Terlikowski: Po pierwsze nie szkodzić Kościołowi
Opowieści Jarosława Kaczyńskiego o tym, że popiera go szeroka koalicja „odważnych ludzi z różnych środowisk”, „w tym z polskiego Kościoła”, i wymienianie dwóch śląskich (pytanie, czy w innych miejscach będą wymieniani następni) biskupów, jako tych, którzy otwarcie to zrobili (kardynała Gulbinowicza i biskupa Deca), choć – być może – opłacają się one jego partii, są szkodliwe dla polskiego Kościoła. A powód jest niezmiernie prosty. Otóż biskup ma być pasterzem wszystkich katolików, niezależnie od tego, czy są oni z PiS, PO, Kongresu Nowej Prawicy, Prawicy Rzeczpospolitej, PSL-u, SLD czy też nie mają poglądów partyjnych i z obrzydzeniem spoglądają na wszystkie ugrupowania.