List "W trosce o człowieka i dobro wspólne" jest zapowiadany już od dawna, czeka teraz na zatwierdzenie przez cały episkopat. Biskupi dokonują oceny zjawisk społecznych z punktu widzenia nauczania społecznego Kościoła. Przyczyny obecnego kryzysu widzą m.in. w braku poszanowania wartości etycznych w dziedzinie ekonomii i finansów. Autorzy listu przypominają, że Kościół uznaje pozytywną rolę zysku w gospodarce.


Ze szkodliwymi zjawiskami biskupi chcą walczyć powrotem do zasad etycznych, bezinteresownością, solidaryzmem, walką o prawa pracownicze i budowaniem przedsiębiorstw na kształt wspólnot.


Episkopat podkreśla, że najcenniejszym majątkiem przedsiębiorstwa jest człowiek, który nie może być traktowany na równi z kapitałem. Apelują, aby stosunki międzyludzkie w przedsiębiorstwach kształtować na wzór wspólnoty.


Duchowni powołują się na wydaną dwa lata temu encyklikę Benedykta XVI "Caritas in  veritate", w której papież pisał o tzw. nowej ekonomii. Zaproponował wprowadzenie w stosunki rynkowe nowej ekonomii, czyli zasady większej bezinteresowności, co papież określa jako "logikę daru".

 

eMBe/Rzeczpospolita