Ks. Bartołd: Czy jazda „na gapę" jest grzechem? - zdjęcie
24.08.11, 16:59

Ks. Bartołd: Czy jazda „na gapę" jest grzechem?

8

- Jeżeli ktoś jedzie autobusem bez biletu z chorą osobą do lekarza czy z rodzącą żoną, jeśli był zamknięty kiosk, nie mieliśmy pieniędzy na bilet, a jednak musieliśmy pilnie jechać autobusem... czy to jest grzech? Nie, to jest usprawiedliwione. To są wyjątkowe sytuacje, nagłe, niezależne od nas. Prawo ma służyć człowiekowi. Grzech jest wtedy, gdy ktoś w sposób świadomy i dobrowolny przekracza przykazania kościelne. Możemy zawsze kupić bilet autobusowy i ofiarować nieskasowany innej osobie, jako zadośćuczynienie.   

 

Jednak jazda „na gapę” bez biletu z pełną premedytacją jest grzechem. Można rozważać sytuacje incydentalne, gdy np. ktoś nie zdążył kupić biletu. Zasada jednak generalna jest taka, że jeśli ktoś korzysta ze środków komunikacji, czy to będzie autobus czy tramwaj, to musi sobie zdawać sprawę, że za to się płaci.

 

Myślę, że jest to szerszy problem. Za czasów komunistycznych wszystko była nasze i wspólne. Mocno rozpowszechnione było przekonanie, że wiele nam się należy za darmo. To myślenie nie zmieniło się radykalnie wraz z nadejściem wolności, bo zbyt wielu młodych nie szanuje prawa i kieruje się wyłącznie egoizmem.

 

Przecież jeśli nie kasuję biletu, to kradnę. Okradam kierowcę, bo skorzystałem przecież z jego usługi. To jakbym wszedł do baru, najadł się i nie zapłacił.

 

Młodzi ludzie jazdę bez biletu traktują trochę jak sport: złapią albo nie złapią. Zobaczymy. Jest adrenalina. Trzeba być jednak wiernym w małych sprawach, aby być później wiernym w dużych. Złodziej na początku nie kradnie miliona, tylko zaczyna od drobnych kradzieży. Nie ma uświęcania celu w zły sposób.

 

Jeśli chodzi o przekazywanie sobie skasowanego biletu w autobusach, także jest to nieuczciwością. Inaczej jedynie jest wtedy, gdy ktoś kupił bilet, nie korzystał z niego i ofiarował mi go. Patrząc na akcję protestu przeciwko drogim cenom biletów; rodzi się tu pytanie, czy tak wysokie ceny są uzasadnione, gdy jednorazowy bilet normalny w Warszawie kosztuje 3,60 zł? - dodaje ks. Bartołd.

 

Not. Jarosław Wróblewski

Komentarze (8):

anonim2011.08.24 17:48
<p>zaraz zaraz.. przekazywanie biletu jest \"be\" ? jak to przeciez JA wysiadam więc po prostu nastepuje zamiana 1 za 1 - druga osoba jedzie dalej wykorzystujac bilet albo na trasie albo czasowy - rownie dobrze moglem na nim JA jechac do konca ale sobie wczesniej wysiadlem to ma się zmarnowac ?!?!?!!? sam pan Jezus kazał pozbierać uczniom obierki od chleba gdy rozmnożył chleb i ryby !! 12 koszy uzbierali !!! księżulek chyba nie studiował Biblii tylko uprawia polityczną poprawność godną belzebuba !!</p>
anonim2011.08.24 17:54
<p>zgadzam się z barometrem</p> <p>żyjemy w państwie , kt&oacute;re pod przymusem ograbia nas z 83% naszej pracy (ZUS-y, podatki , akcyzy itp.) Zrabowane pieniądze wydaje często na promocję zboczeń i zabijanie nienarodzonych dzieci.</p> <p>Uważam , że (podobnie jak za czas&oacute;w okupacji niemieckiej i sowieckiej) usprawiedliwione jest odbieranie wszelkimi dostępnymi metodami zrabowanych nam pieniędzy. Gdy okradam złodzieja jest to moralnie dopuszczalne.</p> <p>Uważam, że powinniśmy dążyć do upadku obecnego systemu rząd&oacute;w i do utworzenia Państwa Polskiego, podobnie jak Węgrzy utworzyli Pąństwo Węgierskie.&nbsp;</p> <p>Chciałbym być dobrze zrozumiany, akty wandalizmu mienia państwowego są niewłaściwe bo nikomu nie służą. Ale wolę odebrać \"Molochowi-choremu państwu\" pieniądze niż zostawić je by&nbsp; Moloch pożarł kolejne dziecko. W tym kontekście jazda na gapę to dzialalnośc podobna do Ruchu Oporu za okupacji.</p> <p>Co do komunikacji publicznej to powinna być prywatna. Kierowcy prywatnego busa nie można okradać.Szanujmy własność prywatną.</p>
anonim2011.08.24 18:28
<p>Talmudyczny kacik fladry? ;)</p>
anonim2011.08.25 8:08
<p>Jeśli potraktujemy \"nasze\" władze jako grupę złodziei, kt&oacute;rzy rabują nas każdego dnia z naszych pieniędzy (jako zatrudniona osoba płacę od moich dochod&oacute;w brutto 40%&nbsp; pieniędzy na ZUS, opiekę zdrowotną, podatek PIT, potem 23% na podatek VAT i wysoki podatek akcyzowy w benzynie + podatek bankowy 19%&nbsp;+ nieustający podatek od wydrukowanych przez \"nasz\" rząd pieniędzy - drukowanie oznacza, że moje 100zł po wydrukowaniu dodatkowych pieniędzy warte jest np. 90zł) i te pieniądze przeznacza na pensje armii urzędnik&oacute;w, służbę zdrowia, z kt&oacute;rej nigdy nie mogę skorzystać, emerytury, kt&oacute;rej nigdy nie dostanę to naprawdę nie widzę w tym nic złego że bronię się przed tym rabunkiem jak mogę (nie kupując biletu publicznej komunikacji, odbierając cześć moich zrabowanych pieniędzy).&nbsp;Moje słowa odnoszę oczywiście do publicznej komunikacji (np. warszawskiej)&nbsp;organizowanej przez&nbsp;władze&nbsp;Wa-wy, kt&oacute;re też jak mogą łupią dodatkowo warszawiak&oacute;w na podwyższonych czynszach za lokale, wodę, śmieci. Aha i dodatkowo \"nasze\" władze łupią nas&nbsp;jeszcze poprzez czynsze energii elektrycznej, gdzie ponad 50%&nbsp;rachunku to&nbsp;jest&nbsp;dodatkowy podatek (m.in. w ramach jakiegoś globalnego ocieplenia), kt&oacute;ry elektrownie muszą odprowadzać do skarbu państwa.&nbsp;Naprawdę odechciewa się mieszkać w takim kraju jak Polska. Mam nadzieję, że po październikowych wyborach obecne partie sejmu nie będą w nim obecne i ludzie wybiorą innych normalnych ludzi, żeby wprowadzili prawdziwą wolność i przestali nas rabować z pieniędzy!</p>
anonim2011.08.25 21:56
<p>Ja ciągle się zastanawiam, kiedy pierwszy ksiądz publicznie skrytykuje ekspansję kredytową (NBP jako jej symbol), jako oficjalne okradanie całego narodu.</p> <p>Pierwszy raz usłyszałem o. Błaszkiewicza poruszającego to zagadnienie na płycie \"Błogosławiony bogacz\", kt&oacute;rą serdecznie polecam! Powoli może zacznie się głośne m&oacute;wienie o złodziejskiej naturze dzisiejszego systemu.</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.08.30 15:12
<p>Kiedy mnie 10 lat temu, ceny bilet&oacute;w tramwajowych przestały się ostatecznie podobać, przesiadłem się na rower (co serdecznie polecam).</p> <p>Wszystkim, kt&oacute;rzy piszą o złodziejskich podatkach i polityce Państwa podpowiem delikatnie, żeby przed 9 października zapoznali się z programem Nowej Prawicy :-)</p>
anonim2011.09.7 15:50
<p>Koniec jest fajny. Taki niejednoznaczny i realtywny. Czy to nie za dużo? No bo jest monopol, więc cena nierynkowa i trudno orzec.</p>
anonim2011.09.8 16:34
<p>Według mnie jazda na gapę jest grzechem. Po pierwsze to komunikacja miejska jest teraz mieniem prywatnym, wsp&oacute;łfinansowanym ewentualnie przez samorządy, czyli ten kto jedzie na gape okrada prywatnego przedsiębiorce. Po drugie - a co z tymi co jeżdżą i kasują? Są słabiaki albo \"ciapy\", bo nie potrafią sobie radzić (nie są cwaniakami)? Po trzecie jeżeli ktoś zarzuca księdzu że piętnuje grzechy małych i to małe grzechy, to coś tu jest nie tak. Grzech czy maly czy duży to zawsze grzech. Nie m&oacute;wię, że podatki w Polsce są sprawiedliwe, ale pytam się jakie były by sprawiedliwe i jak to bezstronnie określić?</p>