Co po śmierci dyktatora?
Czy coś zmieniło się w Korei Północnej po śmierci Kim Jong Ila II? Czy w ogóle są jakieś szanse na zmiany? Kinga Dygulska-Jamro z University of California nie ma złudzeń. - Córy i synowie Partii wpadają co prawda w rozpacz, ale to wszystko. Mimo dramatycznej sytuacji żywnościowej, jaka kojarzy się z rządami Kima, naród wierzył w przywódcę, a propaganda i mitologizacja przywódcy odniosła w tym kraju ogromny sukces. Jeśli ktoś temu zaprzecza, to powinien posłuchać uchodźców, którzy nawet w Seulu i już po ucieczce z kraju wyrażają się o Kim Jong Ilu z szacunkiem. Poza tym tegoroczne dane CIA określają, że około połowa uchodźców z KRLD próbuje wrócić do rodzinnego kraju. I nie ma tu innego wytłumaczenia niż fascynacja własnym krajem i głęboka wiara w wyższość własnej „północnokoreańskiej rasy” - pisze.