Ziemkiewicz odpowiada na zarzuty, że "niepokorni" wrócili do "Rzeczpospolitej"
Z satysfakcją odnotowuję kolejne dowody swej popularności. Nie tak dawno lewica skrzykiwała się na manifestację przeciwko świętowaniu Niepodległości hasłem „nie chcemy Polski Ziemkiewicza”. Dosłownie na dniach Jakub Wojewódzki skasował swój „fanpejdż” argumentując, że zbyt wielu się tam nazłaziło „miłośników Ziemkiewicza”. A nawet gdy na parę dni udało mi się wyrwać z dziećmi na ferie, dopada mnie na stoku wiadomość, że awansowałem do grona celebrytów, o których struga się newsy z banana aby tylko mieć na stronie zapewniające większą klikalność i czytalność nazwisko.