Świadectwo: Egzorcyzm z mediumizmu
Mam dzisiaj 36 lat i jestem 8 lat po odprawianym nade mną wielkim rytuale egzorcyzmu z powodu mediumizmu. Niesamowita historia.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Mam dzisiaj 36 lat i jestem 8 lat po odprawianym nade mną wielkim rytuale egzorcyzmu z powodu mediumizmu. Niesamowita historia.
- My wszyscy wierzymy w Pana Boga i nie wstydzimy się tego, ale wydaje mi się, że jest jeden problem, który polega na tym, że czasami możemy o nim zapomnieć. To jest sedno sprawy (...). Ważne jest to, nawet jeżeli o Nim zapomnieliśmy, żeby przypominać to sobie. Życzę wszystkim, by w życiu każdego z was, był taki moment, w którym zauważymy, że On jest, i że jest najważniejszy. Wszystko się dzieje przez Niego i dla Niego, jeżeli o tym będziemy pamiętać, to wydaje mi się, że nasze życie będzie się układało tak, jak powinno się układać - mówi Radosław Pazura w rozmowie z PiotrSkarga TV, tym samym udzielając poparcia akcji "Nie wstydzę się Jezusa".
- Sudan Południowy to najmłodsze państwo świata. Od lipca tego roku funkcjonuje jako państwo niezależne. Przyczyną tego podziału było to, że chrześcijanie którzy żyli w Sudanie byli poddawanie prawu szariatu i zmuszani do przechodzenia na islam. Przez dziesięciolecia toczyła się tam wojna. Teraz jest już spokój i czas na budowanie państwa. Kościół jest faktycznie jedyną instytucją, która przychodzi z pomocą tym, którzy nie mają niczego.
„Trzeba rozeznawać czas, w którym żyjemy mocą Ducha Świętego, odważnie, Jego mądrością przenikać. A trzeba powiedzieć, że żyjemy w czasie, kiedy bardzo mocno działa anty-Kościół, antyklerykalizm, ruch antyeklezjalny i ogólnie jest dużo tego ‘anty’ nastawienia” – powiedział abp Michalik.
Przypomniano o tym podczas ich krajowej konferencji, która odbyła się we Florencji. Ta związana z Kościołem inicjatywa wolontariacka zrodziła się wśród młodych pracowników służby zdrowia jako przeciwwaga dla lansowanej w tamtym czasie aborcji. Tym samym stała się konkretnym wsparciem powstałego wówczas Ruchu dla Życia. We Włoszech działa dziś ponad 300 tego rodzaju instytucji. Ośrodki Pomocy Życiu wspierają młode matki, towarzyszą im w okresie ciąży oraz pomagają w opiece nad noworodkami. W ostatnich czasach osobnym zadaniem jest pomoc nielegalnym bądź pochodzącym z biednych krajów imigrantkom spodziewającym się dziecka.
- Kolejny krok należy teraz w każdym wypadku do ks. Bonieckiego - dodaje zakonnik i podkreśla, że były redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" ma dwie drogi do wyboru:
- Ostatnio moją uwagę zatrzymała rozmowa z księdzem z Francji. Choć nie wymienię jego nazwiska, to mogę powiedzieć, że chodzi o księdza, który jeździ po całej Europie. Jest bardzo aktywnym duszpasterzem, charyzmatycznym, który wszędzie gdzie się pojawi pozostawia po sobie środowiska modlitewne. Można powiedzieć, że jest to ksiądz, który swoją działalnością budzi mój podziw. Nie jest w żadnym z posoborowych ruchów w Kościele, ani w środowisku tradycjonalistycznym, chociaż w obu tych kręgach też bywa.
"Nie ulega wątpliwości, że dla większości Kościołów chrześcijańskich niedziela jest dniem Pańskim. Stąd też będziemy starali się zwrócić uwagę na znaczenie tego dnia i przypomnieć, że jest on najważniejszym dniem dla chrześcijaństwa" - powiedział dyrektor Rady, który dodał, że inicjatywa opublikowania wspólnego listu powstała po sympozjum nt. "Świętowania Dnia Pańskiego w ekumenicznej refleksji Kościołów", które odbyło się w Kamieniu Śląskim pod koniec października. Zostało ono zorganizowane przez Komisję ds. Dialogu Polskiej Rady Ekumenicznej i Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Kontaktów z Polską Radą Ekumeniczną.
Przebywający w Stanach Zjednoczonych szwajcarski purpurat dokonał bilansu aktualnego stanu relacji ekumenicznych. Jest on dość negatywny. I to nie tylko dlatego, że zielonoświątkowcy nie mają ochoty na dialog, a niekiedy nawet nie uznają katolickiego chrztu, co jest podstawą wszelkiego ekumenizmu.
„To niezwykły list, napisany przez kobietę, która żyje dziś w północnych Włoszech. Utrzymuje ona, że była wraz z matką, wujem i kilkoma innymi krewnymi na audiencji u Piusa XII w 1947 roku. Podczas spotkania obecny był również sekretarz stanu bp. Giovanni Montini, późniejszy papież Pawel VI. Jej wujek spojrzał na papieża i powiedział: byłeś przebrany za franciszkanina. Następnie spojrzał na Montiniego i stwierdził ,że był on przebrany za zwykłego księdza, który go wpuścił za mury Watykanu. Montini odparł by nigdy nie powtarzać tej historii”- relacjonuje Krupp.
Sprawa prof. Zbigniewa Krasnodębskiego napawa smutkiem. Jeśli rzeczywiście, a znając moją starą uczelnię i decyzje, jakie na niej zapadały jestem skłonny w to uwierzyć, usłyszał on od rektora UKSW, że ten „musi z nim porozmawiać z powodu jednostronnej polityki”, to trzeba sobie powiedzieć zupełnie jasno, że oznacza to koniec wolności badań i wolności myślenia na UKSW. Ale takie słowa pokazują jeszcze jedno. Otóż ksiądz rektor wpisuje się w mocny (choć wcale to nie oznacza, że liczny) nurt w polskim Kościele, dla którego najważniejsze są dobre relacje z władzami. Jeśli władza coś postanawia, to trzeba się podporządkować. Jeśli władza tnie pis-iorów, to my również jej w tym pomożemy.
Zbigniew Nosowski, ks. Kazimierz Sowa, Jan Turnau, Marcin Wojciechowski, „Więź”, „Znak”, warszawski KIK, Joanna Senyszyn – wszyscy są głęboko wstrząśnięci faktem, że zakonnik nie może gadać kiedy i co chce. Grupa świeckich – z „Więzi”, „Znaku” i „Tygodnika Powszechnego” próbuje też zbierać podpisy pod apelem do prowincjała księży marianów, by ten zdjąć zakaz publicznych wypowiedzi z ks. Bonieckiego. Oburza ich także i napełnia wstydem fakt, że ks. Adam Boniecki złozył ślub posłuszeństwa, który nakłada na niego pewne obowiązki. Zdaniem publicystów i autorytetów taki ślub ogranicza wolność osobistą i utrudnia debatę. A próba wyciągania konsekwencji wobec zakonnika z takimi zasługami dla salonu – to już absolutny skandal. Co innego, gdyby do milczenia wezwano ojca Rydzyka, wtedy salon byłby dumny, a Janda może nawet wróciłaby do Kościoła. I nikt nie trułby o wolności słowa.