„Odbiorą mi życie, a to nie najważniejsze”. Wstrząsająca historia ppłk. Łukasza Cieplińskiego ostatniego prezesa Wolność i Niezawisłość.
Żaden z zarządów powstałej w 1945 roku organizacji podziemnej Wolność i Niezawisłość nie utrzymał się dłużej niż rok. Mimo to WiN nie tylko trwała, ale stała się niezwykle silną strukturą walki wywiadowczej i informacyjnej. Właśnie taki kierunek przyjęła Wolność i Niezawisłość w okresie, jak określił go śp. Janusz Kurtyka, najbardziej heroicznym dla tej organizacji. Było to zasługą między innymi prezesa IV zarządu ppłk. Łukasza Cieplińskiego – człowieka wielkiej odwagi i nie mniejszej wiary. Ostatni przywódca WiN realnie oceniając panującą sytuację nie pragnął już odwracania biegu historii, spróbował natomiast wykrzyczeć światu o zbrodniach dokonywanych na naszych ziemiach. Chciał również obudzić sumienia Polaków, którzy głęboko zranieni niemiecką okupacją powoli tracili siły do walki z kolejnym najeźdźcą.