Ambasador, która wnosiła o wprowadzenie zmian w ustawie, wycofała się ze swoich postulatów po tym, jak zaczęto jej grozić śmiercią. Wytknęła jednak rządowi, że w coraz większym stopniu staje się zakładnikiem islamskich fundamentalistów. W konsekwencji została oskarżono o... bluźnierstwo i sprawa trafiła do trybunału w Multan. Sąd jednak z braku dowodów odrzucił pozew oskarżyciela Faheema Akhtara Gulla.
Obrońcy Asii Bibi poinformowali, że Sąd Najwyższy w Pakistanie, rozpatrując odwołanie się od wcześniejszego wyroku, orzekł, iż ambasador Rehman musi być sądzona za bluźnierstwo. Szef policji w Multan ma zarejestrować przypadek bluźnierstwa na podstawie art 295c Kodeksu karnego, który skazuje na śmierć lub dożywocie za obrazę proroka Mahometa.
Sprawa dotyczy wystąpienia ambasador w telewizyjnym talk-show. Pakistańska polityk została oskarżona w lutym 2011 roku przez Gulla. Zarzucono jej, że dopuściła się bluźnierstwa przeciwko Mahometowi w telewizji Dunya TV, ponieważ w trakcie programu broniła ona Asii Bibi – matki pięciorga dzieci, katoliczki skazanej na śmierć za bluźnierstwo przeciwko islamowi, a także wyjaśniała powody, dla których wniosła projekt zmian do parlamentu Pakistanu, a dotyczących ustawy o bluźnierstwie. Polityk zaznaczyła, że zmiany te miały powstrzymać wszelkie ewentualne nadużycia.
eMBe/Naszdziennik.pl
