Inicjatywa opiera się na zupełnie nowych rozwiązaniach prawnych wprowadzonych przez Inię Europejską. Milion obywatelii państw unijnych (przynajmniej z siedmiu krajów, które spełnią minioma) może zgłosić własną inicjatywę ustawodawczą. Pierwszą zarejestrowaną jest zaś inicjatywa ludzi, którym drogie jest ludzkie życie, i którzy nie chca, by z naszych pieniędzy finansowano gigantyczne ludobójstwo w Afryce czy badania na ludzkiach na zarodkowym i embrionalnym etapie rozwoju.

Jeśli do 11 maja uda nam się zebrać w całej Europie (ale w zasadzie dlaczego nie w Polsce) milion podpisów, to pierwszym zagadnieniem wprowadzonym przez obywateli państw unijnych, z jakim będą się musieli zmierzyć brukselscy technokracji będzie właśnie zaprzestanie finansowania aborcji i badań na ludziach. A by tak się stało trzeba naprawdę niewiele. Elektroniczny podpis, albo wydrukowanie ze stron Jedenznas.eu papierowych formularzy i zbieranie na nich podpisów. Dzięki temu możemy uratować życie ludzi, a także pokazać, że Europa i Polska nadal nie są całkowicie zdemoralizowane, że nie brak w nich osób, dla których życie ludzkie znaczy bardzo wiele.

Zachęcam do wzięcia udziału w akcji, do zbierania podpisów. Niech nas zobaczą. I to nie tylko na ulicach, ale także w Parlamencie Europejskim. Niech wreszcie tamta strona uświadomi sobie, że my także jesteśmy obywatelami i także potrafimy wykorzystywać instrumenty prawne, by tylko bronić życia ludzkiego.

 

Tomasz P. Terlikowski