Na stronie internetowej TV Trwam wciąż liczone są podpisy, będące gestem solidarności z dyskryminowaną przez KRRiT telewizją o. Tadeusza Rydzyka.
Podobne argumenty wskazał też Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski złożony z 39 polityków Prawa i Sprawiedliwości. W liście do szefa Rady Jana Dworaka napisali oni, że "KRRiT pozostała głucha na głos katolików".
Na tak sformułowany zarzut natychmiast odpowiedział członek KRRiT Krzysztof Luft. W rozmowie z portalem Onet.pl podkreśl, że członkowie Rady nie są "ślepi i głusi".
- Jako KRRiT widzimy i bierzemy pod uwagę oczekiwania formułowane przez różne grupy społeczne. Właśnie dlatego w aktualnym konkursie jedno z miejsc na multipleksie wydzieliliśmy dla programu społeczno-religijnego - dodaje Luft.
Członek KRRiT zauważa też, że "nie ma innej możliwości uzyskania miejsca na multipleksie niż otrzymanie koncesji w drodze konkursu, w którym TV Trwam może uczestniczyć". - Ale wszystkich nadawców którzy się zgłoszą musimy traktować jednakowo - mówi Luft.
AM/Onet.pl
