Redakcja Fronda.pl

Autor

Redakcja Fronda.pl

Redakcja

Migrated legacy fallback author.

Artykułów: 231871

Dokumenty TW „Bolka” są pochowane, a kopie mają obce wywiady?

Wiadomości

Dokumenty TW „Bolka” są pochowane, a kopie mają obce wywiady?

- To są rzeczy, które powinny być znane wszystkim obywatelom. A tak mamy ciągle kontynuację PRL. Kopie tych dokumentów są, jest ich dużo pochowanych. Myślę, że na pewno mają je wywiady różnych państw. Ile mogła kosztować rolka takiego mikrofilmu? Czy wywiady nie mogły sobie ich po prostu zamówić?

Kowal: Czytać nauczył mnie ksiądz

Wiadomości

Kowal: Czytać nauczył mnie ksiądz

Paweł Kowal w "Małym Gościu Niedzielnym" opowiada o swoich perypetiach z czasów, kiedy był ministrantem w parafii Opatrzności Bożej w Rzeszowie, skąd pochodzi. - Ksiądz nauczył mnie czytać (śmiech). Niektórzy mówią, że mam dobrą dykcję. Zawdzięczam to właśnie księdzu, który dbał o poprawne wysławianie się - mówi poseł. Ministrantem został, kiedy w centrum osiedla Nowe Miasto pojawił się blaszany barak, w którym odprawiano msze. Zapytał wówczas księdza: "Czy tutaj można być ministrantem?". Usłyszał, że mama musi mu uszyć komżę. Ta pierwsza uszyta była z firanki, natomiast kolejna z białego płótna na poszwy.- Byłem świeżo po I Komunii. I jeszcze na początku studiów, gdy przyjeżdżałem do domu, wkładałem albę i służyłem w kościele - dodaje. Największą jego obawą podczas służenia, było kadzidło. Nie lubił z nim chodzić, bał się, że mu zgaśnie. Dzieli się również zabawną anegdotą.- Byłem w klasie maturalnej. W tygodniu chodziłem na Mszę na siódmą rano. W tamtym czasie należałem też do oazy.

SLD "spóźniło się" na minutę ciszy ku czci Żołnierzy Wyklętych

Wiadomości

SLD "spóźniło się" na minutę ciszy ku czci Żołnierzy Wyklętych

W momencie, kiedy marszałek Ewa Kopacz wzywała do uczczenia minutą ciszy pamięć o Żołnierzach Wyklętych, według relacji TVN24 sejmową salę opuścili posłowie SLD i Ruchu Palikota. - SLD "spóźniło się" na pierwszy punkt obrad Sejmu, by nie wziąć udziału w minucie ciszy ku czci "żołnierzy wyklętych" - poinformował na Twitterze Przemysław Wipler z PiS.

Czy młodzież kontestuje dziś lekcje religii?

Kościół

Czy młodzież kontestuje dziś lekcje religii?

- Czy istnieje coś takiego jak światopogląd młodzieżowy? W moim odczuciu nie istnieje jednorodny pogląd młodzieży. Cześć po prostu kontestuje otaczającą rzeczywistość, a inni tego nie robą. Część umie iść pod prąd, a część z prądem i o tych tutaj mówimy. Nie jest to częste, ale tworzy się modę na kontestowanie nauczania religii, nauczanie Kościoła. Przypominam, że „Gazeta Wyborcza” nie tak dawno propagowała formularz wystąpienia z Kościoła, a dziś ma miejsce działanie polegające na niezdrowym podsycaniu konfliktów, robieniu złej atmosfery wobec lekcji religii.

Terlikowski: Postępująca presja niewiary

Kościół

Terlikowski: Postępująca presja niewiary

Z faktami oczywiście się nie dyskutuje. Szczególnie, że proces odpływu młodzieży licealnej z lekcji religii widać nie tylko w Warszawie, ale także w wielu innych miejscach. Rachunek sumienia warto oczywiście zacząć od siebie i zadać sobie pytanie, czy świadectwo kapłanów, sióstr zakonnych i katechetek potrafi pociągnąć młodych do Boga? Ale nie bez znaczenia pozostają także inne problemy, które lekką ręką pominął tak prof. Józef Baniak, jak i Łukasz Adamski.

Antifa nieuchwytna dla prokuratury?

Wiadomości

Antifa nieuchwytna dla prokuratury?

"Postępowanie dotyczące tzw. Antify jest prowadzone w sprawie podejrzenia złamania ustawy o ochronie danych osobowych i publicznego nawoływania do popełnienia przestępstwa" - powiedział dziennikowi Paweł Wierzchołowski, szef Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów. Chodzi o opublikowaną przez bojówkę tzw. listę faszystów na której znalazły się personalia zupełnie przypadkowwych osób (czytaj TUTAJ - przyp. red.), w tym pracownika Państwowego Muzeum na Majdanku, który organizował wystawy poświęcone Holokaustowi.

Ziemkiewicz: Próbujemy pływać, mając na plecach po kilka pasożytów

Wiadomości

Ziemkiewicz: Próbujemy pływać, mając na plecach po kilka pasożytów

Publicysta pisze, że podobne zdumienie prezentują przedstawiciele elit klasy panującej III RP, która nie może się nadziwić, że Polacy się nie cieszą. - Przecież tak się znakomicie rozwijamy! Mamy wzrost gospodarczy najwyższy w Europie. Mamy taki piękny stadion, i nowy dworzec obok niego, w najwyższym europejskim standardzie, będziemy w końcu kiedyś tam mieć autostrady, przynajmniej te główne. I na świecie nas cenią... - wylicza powody do zadowolenia.

Jachowicz: Zawody redaktora naczelnego i ministra

Wiadomości

Jachowicz: Zawody redaktora naczelnego i ministra

W ostatnich dniach odwiedził mnie stary kumpel z Niemiec, który świetnie zna język polski. W połowie lat 70 robił u nas doktorat z filozofii na Uniwersytecie Warszawskim. Korzystając z berlińskiego ośrodka polskiej kultury, w miarę systematycznie przegląda naszą prasę. Sam będąc publicystą i dziennikarzem interesuje się też naszymi gazetami i ich losem. Pchał do mnie maile z wyrazami ubolewania, kiedy zamykali nam „Dziennik”, ostatnio zaś gratulował mi sukcesu „Uważam Rze”, choć mój wkład jest przecież mikroskopijny.

W Niemczech prywatnie można negować Holocaust

Wiadomości

W Niemczech prywatnie można negować Holocaust

"Sędziowie z Karlsruhe uznali, że prywatne wyrażanie poglądów w wąskim gronie, nawet tych negujących zbrodnie niemieckie na Żydach, nie stanowi podżegania do nienawiści i nie jest tzw. kłamstwem oświęcimskim. W 2005 r. pewien neonazista, dyskutując z właścicielem gospody, próbował mu udowodnić, że nie było żadnych zbrodni na Żydach, nie było holokaustu, nie było komór gazowych, a przekazy na ten temat to jedno wielkie kłamstwo. Już po tej rozmowie posłał do gospody różne ulotki i materiały propagandowe, które zaprzeczały mordom hitlerowskim. Gospodarz przekazał te publikacje policji, a ta zawiadomiła prokuraturę o przestępstwie. Sądy w obu instancjach uznały mężczyznę za winnego. Sprawa trafiła jednak do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Skazany argumentował, że złamana została w tym przypadku zasada wolności słowa - pisze "Nasz Dziennik".

Zaremba: Nicolę odebrano rodzicom z powodu politycznej poprawności. Wyborczej trudno ten fakt zaakceptować

Wiadomości

Zaremba: Nicolę odebrano rodzicom z powodu politycznej poprawności. Wyborczej trudno ten fakt zaakceptować

Poświęciła mi parę zdań Agata Nowakowska na portalu Wyborcza.pl: "Zadumałam się nad komentarzem Piotra Zaremby na drugiej stronie "Rzeczpospolitej". Ni mniej, ni więcej Zaremba zarzuca "Gazecie Wyborczej" popieranie odbierania dzieci rodzicom. Chodzi o reportaż o dziewczynce odebranej w Norwegii polskim rodzicom tylko dlatego, że była smutna. Jak jednak Zaremba doszedł do swojego szokującego wniosku? Nienawiść do "Gazety " wyparła rozsądek. Smutne to".

Licealiści nie chcą religii w szkołach? Niestety problem istnieje

Kościół

Licealiści nie chcą religii w szkołach? Niestety problem istnieje

Gazeta podaje przykład kilku licealistów, którzy przestali uczęszczać na religię. „Wcześniej powstrzymywała mnie mama, mówiła, że nie wypada mi nie chodzić na religię. Teraz mogę wcześniej wracać do domu. W mojej klasie wypisało się już osiem osób”- mówi Agnieszka Stojanowska z Gorzowa Wielkopolskiego. Według gazety W XXII LO z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jose Marti w Warszawie na religię nie uczęszcza 65 proc. z 579 uczniów. W klasach maturalnych zrezygnowało z tej lekcji aż 85 proc.! Nikt z nich nie chodzi też na lekcje etyki. Z przepisów wynika, że szkoła musi zorganizować takie lekcje, gdy zgłosi się siedmiu chętnych. Nie ma chętnych - nie ma etyki. W II LO w Poznaniu ''nie'' religii powiedziało 190 osób (co czwarty licealista). „Tendencję rosnącą widzę od jakichś czterech lat” - mówi dyrektorka szkoły Małgorzata Dembska. „Mam u siebie i klasę, w której religii uczą się wszyscy, i taką, gdzie są to tylko trzy osoby. Na lekcje chodzą z inną grupą” - informuje „GW”. Czy licealiści p

PO szykuje legalizację związków partnerskich

Wiadomości

PO szykuje legalizację związków partnerskich

Według projektu, nad którym pracuje PO, pary które zawarłyby związki partnerskie, miałyby prawo m.in. do: wzajemnego dziedziczenia majątku przez partnerów, współwłasności podobnej do wspólnoty majątkowej w małżeństwie, jednak nie obligatoryjnie, alimentów w przypadku rozstania (na zasadach podobnych do małżeństw, jednak przez trzy, a nie pięć lat po ustaniu związku), dostęp do informacji medycznej o partnerze. Natomiast w projekcie nie ma zapisu o możliwości wspólnego opodatkowania obojga partnerów, co odróżnia go od projektów lewicowych. Projekt Platformy w mniejszym też stopniu niż rozwiązania proponowane przez lewicę skupia się na kwestiach związanych z parami homoseksualnymi. Jednak posłowie PO zostawiają sobie furtkę bowiem prawo do wspólnego opodatkowania może zostać przyznane konkubentom w drodze kolejnych zmian, tym razem w prawie podatkowym.