Bugaj dla Fronda.pl: Ruch Palikota nie powinien mieć swojego przedstawiciela w prezydium Sejmu, tak jak i ONR
W Sejmie nie ma potrzeby, aby było pięciu wicemarszałków. Trzech, to już jest i tak powyżej uszu. Ruch Palikota nie powinien mieć swojego przedstawiciela w prezydium Sejmu. To nie jest tak, że takie pogląd jest łamaniem demokracji. Było wtedy gdyby nie dopuszczono Ruchu Palikota do wyborów. Powiem wyraźnie, że gdyby skrajnie endecki ONR miał swoją frakcję w parlamencie, to też bym był przeciwko temu, aby był w prezydium Sejmu. Wszystko musi się dziać w granicach zdrowego rozsądku. Palikot nie uzyskał przecież w wyborach jakiegoś szalonego poparcia, zwłaszcza jeśli zwrócimy uwagę na frekwencję. Oni zostali wybrani, ale nie chcemy, aby byli w kierownictwie parlamentu. Zachowania partii Palikota są dla mnie zbyt kontrkulturowe.