Kategoria

Wiadomości

Sekcja: Wiadomości

Ziemkiewicz: One to lubią

Wiadomości

Ziemkiewicz: One to lubią

Plotkarskie media żyją w rytmie tzw. coming outów − czyli oznajmiania przez celebrytów, że wcale się nie wstydzą tego, co ludzie normalni uważają za powód do wstydu, albo że wcale nie podzielają poglądu dla wszystkich oczywistego. Z reguły są to wystąpienia do mdłości przewidywalne, albowiem pudelkowy świat pulsuje rytmem wtórnym względem politycznego. Gdy na przykład władza ma problem z pomylonymi smoleńskimi pochówkami, celebryci jeden przez drugiego deklarują, że wszystko im jedno, w czyim grobie będą leżeć, i w ogóle żeby ich popioły spuścić w toalecie. A jeśli władza potrzebuje odwrócić uwagę, odgrzewając wojenkę ideologiczną, to chwalą się aborcjami, jaraniem czy czym tam trzeba.

"Sympatyk PiS" pisze list do "Gazety Wyborczej"

Wiadomości

"Sympatyk PiS" pisze list do "Gazety Wyborczej"

Na imię mi Piotr, mam 30 lat, ukończyłem WPiA w Łodzi, można więc mnie uznać za stereotypowego "młodego, wykształconego, z dużego miasta". Jednak swoistym curiozum jest fakt, iż popieram PiS. Ale spokojnie, nie zamierzam nikogo w redakcji "Gazety" ani obrażać, ani o nic oskarżać - zagaja nieśmiało cichy wielbiciel "Wyborczej", po czym dodaje: Postanowiłem do was napisać z tego względu, iż w środowisku, którego jestem zwolennikiem, niestety nie znajdę odpowiedzi na dręczące mnie pytania, a u was, paradoksalnie, mogę takowe znaleźć.

W tłusty czwartek wyślij pączka do Afryki!

Wiadomości

W tłusty czwartek wyślij pączka do Afryki!

Okazuje się, że stara dobra zasada „przez żołądek do serca” może być wykorzastana nie tylko w kontekście amorów. Do serca ludzi dobrej woli, wykorzystując bardzo aktualny dziś przysmak, postanowił trafić kapucyn, o. Benedykt Pączka. Zakonnik, inicjator akcji „S.O.S dla Afryki”, z okazji tłustego czwartku zachęca do pomocy dzieciakom z Afryki.

Grodzka nie jest pionierką. Pierwszy był... Krzysztof Globisz, a raczej prof. Katzówna

Wiadomości

Grodzka nie jest pionierką. Pierwszy był... Krzysztof Globisz, a raczej prof. Katzówna

Nakręcona 4 lata temu czerstwa komedia romantyczna duetu Tomasz Konecki-Andrzej Saramonowicz, twórców równie miałkich, ale niezwykle popularnych, filmów jak "Testosteron" czy "Lejdis" to kolejne dziełko dla zakochanych parek, próbujących zabić uciekający czas w kinie, którego nie jest w stanie uratować nawet pojawiające się - raz po raz - zgrabne ciało Magdaleny Boczarskiej (znanej szerszej publiczności jako odtwórczyni głównej roli w filmie "Różyczka").

Abp Sławoj Leszek Głódź o związkach partnerskich: "Mnie to nudzi, bierze na nudności" [Zobacz wideo]

Wiadomości

Abp Sławoj Leszek Głódź o związkach partnerskich: "Mnie to nudzi, bierze na nudności" [Zobacz wideo]

Arcybiskup Głódź był gościem Radia Gdańsk. Na początku poproszony został przez dziennikarkę prowadzącą audycję Agnieszkę Michajłow o komentarz dot. Funduszu Kościelnego. Następnie dziennikarka zapytała: "Co ksiądz uważa na temat związków partnerskich, zarówno hetero-, jak i homoseksualnych? Obserwuje ksiądz tę dyskusję polityczną, która się toczy?, ksiądz arcybiskup odpowiedział: "Na nudności bierze, jak się tego słucha. Nawet w publicznej telewizji, w dziennikach, przez 15 minut, przecież tego nie można słuchać (...) Nie wiem, jak rodziny z dziećmi, z tym..., to wszystko znoszą. Wczoraj na przykład prowadzący, pan Kraśko, nie wiem, czy to on przygotowywał, ale te relacje piosenkarek, ministrów spraw zagranicznych Niemiec... Wyglądało na to, jakby co drugi był hetero czy co trzeci homo. Więc nie przesadzajmy. To fala, która dopłynęła do nas i przeminie".

Kult zbrodniarzy na Ukrainie ma się świetnie

Wiadomości

Kult zbrodniarzy na Ukrainie ma się świetnie

Ukraiński Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę szefowej ukraińskiej Postępowej Partii Socjalistycznej Natalii Witrenko i stwierdził, że działalność takich formacji jak OUN czy UPA nie została osądzona w procesach jako faszystowska. Tłumaczenia sędziów są jednak dosyć enigmatyczne. Choć w świetle dekretu OUN-UPA zostały uznane jako organizacje narodowowyzwoleńcze, co przecież powinno obejmować wszystkich obywateli Ukrainy (również tych, którzy nie zgadzają się ze spuścizną organizacji zrzeszających pospolitych morderców), to sąd tlumaczy jednak, że dekret nie dotyczy poszczególnych osób i nie narusza ich dóbr osobistych. Choć wyjaśnienie sądu było odpowiedzią na zapytanie Natalii Witrenko, można go odnieść do wszystkich osób dotkniętych decyzją. Pytanie, jak w obliczu tego faktu mają się czuć rodziny ofiar brunatnego terroru spod znaku bojówek Stepana Bandery?

Sto tysięcy powodów, żeby księża (nie) zrzucali sutanny

Wiadomości

Sto tysięcy powodów, żeby księża (nie) zrzucali sutanny

Księża są chciwi i pazerni. Tak, na pewno każdy z nas spotkał w życiu zachłannego na mamonę duchownego. Każą sobie płacić za odprawianie mszy, za chrzest i pogrzeb, nie mówiąc już o zawrotnych sumach za ślub. Mój znajomy, kiedy poszedł z narzeczoną do parafii dać na zapowiedzi, na pytanie, ile się należy za tę „usługę”, usłyszał (w obecności przyszłej żony!), że tyle, ile jest dla niego warta... Inny, od dwóch miesięcy czeka na odpowiedź na maila z pytaniem o dokumenty potrzebne do zawaracia sakramentu małżeństwa. A przecież mają te komputery i internety (a nawet użyczają wież kościołów, aby umieścić nadajniki, o czym z nieskrywaną troską informowała kilka dni temu „GW”).

Komunikat Ministerstwa Prawdy (nr 246) tylko na Fronda.pl: Wiatrówkowy zamach udaremniony!

Wiadomości

Komunikat Ministerstwa Prawdy (nr 246) tylko na Fronda.pl: Wiatrówkowy zamach udaremniony!

Kierowcy z pełnym zrozumieniem przyjęli tę sytuację. Takie są wymogi bezpieczeństwa. Wiatrówki co prawda nie są zabronione, ale lepiej dmuchać na zimne. Dlatego przewieziono je w bezpieczne miejsce by zajęli się nimi pirotechnicy. Oczywiście poinformowały o tym postępowe media, dzięki czemu Lud pracujący miast i WSI wie, że może spać spokojnie. Milicja czuwa. Niebezpieczeństwo zostało zażegnane. By żyło się lepiej! By żyło się lepiej wszystkim!

Macie, czego chcieliście, czyli dzieci z in vitro chcą poznać swoich ojców

Wiadomości

Macie, czego chcieliście, czyli dzieci z in vitro chcą poznać swoich ojców

Wyrok niemieckiego sądu w Hamm nie pozostawia wątpliwości. Klinika leczenia niepłodności w Essen ma wydać Sarah P. dane dotyczące jej biologicznego ojca, czyli dawcy spermy (nosił on numer 261). Wyrok opiera się na zasadzie, że każde dziecko ma prawo do znajomości swojego biologicznego pochodzenia, które zapisane jest w Karcie Praw Dziecka, ale także w wielu ustawach krajowych. Wyrok jest więc w pełni zrozumiały.