Czy Tomasz Lis to jeszcze dziennikarz?
Na portalu Tomasza Lisa pojawiła się wczoraj sonda z przeuroczym pytaniem: "Gmyz zarzuca Tulei, że jego matka pracowała w SB. Dlaczego [Waszym zdaniem] prawica ciągle grzebie w przeszłości".
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Na portalu Tomasza Lisa pojawiła się wczoraj sonda z przeuroczym pytaniem: "Gmyz zarzuca Tulei, że jego matka pracowała w SB. Dlaczego [Waszym zdaniem] prawica ciągle grzebie w przeszłości".
Przed debatą Sejmu RP nad projektami aktów prawnych, mającymi wprowadzić w Polsce związku partnerskie (24/25.01.2013 r.), chcemy wyrazić obywatelskie zaniepokojenie i przekazać do publicznej wiadomości następujące uwagi.
Tyle w zasadzie wystarczyłoby za komentarz w całej tej sprawie. Ale nie sposób nie zauważyć, że odpowiedź ta wpisuje się w szerszy problem, jakim jest strach Owsiaka przed chrześcijaństwem i katolicyzmem. Usuwanie namiotu Przystanku Jezus z Woodstocku, zniszczenie wystawy Wybierz Życie – to dobre, bo o wiele symptomatyczniejsze, przykłady niechęci twórcy WOŚP do tego, co niesie ze sobą chrześcijaństwo, a nawet do zwyczajnej rozmowy, która jest czymś innym niż poklepywaniem autorytetów po plecach czy politpoprawną politgramotą. O eutanazji można rozmawiać tylko po to, by przekonywać, że jest ona miłosierdziem, ale gdy ktoś chce powiedzieć, że tak nie jest, to trzeba go skierować na terapię.
Kard. Nycz podczas opłatkowego spotkania z dziennikarzami, przypomniał, że sensem istnienia mediów jest szukanie prawdy. - Dziennikarze muszą pomagać innym docierać do niej - mówił do ludzi mediów warszawski metropolita.
Polski obywatel od 2003 roku mieszka z żoną w miejcowości Coruche w środkowej Portugalii. Miejscowy sąd skazał go na 6 i pół roku więzienia za przemoc domową i gwałty, podtrzymując decyzję sądu pierwszej instancji. W odrzuconym odwołaniu Polak tłumaczył się, że nie wiedział, iż przemoc małżeńska jest w Portugalii zabroniona. Przekonywał, że w jego ojczyźnie mąż ma prawo bić żonę i wykorzystywać ją seksualnie.
Z takimi „przyjaciółmi” czas się zabić. Tylko taki komentarz ciśnie się na usta, gdy zobaczyłem, że Gazeta Wyborcza z troską pochyliła się nad moim „listem” do Rafała Ziemkiewicza. Mógłbym piętnować manipulacje GW. Wyrywanie zdań z kontekstu, niedokładne przytaczanie itp. Ale jaka jest GW każdy widzi. Co tu komentować...
- Dominikanie mają to do siebie, że lubią robić rzeczy niestandardowe. Dominikaninowi nie wypada powiedzieć: odszedłem z zakonu z kobietą. Bo to zbyt przaśnie brzmi. To jest tandetne. To jest paździerz - mówi o opublikowanym przez Krzysztofowicza oświadczeniu o. Gużyński.
Trudno się doprawdy dziwić, skoro całe dekady prawie wszystko należało do państwa. Państwo dzieliło, rządziło, decydowało, najczęściej oczywiście wielkodusznie i w imię jak najwyższych celów i jak najwartościowszych symboli. Zapewne właśnie dlatego do dzisiaj bardzo często błędnie utożsamia się pojęcia dochodu narodowego z budżetem państwa. To z kolei powoduje zasadnicze błędy w postrzeganiu gospodarki i bogactwa Polski. Dlatego warto w tym miejscu wyjaśnić, co jest czym i skąd się bierze.
Igor Tuleya pochodzi z rodziny resortowej. Jego matka Lucyna Tuleya najpierw w latach 1960-71 pracowała w Milicji Obywatelskiej w Łodzi w wydziale kryminalnym, a potem do 1988 r. służyła jako funkcjonariuszka Służby Bezpieczeństwa w Biurze B Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Do zadań tej struktury należała inwigilacja, a konkretnie śledzenie przedstawicieli m.in. opozycji czy dyplomatów. Lucyna Tuleya, jak funkcjonariuszka bezpieki została objęta ustawą dezubekizacyjną, na mocy której obcięto jej emeryturę za 17 lat służby w organach bezpieczeństwa.
W programie Tomasza Sekielskiego w TVP zobaczyliśmy ks. Mariusza, który po karygodnym czynie nadal pełni obowiązki duszpasterskie na Ukrainie. Nie widać u niego głębszej moralnej refleksji po tym co zrobił. Mówi o sobie, że jest dzikusem...
Autor tekstu Piotr Lisiewicz jest dziennikarzem niesfornym (w odróżnieniu od „dziennikarzy niepokornych”) i tej niesforności dał wyraz. Tym razem to jednak przywara niebezpieczna, bo opierając się na poszlakach, stawia tezy wydumane czy wręcz kłamliwe. Szczerze mówiąc, można się śmiać z artykułu, w którym – na podstawie pochwały artystycznej i patriotycznej strony filmu „Hubal” przez rzecznika Obozu Narodowo-Radykalnego wypowiedzianej na wiecu w Lublinie 13 grudnia – wnosi się, że Ruch Narodowy wobec tego ma powiązania z dawnymi komunistycznymi promotorami filmów wojennych.
Niestety, Rimsha i jej rodzina wciąż znajdują się w niebezpieczeństwie. Portal Asianews.it poinformował ponadto, że dziewczynka cierpi na zaburzenia psychiczne, a mimo to została aresztowana w sierpniu ubiegłego roku. Następnie zwolniono ją za kaucją.
Caritas poinformował, że pozostawiony w oknie chłopczyk ma około dwóch tygodni, jest zadbany. Został odwieziony do szpitala.
Bronisław Komorowski zainaugurował je dziś, Prawo i Sprawiedliwość ma własny program i powołało społeczny komitet obchodów rocznicy. Prezydent apeluje jednak o wspólne świętowanie. Jak dodał, nie chodzi o bezkrytyczne obchodzenie rocznicy, ale o podejście do tematu z refleksją nad losami państwa.
Przestawiamy fragment artykułu Jerzego Wasiukiewicza, który okazał się na portalu "Wpolityce.pl"