Jak Niemcy chcieli "rozwiązać kwestię polską" - zdjęcie
18.12.11, 14:46

Jak Niemcy chcieli "rozwiązać kwestię polską"

11

 

Trzecia Rzesza prowadziła przeciw Polakom wojnę zarówno energetyczną, jak i informacyjną. Przejawem tej pierwszej była aktywna polityka eksterminacji, przejawem drugiej zaś – socjotechnika zmierzająca do skłonienia Polaków, by sami przyłożyli rękę do likwidacji własnego narodu. Kluczem do zwycięstwa było bowiem dla Niemców trwałe i nieodwracalne osłabienie potencjału demograficznego podbitych nacji.


Autorem koncepcji postępowania wobec Polaków znajdujących się pod okupacją hitlerowską był kierownik Centrali Doradczej Urzędu do Spraw Rasowo-Politycznych NSDAP dr Erhardt Wetzel. W swoich wytycznych z 25 listopada 1939 roku pisał on: „Wszystkie środki, które służą ograniczaniu rozrodczości, powinny być tolerowane albo popierane. Spędzanie płodu musi być na pozostałym obszarze Polski niekaralne. Środki służące do spędzania płodu i środki zapobiegawcze mogą być w każdej formie publicznie oferowane, przy czym nie może to pociągać za sobą jakichkolwiek policyjnych konsekwencji. Homoseksualizm należy uznać za niekaralny. Przeciwko instytucjom i osobom, które trudnią się zawodowo spędzaniem płodu, nie powinny być wszczynane policyjne dochodzenia”.


Należy pamiętać, że w tym samym czasie na terenie Trzeciej Rzeszy obowiązywał zakaz antykoncepcji i aborcji, zaś homoseksualizm – jako czynnik rozbijający rodzinę, a więc strukturę kluczową dla rozwoju demograficznego – był prawnie ścigany. Od początku okupacji narodowi socjaliści zaprowadzili w Generalnej Guberni zupełnie inne porządki: wydano poufne wytyczne, aby nie traktować aborcji wśród polskich kobiet jako przestępstw i nie wszczynać w tych sprawach dochodzeń. Polaków nie karano również za rozpowszechnianie antykoncepcji czy akty homoseksualne.


Szczególnie ważny dla zrozumienia niemieckich intencji w tych kwestiach wydaje się inny dokument dr. Wetzela, który powstał w roku 1942. Możemy w nim przeczytać: „Powinno być oczywiste, że polskiej kwestii nie można rozwiązać w ten sposób, że zlikwiduje się Polaków, podobnie jak Żydów. Tego rodzaju rozwiązanie kwestii polskiej obciążyłoby naród niemiecki na daleką przyszłość i odebrałoby nam wszędzie sympatię, zwłaszcza że inne sąsiednie narody musiałyby się liczyć z możliwością, iż w odpowiednim czasie potraktowane zostaną podobnie. Moim zdaniem, musi zostać znaleziony taki sposób rozwiązania kwestii polskiej, ażeby wyżej wskazane polityczne niebezpieczeństwa zostały sprowadzone do możliwie najmniejszych rozmiarów”.


W jaki sposób jednak to osiągnąć? Jak doprowadzić do ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej, żeby odium potępienia nie spadło na Niemców? Doktor Wetzel nie miał wątpliwości: eksterminacja Polaków musi dokonać się ich rękoma. Dlatego w dalszej części swego dokumentu hitlerowski urzędnik pisał: „Aby doprowadzić na wschodnich terenach do znośnego dla nas rozmnażania się ludności, jest nagląco konieczne zaniechanie na wschodzie tych wszystkich środków, które zastosowaliśmy w Rzeszy celem podwyższenia liczby urodzin. Na terenach tych musimy świadomie prowadzić negatywną politykę ludnościową. Poprzez środki propagandowe, a w szczególności przez prasę, radio, kino, ulotki, krótkie broszury, odczyty uświadamiające itp. należy stale wpajać w ludność myśl, jak szkodliwą rzeczą jest posiadanie wielu dzieci. Powinno się wskazywać koszty, jakie dzieci powodują, na to, co można by zdobyć dla siebie za te wydatki. Można wskazywać na wielkie niebezpieczeństwa dla zdrowia, które mogą grozić kobiecie przy porodzie itp. Obok tej propagandy powinna być prowadzona na wielką skalę propaganda środków zapobiegawczych. Przemysł produkujący tego rodzaju środki musi zostać specjalnie stworzony. Nie może być karalne zachwalanie i rozpowszechnianie środków zapobiegawczych ani też spędzanie płodu. Należy też w pełni popierać powstawanie zakładów dla spędzania płodu. Można wykształcić np. akuszerki lub felczerki w robieniu sztucznych poronień. Im bardziej fachowo będą przeprowadzane poronienia, tym większego zaufania nabierze do nich ludność. Rozumie się samo przez się, że i lekarz musi być upoważniony do robienia tych zabiegów, przy czym nie może tu wchodzić w rachubę uchybienie zawodowej lekarskiej godności. Należy propagować również dobrowolną sterylizację”.


W 1943 roku władze hitlerowskie uznały, że nadszedł czas, by uprawomocnić nieformalny stan faktyczny, jaki obowiązywał w Generalnej Guberni od początku okupacji. Dlatego 9 marca 1943 roku gubernator generalny Hans Frank wydał rozporządzenie o pełnej niekaralności aborcji dokonywanej przez Polki i przedstawicielki innych „niższych rasowo” narodów. Ten sam akt prawny zaostrzał natomiast to samo prawo w odniesieniu do kobiet niemieckich – im za aborcję groziła kara śmierci.


Nierówność w traktowaniu ludności polskiej i niemieckiej była widoczna także w innych dziedzinach. O ile przeciętny Niemiec nie miał praktycznie swobodnego dostępu do środków antykoncepcyjnych, o tyle na potrzeby Polaków stworzono specjalny przemysł zapobiegający dzietności. O ile piśmiennictwo niemieckie podlegało surowej cenzurze obyczajowej, o tyle Generalna Gubernia zarzucona była literaturą pornograficzną w języku polskim. Niemieckie władze zamknęły wszystkie polskie uczelnie wyższe i szkoły średnie, zezwalając Polakom jedynie na ukończenie czterech klas podstawówki, ale dbały o to, by ludność tubylcza miała pod dostatkiem ogłupiającej i demoralizującej lektury.


Od tamtych czasów minęło niemal siedemdziesiąt lat. Doktor Wetzel dawno już gryzie ziemię, ale jego idee nadal pozostają żywe.

 

Ewa Kamińska

 

Artykuł ukazał się w kwartalniku FRONDA nr 60.

 

Fotografia przedstawia wysiedlenie Polaków z Kraju Warty w 1939 r. Fot. za Wikipedia/Deutsches Bundesarchiv (German Federal Archive).

Komentarze (11):

anonim2011.12.18 15:31
<p>Idee pozostają żywe... Tylko niegdyjsiejszy najeżdżca zostaje naszym protektorem. I jak tu nie wierzyć w cudowne przemiany? Dzieje się jak w piosence: \"Donald marzy, żeby było miło, Donald marzy, żeby się spełniło\". Oj, dzieje się.</p>
anonim2011.12.18 16:33
<p>Z całym szcunkiem obawim się że Wanda Nowicka nie zrozumie</p> <h2 class=\"news_title\">Jak Niemcy chcieli \"rozwiązać kwestię polską\"</h2>
anonim2011.12.18 18:01
<p>P. Nowickiej nie obchodzi ideologia. Ją obchodzi \"prawo do własnego brzucha\". Ona chyba nie miałaby nic przeciwko Hitlerowi i nazizmowi, dop&oacute;ki by dozwalał jej mordowac owoce radosnej tw&oacute;rczości erotycznej a dla jej dobrego samopoczucia - wszystkim wok&oacute;ł. Bo nikt nie lubi być \"odmieńcem\" i zawsze tekst \"bo wszyscy tak robią\" był świetnym uciszaczem wyrzut&oacute;w sumienia.</p> <p>Nie ma się co ta oszołomką zajmować. Palikot&oacute;wki się opiła to i bełkoce.</p>
anonim2011.12.18 19:43
<p>Ciekawy artykuł na ten temat \"Walka informacyjna w służbie polityki ludnościowej państwa\": <a href=\"http://www.mysl.pl/?m=57&amp;art_id=1698&amp;more=more\">http://www.mysl.pl/?m=57&amp;art_id=1698&amp;more=more</a> </p>
anonim2011.12.18 22:13
<p>Źr&oacute;deł ekterminacji Polak&oacute;w szukłabym nawet wczesniej-chociażby Bismarck powiedział \"dajcie Polakom rządzić a sami się wykończą\"</p>
anonim2011.12.19 0:17
<p>@Jacek...</p> <p>Bismarck pieprzył głupoty, aby osłabić ducha narodu polskiego. Polska w minionych wiekach wyrosła jako silne państwo, kt&oacute;re nie tylko dor&oacute;wnywało potęgom zachodnim, ale też potrafiła z powodzeniem ekspandować na wsch&oacute;d, az pod Moskwę, a także skutecznie rozprawić się zar&oacute;wno z najeźdźcami z p&oacute;łnocy (Szwedzi), jak i z południa (Turcja Osmańska).</p> <p>To właśnie waleczność Polak&oacute;w, ich otwartość na innych, ale r&oacute;wnocześnie skuteczna obrona przed wrogami sprawiała, że innym potęgom taki kompan w sąsiedztwie \"nie pasował\" i dlatego wszelkimi sposobami starali sie go wyeliminowac z gry politycznej, co się udawało, gdyż trudno obronić wszystkie flanki, gdy r&oacute;wnocześnie z wielu stron starano sie podważyć i zniszczyć nasz kraj. Ale Polska, jak feniks z popioł&oacute;w, po najwiekszym kryzysie potrafi się odrodzić. Przynajmniej tego historia uczy.</p> <p>&nbsp;</p> <p>Może dlatego tak okrojona jest w tej chwili nauka historii w szkole?</p>
anonim2011.12.19 2:00
<p>@Piogaleczku... Abyś nie marudził, że absolwenci szk&oacute;ł wszelakich wykazują sie mierną wiedzą, to chyba odwrotnie - chyba powinno się nie okraiwać materiał, ale go rozszerzać i... wymagać opanowania tej wiedzy już na poziomie szkoły średniej?</p>
anonim2011.12.19 7:17
<p>Niech żyje eugenika i siostra jej, pogarda. Pogarda dla słabszych, upośledzonych, biednych... Wsp&oacute;łczesna forma nazistowskiej doktryny \"prawo do swojego brzucha\" wraz ze swymi ideologami zwyciężyła. Znakomita większość ludzi Europy przyjęła ją jak coś oczywistego. Mordowanie nienarodzonych to zabieg, no może trochę kłopotliwy ale c&oacute;ż takie prawo \"wolności\". Biały człowiek w Europie jest w zaniku. Zmiany demograficzne zaszły już tak daleko, że nie spos&oacute;b ich zatrzymać. To już tylko kwestia czasu. Sami się wykończyliśy...</p>
anonim2011.12.19 9:53
<p>top&oacute;r (Islam) nad Europę nadciąga poniesie ona surową karę za grzechy wołające o pomstę do Nieba a kto wytrwa do końca będzie zbawiony</p>
anonim2011.12.19 13:37
<p>@Piogal \"Chodziło mi o to, że wiedza z zakresu prawdziwych nauki i tak jest mierna, więc jeśli zależy nam na poprawie tego stanu rzeczy, to jednym z właściwych rozwiązań wydaje się dalsze wykrojenie materiału oraz liczby godzin ze zdecydowanie mniej potrzebnych nauk takich jak historia czy język polski...\" -w ten spos&oacute;b wyhodujemy ludzi-narzędzia bez świadomości narodowej.&nbsp;Może dodaj jeszcze, żeby zwiększyć liczbę godzin z j. obcych, wtedy już wprost będzie wiadomo, na kt&oacute;ry rynek pracy dana hodowla ma trafić..</p>
anonim2011.12.21 9:57
<p>Ciekawe co jeszcze wyrosło na \"błędach\" PiSu. Może nieudolnie i mało ale becikowe, obnizenie podatku o 1%, odpis od podatku &gt;1000 zł na 1 dziecko, uwłaszczenie (wykup mieszkań po cenie znacznie niższej niż rynkowa) to są jednak konkrety.&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Mądre słowa \"szukaj prawdy, ona wyzwala\".</p>