Odwiedzając Rzym warto zajrzeć do wyjątkowego miejsca, jakim jest Bazylika św. Bartłomieja Apostoła na Wyspie Tyberyjskiej w pobliżu Zatybrza. Znajdują się tam relikwie męczenników, ofiar współczesnych prześladowań. Bazylika nazywana jest „mauzoleum nowych męczenników”, gdyż chodzi tu o chrześcijan, którzy zginęli za wiarę w XX i XXI wieku. To polski Papież, Jan Paweł II, w 1993 roku przekazał kościół Wspólnocie św. Idziego z zamiarem stworzenia tam miejsca pamięci o chrześcijanach różnych wyznań: katolików, prawosławnych, protestantów, anglikanów, którzy oddali życie za wiarę. Ojcu Świętemu zależało bowiem bardzo na tym, by także w męczeństwie podkreślić wymiar ekumeniczny świadectwa wiary.


Rzymska bazylika od niepamiętnych czasów była miejscem, w którym szczególnie czczono relikwie świętych. Wśród najstarszych są tam do dzisiaj m.in. doczesne szczątki św. Bartłomieja Apostoła czy ewangelizatora naszego kraju św. Wojciecha. Kiedy w 1998 roku Jan Paweł II utworzył «Komisję ds. nowych męczenników», która zebrała się w tym kościele, w ciągu dwóch lat otrzymała ona dokumentację dotyczącą 12, 5 tys. przypadków - informuje Radio Watykańskie. 


Do szczególnych relikwii ostatnich lat znajdujących się w Bazylice należy z pewnością Biblia, którą miał w swoim pokoju pakistański minister ds. mniejszości Shahbaz Bhatti zamordowany w 2011 r. Jest tam także mitra bp. Luigiego Padovese OFMCap. zabitego w Turcji w 2010 r. czy mszał arcybiskupa San Salvador, Oscara Romero, zamordowanego w 1980 r. Do tego szczególnego panteonu relikwii jesienią bieżącego roku przywieziony zostanie kamień, którym obciążone zostało wrzucone do Wisły w 1984 r. ciało bł. ks. Jerzego Popiełuszki, patrona „Solidarności” i ludzi pracy w naszym kraju.

 

- Ksiądz Jerzy, który jest niejako rycerskim świętym, który w pewnym stopniu zastąpił postać św. Jerzego, bo bł. ks. Jerzy Popiełuszko walczył z czerwonym smokiem totalitarnego komunizmu i nienawiści. Jest to absolutnie „aktualny” błogosławiony w przyszłości święty. Dlaczego? Patrząc na to co się dzieje w Polsce widać, że komunizm nie został ostatecznie przezwyciężony i mamy do czynienia z jego recydywą, bo znów się kłamie, znów się ogranicza wolności obywatelskie, a on mówił prawdę. Ks. Jerzy był wielkim patriotą tak jak prymas Wyszyński, tak jak Jan Paweł II.


Z punktu widzenia uniwersalnego ks. Jerzy to człowiek skromny odważny i bohaterski, który daje nam wielkie świadectwo miłości do nieprzyjaciół. To jest aktualne przesłanie w dzisiejszym świecie. Dlatego jego ofiara nie poszła na marne bo ludzie ją zrozumieli. Obecnie potrzeba nam tego świadectwa – mówi Janusz Kotański, historyk.


Not. JW/Radio Watykańskie/Opoka.pl