Katolicyzm wałęsowski
Sytuacja zmienia się diametralnie kiedy katolik próbuje żyć zgodnie z zasadami swojej wiary. Staje się wtedy fanatykiem, jest porównywany do nazistowskich zbrodniarzy a obowiązkiem każdego światłego i nowoczesnego Europejczyka jest potępić go, wykazać mu fałszywość jego poglądów oraz sprowadzić do roli nietolerancyjnego fundamentalisty, który z gorliwością hiszpańskiego inkwizytora chce rozpalać stosy pod tęczowymi wesołkami. Smutne jest to, że dziś już nawet Lech Wałęsa, człowiek przez całe życie noszący w klapie wizerunek Czarnej Madonny, wpisuje się w ten nurt potępienia dla prawdziwej i gorliwej wiary. „Zwłaszcza już ci, którzy mienią się katolikami, swoimi postawami powinni reprezentować to, o czym tak żarliwie, ale pusto mówią. Namawiam tu i Kościół, i hierarchów, aby piętnowali ten fałszywy katolicyzm bez miłości bliźniego. Uczmy się wszyscy żyć z akceptacją dla inności.” - napisał były elektryk i były prezydent aspirujący do roli naszego dobra narodowego w felietonie dla tygodn