Gołota: Rodzina jest dla mnie najważniejsza
Choć znany pięściarz podkreślił, że boks jest dla niego całym życiem, a bez niego wszystko traci sens, podkreślił, co tak naprawdę jest dla niego ostatecznie najważniejsze.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Choć znany pięściarz podkreślił, że boks jest dla niego całym życiem, a bez niego wszystko traci sens, podkreślił, co tak naprawdę jest dla niego ostatecznie najważniejsze.
J. Wróblewski: Zapytam trochę prowokująco: czy protestanci mają swojego kandydata na Papieża?
Nie znam adresu pani Elżbiety Jaworowicz. Przekazałem sprawę komornikowi, który udał się do Warszawy, by jej wręczyć klauzulę wykonalności wyroku. Właśnie czekam na wieści od niego - mówi portalowi Ireneusz Kujawa.
W debacie mieli wziąć udział: Marta Abramowicz (Tolerado Stowarzyszenie na rzecz osób LGBT), dr Katarzyna Bojarska (UG), Robert Biedroń (poseł RP) oraz Radomir Szumełda (działacz PO). Zdaniem Wszechpolaków uczestnicy panelu to "osoby zaangażowane w wspieranie propagandy homoseksualnej" , a dwóch spośród zaproszonych polityków to "zadeklarowani publicznie pederaści".
Ks. Kancelarczyk dla Fronda.pl: A już się tak cieszyłem, że w tym Szczecinie będzie lepiej...
W ubiegłtym tygodniu firma Jutrzenka-Colian, producent popularnych wafelków „Grześki” wypuściła trzy spoty reklamowe. Szczególnie jeden z nich, zatytułowany „Mama”, wywołał oburzenie. W krótkim nagraniu możemy zobaczyć kobietę, w domyśle mamę dwóch kilkuletnich dziewczynek, od niechcenia jedzącą czekoladowy batonik. W pewnym momencie, także jakby od niechcenia, mówi tulącym się do mężczyzny córkom, pokrzykującym „tata!”, że... nie jest ich ojcem. Konsternacja, zszkokowane dziewczynki, jeszcze bardziej zszokowany ojciec, koniec klipu, kurtyna opada. Zostaje... nie, bynajmniej nie „Grześki”, ale uczucie jakiegoś wielkiego niesmaku. Tym bardziej, że wafelek jest promowany pod hasłem: „Zobacz, skąd się biorą dzieci..., czyli Grześki w akcji. Zero bujdy!”.
- Możemy się nie zgadzać co do szczegółów rozwiązania, którego oczekuje Agnieszka Holland, ale nie zgadzam się, żeby nas określać w ten sposób i nie podoba mi się, że sięgnęła do tego słownika i tej retoryki – powiedziała posłanka PO.
Co było do przewidzenia, między przedstawicielami różnych odcieni prawicy nie zabrakło napięć. Chodzi o niedawne happeningi w Warszawie i Radomiu, gdzie protestowano przeciwko wykładom prof. Magdaleny Środy i Adama Michnika.
W warszawskim klubie Hybrydy 16 lutego odbyło się spotkanie organizowane przez Stowarzyszenie Twórców dla Rzeczypospolitej. Wykład, w którym wzięli udział Joanna i Andrzej Gwiazdowie, Antoni Macierewicz, ks. Stanisław Małkowski, Kornel Morawiecki, Marek Nowakowski, Zofia Pilecka-Optułowicz, Kazimierz Świtoń, Bronisław Wildstein oraz Piotr Walentynowicz odbył się w ramach cyklu „Jakie elity dla Rzeczypospolitej?”.
Cykl spotkań odbędzie się po sejmowym głosowaniu nad wnioskiem PiS o konstruktywne wotum nieufności dla rządu.
Inicjatywą, z którą wyszedł klub PO nie jest zadowolony prezydent Szczecina Piotr Krzystek, którego wspiera jeden z koalicjantów - PiS. Drugi z koalicjantów – SLD – projekt poparł.
Szef SLD już zadeklarował, że nie będzie jednej listy lewicy do europarlamentu. - Ale nie rozumiem gorączki, która zapanowała z tego powodu. Dwie listy mogą mieć pozytywny wpływ na frekwencję, bo wyborcy otrzymają szerszą ofertę. Poza tym nikt nie oczekuje, że PO i PiS będą miały wspólną listę do europarlamentu. I tak samo nikt nie powinien oczekiwać wspólnej listy SLD i Ruchu Palikota - mówi Miller.
"Pielęgniarki i położne nie nauczą się już, że homoseksualizm to patologia. Zamiast tego zapoznają się z dyskusyjną teorią gender" – dowiedziała się „Rz". Owe treści które poddano genderowej zmianie znajdowały się w programach nauczania pielęgniarek i położnych od 2003 roku. Program przedstawiał homoseksualizm jako "zaburzenie i patologia". W tej sprawie nachalnie interweniowali u ministra Arłukowicza działacze Kampanii Przeciw Homofobii. Argumentowali oni, "że homofobiczne pytania pojawiają się też na testach. Programy zmieniono pod koniec ubiegłego roku".
Zacznijmy jednak od tego pierwszego. Wczoraj na jednego księdza prof. Dariusza Oko wystawiono tam trzech innych pałkarzy: Ilonę Łepkowską, Michała Piróga i niezawodną Joannę Kluzik-Rostkowską (na łączach był jeszcze ojciec Paweł Gużyński, ale w związku z tym, że on zazwyczaj dystansuje się od jasnego wyrażania nauczania Kościoła, można go pominąć). I właśnie oni robili wszystko, by nie pozwolić powiedzieć kilku słów prawdy. Ale to się nie udało. Ks. Oko jasno pokazał, że pedofilia dotyka o wiele częściej homoseksualistów, niż heteroseksualistów, i że pary gejowskie i lesbijskie – z jakichś powodów – chętniej adoptują dzieci swojej płci, a nie innej.
Inicjatywa opiera się na zupełnie nowych rozwiązaniach prawnych wprowadzonych przez Inię Europejską. Milion obywatelii państw unijnych (przynajmniej z siedmiu krajów, które spełnią minioma) może zgłosić własną inicjatywę ustawodawczą. Pierwszą zarejestrowaną jest zaś inicjatywa ludzi, którym drogie jest ludzkie życie, i którzy nie chca, by z naszych pieniędzy finansowano gigantyczne ludobójstwo w Afryce czy badania na ludzkiach na zarodkowym i embrionalnym etapie rozwoju.