Wiadomości
Na jednym ze spotkań podczas promocji „Myśli Nowoczesnego Endeka” − konkretnie, w szczecińskim „klubie 13 muz” − wyjaśniałem, skąd brało się antyżydowskie nastawienie endecji, szczególnie w okresie międzywojennym. W największym skrócie, twierdzę, iż nie miało ono nic wspólnego z rasizmem, który tak bujnie rozkwitł za naszą zachodnią granicą, z tamtejszymi rosenbergowskimi teoriami o „lepszej” i „gorszej” krwi. Antysemityzm w Polsce był przede wszystkim wynikiem napięć ekonomicznych. Napięć generowanych przez odziedziczony po Polsce sarmackiej sytuację niedorozwój rodzimego mieszczaństwa i zastąpienia go przez liczną, żyjącą na osobnych prawach, mniejszość żydowską („każdy szlachcic ma swojego Żyda, każdy Żyd swego szlachcica”), a szczególnie wzmocnionych polityką rosyjskiego zaborcy (wypchnięcie na ziemie etnicznie Polskie setek tysięcy Żydów z Rosji właściwej) oraz osiedleniem się w II RP setek tysięcy żydowskich uciekinierów z Bolszewii.