"American Journal of Public Health" informuje, że specjaliści z „Columbia University Mailman School of Public Health” przeanalizowali zmiany w zapotrzebowaniu homoseksualistów na opiekę medyczną i psychologiczną po zalegalizowaniu w stanie Massachusetts małżeństw osób tej samej płci.” Badaniem objęto 1211 gejów zarejestrowanych w określonym ośrodku zdrowia w okresie od 12 miesięcy przed do 12 miesięcy po zmianie. Z uwagi na zbyt małą próbę nie analizowano stanu zdrowia lesbijek. Z badań wynika, że po wprowadzeniu małżeństw gejowskich liczba wizyt homoseksualistów w placówkach medycznych spadła o 13 proc. Dotyczyło to między innymi problemów z ciśnieniem tętniczym, depresją oraz zaburzeniami adaptacyjnymi, co badacze przypisują zmniejszonemu poziomowi stresu” - czytamy na Newsweek.pl. Liberalne media informują, że wcześniejsze badania sugerowały, że geje częściej cierpią na depresję i mają myśli samobójcze niż mężczyźni heteroseksualni. „Według brytyjskich ekspertów zajmujących się pomocą zarażonym wirusem HIV homoseksualiści, jako obywatele drugiej kategorii, mieli gorsze samopoczucie i byli bardziej skłonni do ryzykownych zachowań - nadużywania alkoholu, narkomanii czy ryzykownych zachowań seksualnych” - czytamy.
W końcu maistreamowe media wzięły pod uwagę badania, które dowodzą, że geje częściej chorują na AIDS, mają depresję i inne choroby niż heteroseksualiści. Do tej pory uważano takie wnioski za homofobię i szarlataństwo. Właśnie za takie konkluzje polskie media rozjeżdżały amerykańskiego psychiatrę dr. Paula Camerona, który był przedstawiany jako ciemniak z nietolerancyjnej części USA. Innym naukowcom, którzy przedstawiali podobne wyniki badań, odmawiano w naszym kraju sali wykładowej. Czy teraz ich konkluzje są już pełnowartościowe? Badania, które przedstawili naukowcy mają oczywiście sens i nie zamierzam ich obalać. W końcu trwały związek może ograniczać przygodne seksualne kontakty, które są dużo częstsze u gejów. Również stabilność w związku ogranicza problemy psychiczne i emocjonalne. Czy to jednak jest argument za legalizacją małżeństw homoseksualnych? Podejrzewam, że podobnie wyglądałyby konkluzje badań dotyczących „małżeństw” trójkątów albo 4 facetów, 3 kobiet i transseksualisty. Czy to oznacza, że powinniśmy zrównywać prawnie takie związki z małżeństwami? Badania naukowców zostaną oczywiście po raz kolejny użyte jako pałka na homofobów i zacofanych oszołomów religijnych. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby ktoś wpadł na pomysł ścigania przeciwników „małżeństw” gejowskich jako tych, którzy narażają homoseksualistów na utratę zdrowia a nawet życia. Czyż nie ma tolerancji dla przeciwników tolerancji?
Łukasz Adamski

