Ścięto kobietę skazaną za czary
Każdy wyrok śmierci w Arabii Saudyskiej wykonywany jest w ten sam sposób, na jednym z głównych placów miasta, który wcześniej przygotowany jest na taką okazję, na ziemi rozściełana jest płachta materiału.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Każdy wyrok śmierci w Arabii Saudyskiej wykonywany jest w ten sam sposób, na jednym z głównych placów miasta, który wcześniej przygotowany jest na taką okazję, na ziemi rozściełana jest płachta materiału.
47-letni Gepard pochodzi z Kutna. Tu po raz pierwszy dopuścił się kradzieży. - To była kanapka z serem koleżanki. Byłem głodny, bo mama leżała pijana - wspominał na spotkaniu.
Łucja pochodziła z Syrakuz na Sycylii. Najstarszy żywot św. Łucji pochodzi z V wieku. Według niego Święta miała pochodzić ze znakomitej rodziny. Była przeznaczona dla pewnego z niemniej szlachetnej rodziny młodzieńca. Kiedy jednak udała się z pielgrzymką na grób św. Agaty do pobliskiej Katanii, aby uprosić zdrowie dla swojej matki, miała się jej ukazać św. Agata i przepowiedzieć śmierć męczeńską, i doradzić by się przygotowała na czekającą ją ofiarę. Kiedy więc powróciła do Syrakuz, cofnęła wolę pójścia za mąż, rozdała majętność ubogim; złożyła ślub dozgonnej czystości. Kandydat do jej ręki zadenuncjował ją jako chrześcijankę. Kiedy nawet tortury nie załamały bohaterskiej dziewicy, została ścięta mieczem. Działo się to 13 grudnia ok. 304 roku. Święta miała 23 lata.
Im dłużej trwa rozłam, im więcej duchownych Bractwa uformowanych zostało w duchu kontestacji wobec Rzymu (faktycznego, a nie wymarzonego), tym trudniejszy będzie proces pojednania. Nie jest wykluczone, że już teraz jest on niemal niemożliwy, a za lat pięć czy dziesięć będzie już niemożliwy zupełnie. I to mimo że wtedy po stronie watykańskiej będzie już o wiele więcej duchownych i świeckich uformowanych w duchu papieskiej liturgicznej kontreformacji, jakiej dokonuje Benedykt XVI. Ich dobra wola może jednak nie przezwyciężyć naturalnych, po tylu latach tendencji socjologicznych utrwalających podział. Dlatego trzeba maksymalnie wykorzystać czas i spróbować dokonać pojednania już teraz. Mimo wszystkich wolt i trudności.
Wymogi konstytucyjne Prawnik wyjaśnia, że ewentualne przekształcenie Funduszu Kościelnego można uregulować w formie ustawowej bądź konkordatu parcjalnego. Do tego jednak niezbędne są rozmowy na linii państwo-Kościół z włączeniem przedstawiciela Stolicy Apostolskiej.
Musab Hasan Jusuf przeżył w swoim trzydziestoletnim życiu więcej, niż niejeden stulatek. Jest synem jednego z twórców i liderów Hamasu szajcha Hasana Jusufa. Ale mimo to chłopak wiedział, czym jest bieda. Ojciec był całkowicie oddany ludziom i islamowi, i dlatego nie troszczył się o zabezpieczenie rodziny, która – gdy trafiał do więzienia – musiała radzić sobie sama w otoczeniu Palestyńczyków. Te fragmenty książki pełne są goryczy. Jusuf opisuje, jak wujowie zostawili jego rodzinę samą, i jak potępili jego matkę, która wysyłała go, by sprzedawał upieczone przez nią ciastka. Dzieci wielkiego szajcha nie mogą tego robić, uważali, ale jednocześnie nie pomogli im w niczym. Pełne goryczy są także relacje o Izraelczykach. Oni nie tylko odebrali Palestynie wolność, ale także odpowiadają za śmierć wielu z przyjaciół chłopaka. Trudno być zatem zaskoczonym, że jeszcze jako dziecko Jusuf rzucał w żydowskich osadników kamieniami i uciekał na cmentarz pod gradem kul z karabinów maszynowych.
Marta Brzezińska: Abp Michalik w rozmowie z T. Terlikowskim i G. Górnym zapewnia, że w seminariach zawsze było tak, że gdy dostrzegano budzące wątpliwości relacje między dwoma klerykami, to natychmiast je badano, i gdy ustalano, że mają one nieodpowiedni charakter, to kleryków wyrzucano z seminarium. Terlikowski i Górny przedstawiają jednak przypadek tych, którzy świetnie się kryją ze swoimi skłonnościami. Jako przykład podają ojca Marciala Maciela, który wykorzystywał seksualnie kobiety, mężczyzn i dzieci. Ojciec ma styczność z młodymi kandydatami na kapłanów. Chyba trudno jest rozpoznać w pierwszym kontakcie, czy dany kandydat ma takie, a nie inne skłonności?
Radio Maryja obchodziło uroczyście 20-lecie swojego istnienia. Nie ma chyba w Polsce innego medium, które budziłoby tak wiele skrajnych emocji (no może poza "Gazetą Wyborczą"). Nie chcę nikogo przekonywać, że toruńska rozgłośnia jest idealną stacją, ale warto spojrzeć na najczęściej pojawiające się pod jej adresem zarzuty i zastanowić się, czy nie są one trochę przesadzone.
11 grudnia 2011 r. - niedziela, o godz. 18 w Warszawie na Służewie ul. Fosa 17, w kościele pw. św. KatarzynyUczestnicy nabożeństwa będą modlić się o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii oraz o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu.
Coraz bardziej zajęci, zapracowani ludzie, rzadko mają czas aby sięgnąć po Pismo Święte. Często uważa się, że jest to lektura zbyt trudna, niezrozumiała dla przeciętnego człowieka, lepiej przeznaczyć czas na inne, „bardziej pożyteczne” rzeczy i zajęcia. Zawsze znajdzie się coś pilniejszego, a efekt jest taki, że coraz mniej znamy Pismo Święte, jest ono dla nas coraz dalsze i bardziej obce.
Archiwa watykańskie odsłaniają prawdę o rzeczywistym stosunku Stolicy Apostolskiej do włoskiego faszyzmu. Prawdziwą kopalnią wiedzy okazały się archiwa pierwszego nuncjusza przy Królestwie Włoch abp Borgonciniego Duca. Historycy znaleźli w nich ostatnio informacje dotyczące tajnego konsystorza zwołanego w Watykanie przez Piusa XI 23 lipca 1931 r. Miało ono miejsce tuż po ogłoszeniu Encykliki Non abbiamo bisogno, w której Papież Ratti protestował przeciwko likwidacji przez faszystów Akcji Katolickiej we Włoszech.
Zacznijmy od cytatu z tekstu Wiśniewskiej: „Wedle jezuity ks. Krzysztofa Mądela kult relikwii może być niezrozumiały dla współczesnych. - A dla niektórych nawet gorszący, zwłaszcza że papieża cenili także ludzie stojący z dala od Kościoła. Zamiast relikwii przydałaby się opowieść o życiu papieża. Dla części wiernych kropelka krwi znaczy więcej niż encyklika, ale nie możemy tylko utrwalać przyzwyczajeń. Relikwie wymagają ucałowania i uszanowania. Pobożność na tym cierpi. Nie uczymy kreatywnego myślenia w Kościele - mówi ks. Mądel”.
Zachęca księży do gotowości rozmowy także z niewierzącymi i troskę także o tych mieszkańców parafii, „którzy z parafialnego domu odeszli”.
- Pamiętajmy, że on jest tam, gdzie inni nie chcą pójść, jest pomostem między jednymi a drugimi. Odgrywa ogromnie ważną rolę w polskim Kościele. Powinniśmy to dostrzec i docenić! - mówił jeden z dwóch prymasów seniorów. - Jeśli już podejmuje się pewne kroki, to należy jednakowe kryteria stosować do tych, którzy reprezentują - nazwijmy to – Kościół bardziej otwarty, oraz tych, którzy preferują Kościół bardziej zamknięty - uzupełnił.
Jan Peijnenburg, 81-letni emerytowany kapłan pełniący ostatnio posługę w Eindhoven na południowym wschodzie Holandii, od 46 lat żył ze swą dziś 85-letnią partnerką Threes van Dijk. Wiedzieli o tym nie tylko parafianie, ale i władze diecezji Hertogenbosch, której podlegał. Przez całe lata Kościół przymykał na to oko. Jednak niedawno ojciec Peijnenburg opublikował książkę, napisaną wraz z partnerką, w której wezwał Watykan do zniesienia celibatu. Tego było już za wiele dla lokalnego biskupa. W listopadzie wystosował wobec księdza ultimatum: albo do 1 grudnia porzuci partnerkę, albo przestanie być księdzem. „Prędzej zrezygnuję z kapłaństwa niż z miłości mojego życia” - miał odpowiedzieć ksiądz” - tak zaczyna love story opisywane, a jakże, przez "Gazetę Wyborczą".