powiesił” - mają mówić odwiedzający kościół. I choć estetyka twórczości (także pozostałej Dowgiałły jest mi obca), to akurat tym razem będę bronił decyzji ks. Drozdowicza o powieszeniu tego obrazu w tym właśnie momencie. To jest bowiem właśnie obraz na Wielką Sobotę. Z mocą pokazujący, czym jest ten czas, czym jest Wielka Sobota, rozumiana przez pryzmat współczesnych wydarzeń, czytana przez „znaki czasu”.

Wielka Sobota w Watykanie - Papież ochrzci 8 dorosłych osób

Kościół

Wielka Sobota w Watykanie - Papież ochrzci 8 dorosłych osób

„Wiktoria pochodzi z rodziny ormiańskiej – wyjaśnił jej chrzestny, o. Andrzej Madej OMI, który w Turkmenii kieruje katolicką misją sui iuris. – Jej rodzice są uciekinierami z Baku w Azerbejdżanie. Na początku lat 80. w obliczu prześladowań przybyli do Turkmenistanu. Zamieszkali w Nebid Dat, w dzisiejszym Balkanabacie i tam urodziła się Wiktoria. Dwa lata temu wraz z rodzicami opuściła Turkmenistan i wyjechała do Rosji. Udało się zdobyć dla niej stypendium na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim, gdzie studiuje nauki o rodzinie. W Rzymie dopełniła również przygotowań do przyjęcia sakramentu chrztu. Jej prośba została zaakceptowana przez Papieża i w czasie Wigilii Paschalnej dołączy do grona uczniów Chrystusa. Na chrzest córki przyjechała z Rosji jej mama”.

Ks. Skrzypczak: Przygotujmy się do Wielkanocy (cz. 5)

Kościół

Ks. Skrzypczak: Przygotujmy się do Wielkanocy (cz. 5)

- Kamień od grobu został odsunięty! To przeżywamy i celebrujemy podczas najstarszej i największej w chrześcijaństwie liturgii, wigilii paschalnej. Odzyskujemy w Kościele sakralne miejsce tej liturgii. Ona rozpoczyna się po zachodzie słońca w sobotę wieczór, trwa w nocy i jest wejściem w noc. Dlatego, bo w nocy Bóg objawił życie. Pośród ciemności objawia światło.

Mocy od Zmartwychwstałego!

Kościół

Mocy od Zmartwychwstałego!

Chrystus prawdziwie zmartwychwstał – ta prawda jest fundamentem naszej wiary. Bez niej chrześcijaństwo jest mitem, piękną (a dla niektórych niepiękną) baśnią. I właśnie odkrycia tej prawdy życzymy w tych szczególnych dniach wszystkim naszym czytelnikom.

Co święcimy w święconce?

Kościół

Co święcimy w święconce?

- Do koszyczka wkładamy to, co będzie na świątecznym stole. To jest symboliczne. Na pewno muszą być jajka – one są podstawowe. W modlitwie liturgicznej jest błogosławieństwo jajek i pokarmów, gdzie jest wymienione mięso i świąteczne pieczywo. Tak jest to ujęte w modlitwie. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby dodać to, co jemy w święta w gronie rodziny i gości. Przynosi się więc do święcenia oprócz jajek, chleb, kiełbasę czy wędlinę, sól, pieprz, widziałem chrzan, ciasto. Dzieci przynoszą baranki z cukru czy zajączki z czekolady - to nie przeszkadza.

Jak krzyż stał się znakiem chrześcijaństwa?

Kościół

Jak krzyż stał się znakiem chrześcijaństwa?

Panie profesorze, w czytanym w niedziele palmową fragmencie opisującym mękę Jezusa Chrystusa można było usłyszeć, iż Piłat zdziwił się, że Chrystus umarł tak szybko. Jak wyglądała kara krzyża i skąd to zdziwienie rzymskiego prefekta Judei?

Czekając na zmartwychwstanie

Kościół

Czekając na zmartwychwstanie

Apostołowie tego dnia byli sami. Mistrz odszedł, zapowiedzi zmartwychwstania nie były dla nich jeszcze zrozumiałe, nie rozumieli Pism. To była głęboka świadomość klęski, a nie spektakl, w którym wiedzieli, jak się wszystko skończy. Ich Pan umarł, ten, któremu zaufali przegrał. Zapowiedzi zwycięstwa nad śmiercią w tym momencie musiały wydawać się przesadzone. Strach, samotność, poczucie klęski, pragnienie ucieczki – to były zapewne ich uczucia.

Ks. Kowalczyk: Judasz Wielkiej Nocy nie doczekał

Kościół

Ks. Kowalczyk: Judasz Wielkiej Nocy nie doczekał

Jeden z najbliższych uczniów Jezusa, Judasz, nie doświadczył – tak jak inni apostołowie – Zmartwychwstałego. Nie spotkał się z Mistrzem, który wrócił z cmentarza żywy. Bo wcześniej popełnił samobójstwo, powiesił się. Ewangeliści, a szczególnie św. Jan, pokazują Judasza jako człowieka, który coraz bardziej staczał się w zakłamanie, aż „wszedł w niego szatan”…

Wielki Piątek w Jerozolimie

Kościół

Wielki Piątek w Jerozolimie

Na Kalwarii, w bazylice Bożego Grobu, podczas wielkopiątkowej liturgii adorowano relikwie Krzyża Świętego w zdobionym drogimi kamieniami relikwiarzu. Szczególną wymowę w tym miejscu miała modlitwa za żydów oraz za niewierzących w Chrystusa, która obejmuje wyznawców islamu.

Kardiolog: Jezus już przed ukrzyżowaniem był w stanie krytycznym

Kościół

Kardiolog: Jezus już przed ukrzyżowaniem był w stanie krytycznym

Zgon w następstwie ukrzyżowania, najokrutniejszej formie zdania śmierci, był najczęściej wypadkową wielu czynników. Jednym z nich była sama pozycja ciała zawieszonego na krzyżu, uniemożliwiająca prawidłowe oddychanie – informuje prof. Sinkiewicz. Jeżeli jednak ofiara była powieszona za ręce wyciągnięte nad głową, śmierć mogła nastąpić w przeciągu niespełna godziny, zwłaszcza gdy nogi ofiary były tak przybite, że nie mogła ona użyć swych ramion do podniesienia ciała do wydechu – dodaje kardiolog.