Świetlik: Władza się nagradza
Choćby takie coś, co skromnie nazywa się Władzą Wdrażającą Programy Europejskie, a co podlega Michałowi Boniemu. Już sama nazwa świadczy, że do czynienia mamy z władzą, a w dodatku przez wielką literę. Władza z wielkiej litery zachowuje się tak jak na taką przystało. Dlatego, by mieć poczucie własnej wartości, a także by proste chamstwo przymierające głodem majestat Władzy szanowało, przyznała ona sobie sama ponad dwa miliony złotych premii, przy czym zdarzyły się takie kwiatki jak młodsi specjaliści dostający po 30 tysięcy złotych. Szczególnie uhonorowano oczywiście dyrektorów departamentów. To zrozumiałe, bo prawdziwa Władza zawsze stawiała na Departamenty.