Parlamentarzystka tłumaczy, że powieszone tablice mają przypomnieć wszystkim o tym, że to właśnie partia rządząca chce sprzedać Polskie Koleje Linowe. Anna Paluch dodaje, że powiesiła banery, bo na inne formy protestu nikt nie zwracał uwagi, łącznie z działaniami jakie podejmowała jako poseł. Posłanka PiS podkreśla, że chciała powiesić większe billboardy, ale żadna z firm zajmujących się reklamą, nie zdecydowała się na to.
Plakaty budzą pod Tatrami sprzeczne uczucia - jednym się podobają, inni uważają że forma protestu jest niewłaściwa. Jerzy Jędrysiak, radny miasta Zakopane podkreśla, że ustawianie takich banerów nie jest dobrym pomysłem, bo istnieją "inne formy dyskusji:.
AM/IAR/Interia.pl
