Wiadomości
Jak podaje portal Wirtualna Polska, rumuńscy Żydzi już we wtorek wyrazili ubolewanie z powodu nominacji Sovy do rządu, nazywając to swoim "czasem żałoby". Natomiast organizacje pozarządowe w specjalnym oświadczeniu napisały, że jedyną właściwą reakcją na wypowiedzi socjaldemokraty jest odwołanie go ze stanowiska ministra.Według organizacji pozarządowych i historyków nominowanie w tym tygodniu przez premiera Victora Pontę Dana Sovy na stanowisko ministra ds. kontaktów z parlamentem, zatwierdzone przez tymczasowego prezydenta Crina Antonescu, jest "niepokojącym sygnałem wobec wysiłków wzięcia przez Rumunię odpowiedzialności za własną przeszłość, w tym za udział w Holokauście".W marcu tego roku Sova oświadczył w telewizji, że "żaden Żyd nie ucierpiał na terytorium rumuńskim" pod rządami gen. Iona Antonescu. Tymczasem, jak wynika z raportu komisji historycznej pod przewodnictwem laureata Pokojowej Nagrody Nobla Elie Wiesela, od 280 do 380 tysięcy rumuńskich i ukraińskich żydów zginęło w Ru