Jedzcie szczaw. Kulturalnie!
Przyszła mi do głowy myśl rodem z horroru – otóż zacząłem się zastanawiać, czy działania ministra Arłukowicza nie są częścią kampanii ostatecznego rozwiązania kwestii biedy poprzez usunięcie z tego świata biednych dzieci, które kłują w oczy o wiele bardziej niż grzebiący po śmietnikach emeryci. To jest nawet całkiem logiczne – znikną biedni to problem biedy zniknie razem z nimi.