Piechociński zbuduje prawdziwe centrum?
- PSL jest pozytywistyczne i otwarte w relacjach z ludźmi. Mało nas do pieczenia chleba i ciebie też potrzeba - kierujemy to do każdego, kto chce pracować dla Polski - dodał.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
- PSL jest pozytywistyczne i otwarte w relacjach z ludźmi. Mało nas do pieczenia chleba i ciebie też potrzeba - kierujemy to do każdego, kto chce pracować dla Polski - dodał.
Redaktor naczelny tygodnika wraca do kontrowersji wywołanych przez uzasadnienie orzeczenia ws. dr. G. Sędzia Igor Tuleya ocenił taktykę organów ścigania jako "przerażającą". - Budzi to skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50., czasów największego stalinizmu - mówił sędzia.
- Nie przestaniemy być Polakami, będziemy mieli własny Sejm i rząd. Chodzi o budowanie państwa europejskiego, w którym kraje byłyby jak landy w Niemczech czy stany w USA. Język angielski musi być językiem urzędowym. W latach 50. ktoś, kto nie pisał po polsku, był analfabetą, dzisiaj analfabetą jest ktoś, kto nie zna angielskiego – zachwala swoją wizję Palikot.
Były premier tłumaczy, że nie planuje teraz powrotu do polityki, ponieważ ma wielu klientów, których nie może zostawić. Poza tym według Marcinkiewicza, 2013 rok nie jest dobry na takie powroty, bo nie ma żadnych wyborów.
Był już raz taki moment. Zaraz po tragedii smoleńskiej. Jarosław Kaczyński był bliski rezygnacji. Chciał oddać stanowisko prezesa Prawa i Sprawiedliwości i zaangażować w działalność ruchu społecznego imienia swojego brata. Przed ta decyzją powstrzymali go współpracownicy. Jak zachowa się po śmierci matki? – Albo rzuci politykę, albo przeciwnie – zaangażuje się w nią już bez reszty. Bliscy szefowi PiS wskazują raczej na to, że Jarosław Kaczyński jeszcze silniej rzuci się w wir pracy. – Dla mamy i dla Leszka - tłumaczą.
Podstawowa odpowiedź jest boleśnie oczywista: wspominamy je, bo jesteśmy Polakami i chcemy, by nasze dzieci też nimi były. A w polskość, choć może to absurdalne i pozbawione sensu, wpisane jest pragnienie wolności, niepodległości nawet za cenę krwi, nawet gdy jego realizacja jest szaleństwem geopolitycznym. To wezwanie wolności jest czymś, co nas wyróżnia, i dlatego, niezależnie od oceny sensowności politycznej Powstania Styczniowego, trzeba wspominać jego bohaterów i pokazywać dzieciom i młodzieży, że u podstaw polskości leży szaleńcze pragnienie wolności.
Ambasador, która wnosiła o wprowadzenie zmian w ustawie, wycofała się ze swoich postulatów po tym, jak zaczęto jej grozić śmiercią. Wytknęła jednak rządowi, że w coraz większym stopniu staje się zakładnikiem islamskich fundamentalistów. W konsekwencji została oskarżono o... bluźnierstwo i sprawa trafiła do trybunału w Multan. Sąd jednak z braku dowodów odrzucił pozew oskarżyciela Faheema Akhtara Gulla.
Zdaniem filozofki, Ziemkiewicz przesuwa się do czynnej polityki. - Ma ochotę stać się trybunem tego, w jego mniemaniu najbardziej uciśnionego, prawicowego polskiego ludu - powiedziała tygodnikowi "Newsweek". Odniosła się w ten sposób m.in. do szumu, który narobił w środowiskach prawicowych list Dawida Wildsteina do Rafała Ziemkiewicza. List dotyczył stosunku publicysty do przedwojennego polskiego antysemityzmu.
Jak donosi agencja Associated Press, Pattie Mallette zamierza wyprodukować film o krzywdach, jakie wyrządza aborcja. Premiera "Crescendo" odbędzie się 28 lutego. Twórcy filmu liczą na 10 milionów dolarów zysku. Pieniądze mają być przekazane organizacji, która wspiera młode kobiety zachodzące w ciąże.
Kontrowersyjna wypowiedź padła w audycji Moniki Olejnik "7 Dzień Tygodnia". W dyskusji wzięli również udział m.in. Adam Hofman (PiS) i Jacek Rozenek (Ruch Palikota).
"Wydaje się, że Gérard naprawdę zamieszka z nami, a nie w Groznym, Sarańsku, Tiumeniu, Udmurtii czy Moskwie, gdzie był gorąco zapraszany. To u nas kupił działkę" - napisano na stolby.com, oficjalnej stronie miejscowości Białe Słupy (Biełyje Stołby), która leży w pobliżu Moskwy.'
- Niebywałe chamstwo - ocenia Stefan Niesiołowski tezy z fragmentu artykułu w "Tak po prostu" nt. żon polityków Platformy Obywatelskiej.
W happeningu, który rozpoczął sie przed południem uczestniczył lider ugrupowania Janusz Palikot. "Nie chcemy fotopaństwa, nie chcemy fotorządu, nie chcemy fotopremiera, bo nie jesteśmy fotoobywatelami. (...) Nie zgadzamy sie na coś, co można nazwać podatkofilią, czyli na pewne zboczenie podatkowe, które polega na tym, że nawet śmierć może być okazją do zwiększenia dochodów do budżetu państwa. Rząd, który ustawia fotoradary nie tam, gdzie one powinny być ustawione, powoduje i potęguje chaos na drogach i przyczynia się do większej ilości wypadków i śmierci na drogach" - powiedział Palikot do zebranych.
Monika Olejnik zapytała również Tomasza Nałęcza o jego wypowiedź z wywiadu dla "Super Expressu". Nałęcz w rozmowie z redaktorem naczelnym tabloidu powiedział, że „nie wykluczone, że śmierć jeszcze bardziej osamotni Jarosława Kaczyńskiego i że będzie on jeszcze bardziej pełnym bólu odyńcem, jeszcze mocniej szarżującym na różne barykady.
Watykański rzecznik nawiązał do zaprezentowanego przez prezydenta Baracka Obamę pakietu dekretów w tej kwestii. Jak się oblicza, w rękach Amerykanów jest 300 mln sztuk broni. Nie ma się co łudzić, że wystarczy zmniejszyć ten wskaźnik, by zapobiec takim tragediom, jak w Newtown – zwraca uwagę włoski jezuita. Jednak z drugiej strony nie można poprzestawać na słowach i dlatego właśnie 47 tamtejszych zwierzchników religijnych poparło proponowane przez Obamę zmiany, zwracając się w tej sprawie do Kongresu USA, od którego zależy zatwierdzenie części ograniczeń.